Temat: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

Na górze Gancarz o wysokości 880 m n p.m ,która znajduje sie w Beskidach Zachodnich pomiędzy trzema górskimi wioskami ;Kaczyna,Ponikiew i Rzyki-stał krzyż drewniany ,oświecany rokrocznie lampką oliwną w każdy Wielki Piątek Jak starzy ludzie głoszą ponad kilkadziesiąt lat temu -gospodarz wsi Chocznia -niejaki Jakób Sikora ,dziś liczący 90 lat życia z pomocą gospodarzy wsi Kaczyna -krzyż ten ufundował Poświęcenie wspomnianego krzyża miano obchodzic bardzo uroczyście i z procesją W skład procesji wchodziła ludnośc z wsi Chocznia ,Ponikiew ,Inwałd oraz z miasta Andrychów i Wadowic Jednakowoż ząb czasu -burze-wichry i pioruny Krzyż wspomniany zniszczyły doszczętnie tak,iż by pottrzymac dawną tradycje -zaszła konieczna potrzeba wystawienia nowego krzyża .Totez mieszkańcy okolicznych wiosek -Choczni ,Kaczyny ,Ponikwi i Rzyk przy poparciu Przewielebnego ks Józefa Kmiecika ,JWP.Jana Świętka ,Franciszka Zawiłe ,Jana Sikorę ,Zenona Olbrychta ,majora Aleks,Gazdy Sudniawskiego,Jarosława Dittych-z Wadowic Wincenta Mikołajka ,T Smazów ,Władysława Mikołajka ,Jana Malinka -z Andrychowa -Tomasza Bursztyńskiego z Choczni ,Józefa Książka z Kaczyny ;postanowili w miejsce Krzyża Drewnianego postawic na szczycie góry GANCARZ Krzyż żelazny osadzony w betonie ,a to na Chwałe Bożą z intęcją by Krzyż ten chronił okoliczne wioski od burz nawałnic i klęsk żywiołowych Piękny i pogodny dzień sierpniowy zgromadził na powyższą uroczystośc poświęcenia Krzyża -parę tysiecy osób z okolic miast Wadowice i Andrychów jak równiez z okolicznych wiosek .Wsród tychże uczestników można było zauwazyc wycieczkowiczów oraz letników z Górnego Sląska ;ba nawet korpus oficerski III/12p.p.stacjonowany w Krakowie a wtenczas znajdujący sie z batalionem na strzelnicy bojowej w Ponikwi -zjawił sie w komplecie .Samą uroczystośc zapoczątkowano wystrzałami z mozdzierzy,a echo wystrzałow rozchodzące się milami po górach -głosiło,że rozpocznie się wkrótce poświęcenie Krzyża Następnie orkiestra ,,Byłych Wojskowych z Andrychowa''odegrała hejnał Dzwięki orkiestry sprawiły ,iz turysci bawiący w okolicy również poczeli tłumami się jawic W końcu poczeła się zbliżac procesja z parafi CHOCZNIA -prowadzona przez Przewielebnego ks Józefa Kmiecika w asyście wikarego.Po chwilowym wypoczynku procesji u stóp wspomnianego Krzyża nastąpił akt poświęcenia Krzyża przez Ks Józefa Kmiecika i wygłoszone okolicznościowe kazanie Podczas całej uroczystości przygrywała orkiestra byłych wojskowych z Andrychowa .Następnie by częściowo pokryc koszta połączone z wzniesieniem tegoż Krzyża ,Przewielebny Ks Józef Kmiecik poczoł pośród uczestników zbierac kolektę.Po poswięceniu Krzyża i spożyciu posiłku improwizowanego na powyższym szczycie ,przy dzwiękach wspomnianej orkiestry rozpoczeły się pląsy i zabawy,które przeciągneły się do póznego wieczoru Humor i wesołośc panowała ogólnie Inni natomiast przyglądali sie okolicznym górom i wzgórzą ,podziwiając prześliczną naturę i okolice rozkoszując się przecudnym  wokoło roztaczającym się krajobrazem W końcu uczestnicy tej uroczystości poczeli się rozchodzic do swych domów -a był to iście wspaniały obraz tych różnobarwnych grup zdążających do swych domostw rozradowanych i zadowolonych tak z powodu wzięcia udziału w niezwykłej uroczystości jako tez i z tego iż mogli zwiedzic jeden z większych szczytów Beskidu Zachodniego ,zaczerpnąc świeżego i zdrowego  powietrza  ,jako też ujrzec piękno naszej rodzimej natury Kazdy z powracających miał z sobą pamiątke z tegoż szcytu w postaci wrzosu lub badjaków Poświęcenie tegoż Krzyża odbyło się dnia szesnastego sierpnia Roku Pańskiego tysiąc dziewięcset trzydziestego pierwszego (16.VIII.1931) za czasów kiedy Prezydentem Rzeczypospolitej był Profesor Inż.Ignacy-Mościcki,Ministrem Spraw Wojskowych ;Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudzki   Materiał z archiwów parafii Narodzenia Św.Jana Chrzciciela w Choczni

Ostatnio edytowany przez ferdynans (2010-04-20 08:36:18)

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

2

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

Świetny tekst ferdynans. Sam próbowałem kiedyś wygooglować cokolwiek nt. krzyża na Gancarzu, ale niestety jedyne co znalazłem to to, iż pierwszy drewniany krzyż stanął tam ok roku 1900 (jako krzyż milenijny) link do artykułu Andrzeja Pietyry. Nadgryziony zębem czasu przez burze, śnieżyce i korniki został zastąpiony obecnym - stalowym w roku 1930. Wnioskuję, że ta rozbieżność dat (1930 - umieszczona na betonowym cokole/16.08.1931 - o której piszesz) wynika z tego, że uroczyste poświęcenie miało miejsce dopiero następnego roku po wzniesieniu.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

3

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

Interesujące są historie krzyży w Beskidzie Małym, a mamy ich kilka wink

4

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

bardzo ciekawy tekst ferdynans . Ja osobiście odnoszę wrażenie , że ten właśnie szczyt , chodzi mi o Gancarz, jest odrobinę zaniedbany. Chyba najmniej się o nim pisze. Dobrze więc jest się coś o nim ciekawego dowiedzieć smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

Z ciekawością przeczytałam tekst o krzyżu na Gancarzu. Bywając u rodzinki w Ponikwi zostałam "wyprowadzona" na ten szczyt, ale historii krzyża nie znałam. Pamiętam tylko piękne widoki na okoliczne wsie, chyba Kaczynę i właśnie Ponikiew smile
W Twoim artykule ferdynansie pojawia się słowo  bajdak   bajdaki co ono oznacza?  wujek google nic nie chciał powiedzieć wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

6

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

jolanta napisał/a:

Z ciekawością przeczytałam tekst o krzyżu na Gancarzu. Bywając u rodzinki w Ponikwi zostałam "wyprowadzona" na ten szczyt, ale historii krzyża nie znałam. Pamiętam tylko piękne widoki na okoliczne wsie, chyba Kaczynę i właśnie Ponikiew smile
W Twoim artykule ferdynansie pojawia się słowo  bajdak   bajdaki co ono oznacza?  wujek google nic nie chciał powiedzieć wink

To nie bajdak tylko badjak musze przyznac ze również nie znam znaczenia tego słowa jesli masz w Ponikwi rodzinke a może jakąś babcie lub starszą osobe najlepiej byłoby ja zapytac. Ja mysle ze pewnie jakis bukiecik kwiatów

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

7

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

rzeczywiście badjak patrzę i nie widzę przez te moje okulary wink , rodzinka w Ponikwi taka przyszywana i z moich roczników jeszcze nie babciowatych big_smile , ale może ktoś na forum się odezwie, czekajmy cierpliwie wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

8

Odp: Pamiątka z poświęcenia Krzyża na Gancarzu

nena napisał/a:

bardzo ciekawy tekst ferdynans . Ja osobiście odnoszę wrażenie , że ten właśnie szczyt , chodzi mi o Gancarz, jest odrobinę zaniedbany. Chyba najmniej się o nim pisze. Dobrze więc jest się coś o nim ciekawego dowiedzieć smile

Ja również uważam ze jest troszke zaniedbany choc to jeden z wybitniejszych szczytów Beskidu Małego Pewnie wynika to z tego ze jest szczytem dośc trudnym i nie jest zbyt lubiany przez turystów (wie to każdy kto zdobywał ten szczyt zielpnyn szlakiem biegnącym z Andrychowa) jedyne w miare łagodne podejście to od strony Leskowca W ostatnich latach coś zyskał na popularności raz w roku odbywa sie pod krzyżem msza św  Wykonano wokól krzyża małą wycinke co otworzyło wspaniały widok było też kilka ławeczek ale z tego co pamiętam to pod koniec zeszłego roku była już tylko jedna I niestety to co wszedzie slad po ognisku i sterty śmieci

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI