Temat: Jaskinia Maćkowa - K.Bm-01.12
Jaskinia Maćkowa, to niewielka norka zinwentaryzowana przez Speleoklub BB pod numer K.Bm-01.12, a dokładnie przez Ryszarda Głowackiego. Nazwę swoją zawdzięcza imieniem jego syna, który był wraz z nim podczas eksploracji 01.04.2007 r. Długość to 3 metry.
Położona jest w gminie Wilkowice w przysiółku Kalwaria na północno-zachodnich stokach góry Magurki Wilkowickiej 909 m npm. Właścicielem posesji jest najprawdopodobniej Skarb Państwa a dokładniej Lasy Państwowe. Wysokość otworu mieści się na poziomie ok 500 m npm.
Dojście Od przystanku PKS Wilkowice Góra kierujemy się ulicą Harcerską. Po drodze przechodzimy rzekę Wilkówkę oraz mijamy po prawej stronie stanicę Ośrodka harcerskiego (droga zakręca w lewo). Kierujemy się dalej drogą asfaltową, i dochodzimy do pierwszego na tej drodze ostrego zakrętu w prawo. Tuż przy łuku drogi zlokalizowany jest słup trakcji średniego napięcia (konstrukcja stalowa czteropodporowa). Od przystanku jakieś 650 m drogą. Obok słupa idziemy ścieżką w dół pod skosem, która prowadzi nas nad pierwszym osuwiskiem (dojście do Schronów nad Wilkowicami). Mijamy po 50m pierwszy rów osuwiskowy i idziemy dalej w tym samym kierunku około 50m do drugiego. Na przeciwko nas (nad rowem) ukazuje się zabudowa mieszkalna. Otwór jaskini znajdują się w zboczu osuwiska nad którym jest budynek mieszkalny w połowie wysokości i długości (obok drzewa). Zwiedzanie trudne. Jaskinia jest ciasna. Światło dzienne doświetla do połowy jaskinie. Podczas jej odkrycia jaskinia liczyła długości korytarzy na 7,5 m, jednakże po deszczach jeden z korytarzy zawalił się i długość jaskinie zmniejszyła się do 3 m.
Jaskinia powstała na wskutek przemieszczenia się płyt skalnych w piaskowcach przewarstwionych łupkami (wychodnie skalne) podczas procesu osuwiskowego tworzenia się rowu (zapadania i przesunięcia się mas ziemi).
Plan jaskini wg Ryszarda Głowackiego z 2007 r
pogląd na jaskinie
wewnątrz
otwór wejściowy widziany od środka
Ostatnio edytowany przez baca (2011-06-24 22:17:37)
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz