Temat: Rohacz Płaczliwy
Tym razem o dylemacie, który kiedyś nas dopada - Co by było gdyby? Zapraszam do lektury!
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tym razem o dylemacie, który kiedyś nas dopada - Co by było gdyby? Zapraszam do lektury!
super wyprawa!
pozazdrościć tylko
hmmm...ale cosik mi sie widzi co następnym wyzwaniem naszego adminka , bedzie chyba- forum.............TATRY
![]()
Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2011-11-14 20:52:41)
Relacja i foty pierwsza klasa. To już prawdziwe opowiadanie. Góra poczeka, a życie jest jedno. Może sam się skuszę, żeby się tam wybrać? Marzy mi się zrobienie całości grani, a nie jak dotąd w częściach, czyli jednym rzutem od Wyżnej Huciańskiej Przełęczy po Wołowiec, a może nawet Grzesia... kto wie co następny rok przyniesie... W każdym razie to najpiękniejsza trasa w Zachodnich Tatrach i niesamowicie zróżnicowana: od łagodnych połonin po urwiste przepaście.
Ostatnio edytowany przez piotr (2011-11-14 20:41:53)
Ja swoje "ambicje" musialam schować dzień wczweśniej tuż pod samą Bystrą... cóż musi na mnie poczekać.... smutek zawsze pozostaję w takich sytuacjach... być tak blisko, a jednak za daleko.... człowiek czuje się wtedy taki malutki...
Nasz admin powinien pomyśleć o wydaniu "opowiadań z gór" połączonych z jakimś albumem ![]()
super wyprawa!
pozazdrościć tylko
![]()
hmmm...ale cosik mi sie widzi co następnym wyzwaniem naszego adminka , bedzie chyba- forum.............TATRY![]()
![]()
![]()
Może kiedyś powstanie
, ale tam za duża konkurencja i na pewno inny klimat niż Beskidzie Małym.
Relacja i foty pierwsza klasa. To już prawdziwe opowiadanie. Góra poczeka, a życie jest jedno. Może sam się skuszę, żeby się tam wybrać? Marzy mi się zrobienie całości grani, a nie jak dotąd w częściach, czyli jednym rzutem od Wyżnej Huciańskiej Przełęczy po Wołowiec, a może nawet Grzesia... kto wie co następny rok przyniesie... W każdym razie to najpiękniejsza trasa w Zachodnich Tatrach i niesamowicie zróżnicowana: od łagodnych połonin po urwiste przepaście.
Zgadza się Piotrze, ta część Zachodnich jest rewelacyjna! Myślę, że w przyszłym roku tam wrócę, zainteresowanych zapraszam oczywiście! ![]()
Czytałam i oglądałam z wielkim zainteresowaniem
Pomysł Czarownicy wart rozważenia
to by się dopiero "w kupie" czytało
Myślę, że dylematów, o których piszesz doświadczyło wielu z nas... czasami były to wielkie góry, a czasami góreczki...
Uważam, że ludzi poznajemy w działaniu - nie przez gadanie
i w czasie dłuższej wędrówki, w czasie konkretnych zdarzeń ujawniają się cechy o które byśmy ani siebie, ani innych nie podejrzewali - in plus i in minus ![]()
kolejna ciekawa relacja i odsłona Tatr Adminie ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.023 sekund, wykonano 11 zapytań ]