26

Odp: Mały Szlak Beskidzki

No cóż - obawiam się, że mogę mieć problem z urlopem od poniedziałku. Od wtorku może jakoś przejdzie.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

27

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Ja też niestety boję sie o swój urlop 2-3 dni to maksymalnie co teraz dostanę... myśląc o dłuższym urlopie później. Kolejna sprawa to pogoda, mam nadzieję, że się polepszy.

28

Odp: Mały Szlak Beskidzki

lowell79 napisał/a:

Kolejna sprawa to pogoda, mam nadzieję, że się polepszy.

Nie no myślę, że nie będzie aż tak katastrofalnie, a jeśli już będzie padać do czerwca to zawsze możemy się przerzucić na... kajaki wink

Przyjrzałem się trasie na mapach. No cóż powiedzieć - jest cholernie długa wink. Trzeba będzie zabrać dużo papieru toaletowego i plastry na odciski wink. Ale tak poważnie - nie znam w ogóle środkowej części (Krzeszów-Myślenice). Może to jednak nie jest głupi pomysł zacząć już we wtorek i celować na sobotę. W ostateczności zawsze jeszcze będziemy mieli dzień w zapasie wink

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-05-17 17:03:56)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

29

Odp: Mały Szlak Beskidzki

piotr napisał/a:

... Może to jednak nie jest głupi pomysł zacząć już we wtorek i celować na sobotę. W ostateczności zawsze jeszcze będziemy mieli dzień w zapasie wink

A co z Jolantą ??

30

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Osobiście tą trasę przeszedłem w 4 dni i muszę przyznać, że potem nie wiedziałem jak się nazywam, a może rozbić tą trasę na 2 weekendy po 3 dni Ewentualnie 3 czerwca jest boże ciało zatem można by zwerbować 4 dni a potem reszte dokończyc w kolejny weekend i wtedy nie trzeba było by brać dużo dni z urlopu

Ostatnio edytowany przez baca (2010-05-17 18:20:51)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

31

Odp: Mały Szlak Beskidzki

No tak, tylko że założenie było takie, żeby to zrobić "za jednym zamachem" .....

A jak Ty to widzisz ??

Plan 5-cio dniowy, który zaproponowałem, składa się z kolejno, 30km (do Potrójnej)  23,5km (do Zembrzyc), 35km (do Myślenic), 10 km (na Kudłacze) i na koniec 35 km (na Luboń).

32

Odp: Mały Szlak Beskidzki

no w sumie też nie jest zły plan ale
ja bym podszedł do Palczy czyli za Zembrzycami a w kolejny dzień doszedł do Kudłaczy To zaoszczędzi jeden dzień i pytanie czy spać na Luboniu czy nie zejść do Rabki

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

33

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Brzmi hardkorowo ....... co na to reszta ?? Z 7 dni robią się 4 ....

34

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Problem jest w tym, że będzie trzeba wczas rano dojechać do Bielska a wyjechać wieczorem z Rabki (w niedziele to zostają nam busy na Kraków i potem można się przesiąść na w Głogoczowie na bus do Bielska-Białej. Z doświadczenia wiem, że w niedziele nie ma za dużo kursów na tych trasach

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

35

Odp: Mały Szlak Beskidzki

A jakby zacząć w środę wieczór i dojść na Hrobaczą, oszczędzając siły na kolejne dni ?

Tylko znowu odpada nam Jola .....

Czekamy na propozycje innych, póki co to tylko my się tu głowimy tongue

36

Odp: Mały Szlak Beskidzki

To taki hardcore. Jest to do zrobienie, pytanie czy taka forma będzie sprawiać przyjemność? Na pewno miło byłoby z Darkheushem na Luboniu posiedzieć jedną noc, na pewno na nas będzie czekał jeśli z nami nie pójdzie oczywiście (dla nie wtajemniczonych Darkheush będzie opiekował się schroniskiem na Luboniu wink ). Ja myślę o wyruszeniu tak spokojnie we wtorek, a w niedzielę rano zejść do Rabki i złapać jakiś transport do domu.

37

Odp: Mały Szlak Beskidzki

O ile dobrze pamiętam jak wracałem w kwietniu z Lubonia, parę minut po 14 jest pociąg z Rabki Zdrój do KRK przez Kalwarię. Co prawda nie ma z niego połączenia na BB, ale na busa czekałem w Kalwarii kilkanaście minut. Browara nie zdążyłem spokojnie wysączyć wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

38

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Tu podaje już rozkład busów na trasie  Kraków - Andrychów - Bielsko-Biała - Cieszyn

Comfort Bus 

Inter Palm

a tak wygląda połączenie busami na trasie Rabka - Kraków

RabBus

To jest to co mi teraz przychodzi do głowy Oczywiście są tez autobusy i pociągi ale to już trzeba się wgłębić

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

39

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Jest jeszcze opcja aby iść od drugiej strony czyli do Rabki do Bielska i wtedy będziemy wracać.

Ostatnio edytowany przez baca (2010-05-17 19:34:00)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

40

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Sorki, ten po 14 nie jedzie w soboty/niedziele. Jest odjazd z Rabki do KRK o 15:33

PKP

Z Rabki Zaryte do Zdroju busy jeżdżą co pół godziny.

Ostatnio edytowany przez darkheush (2010-05-17 19:46:16)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

41

Odp: Mały Szlak Beskidzki

baca napisał/a:

Jest jeszcze opcja aby iść od drugiej strony czyli do Rabki do Bielska i wtedy będziemy wracać.

He he. Już to widzę jak ruszamy od Darkheusha do Bielska (jeśli nie będzie mógł iść) - połowa grupy została by już na Luboniu, a druga skacowana padła by po dwóch dniach w Myślenicach lol lol lol. Nie to zdecydowanie zły pomysł.

Czy to "będziemy" znaczy, że baca też się wybiera z nami na tę trasę?

A jeżeli chodzi o czas to popieram opcję Lowella79:

lowell79 napisał/a:

myślę o wyruszeniu tak spokojnie we wtorek, a w niedzielę rano zejść do Rabki i złapać jakiś transport do domu.

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-05-17 21:38:25)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

42

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Po mojemu smile

1. Piątek po pracy: Straconka – Hrobacza Łąka (nocleg w schronisku) - 2h 30 min.
2. Sobota: Hrobacza Łąka - Potrójna (nocleg w chatce) - 7h,15 min.
3. Niedziela: Potrójna - Zembrzyce (nocleg kwatery prywatne) - 6h 25 min.
4. Poniedziałek: Zembrzyce – Myślenice (nocleg PTTK lub kwatery) - 9h 20 min.
5. Wtorek: Myślenice – Kudłacze (nocleg w schronisku) - 2h 45 min.
6. Środa: Kudłacze - Mszana Dolna (nocleg kwatery prywatne) - 7h 45 min.
7. Czwartek: Mszana Dolna - Luboń Wielki - 2h 50 min.

Tak wygląda moja wersja, ponieważ:
-    nie chcę gnać szybko przed siebie byle zaliczyć
-    biorę pod uwagę własne ograniczenia sprawnościowe
-    chciałabym spokojnie zobaczyć ile się tylko da np. przyjrzeć się bliżej Zembrzycom, Myślenicom, których zupełnie nie znam
-    zdaję sobie sprawę, że w związku z tym być może pójdę sama
-    ponieważ K2 lub ME już pewnie mi się samotnie nie zdarzy, to niech to będzie MSB, a w przyszłości GSB  wink
-    w tej wersji będę na Luboniu w środę wieczorem lub czwartek w ciągu dnia, dychnę, poklacham, a w piątek rano ruszę szlakiem do Jordanowa, potem busem do Makowa Podhalańskiego
-    tym sposobem po gruntownej toalecie i odpoczynku mam szansę bawić się w sobotę wyśmienicie (w sukni balowej) na wiadomym weselu big_smile
Nie pójdę, jeżeli będzie bardzo kiepska pogoda, nie dostanę urlopu, wtedy odkładam wypad na inny termin, wakacyjny.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

43

Odp: Mały Szlak Beskidzki

wink To i tak, niektóre dni są porządnie  wyśrubowane. Zatem widać, że Jolanta ma kondychę. smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

44

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Wszysto się w drodze okaże big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

45

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Jola trochę się pogubiłem więc mam pytanie czy podawany przez Ciebie plan obejmuje dni 28 maja - 3 czerwca?
Drugie pytanie, czy nie możesz wrócić z Rabki do Bielska w sobotę rano 5 czerwca?

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-05-19 07:18:18)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

46

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Piotrze moja wyprawa została zaplanowana od piątku po pracy 28 maja (spokojnie na wieczór dojdę na Hrobaczą, a zaoszczędzę dzień) do 3-4 czerwca.
W sobotę 5 czerwca będę gościem weselnym w Makowie Podhalańskim i dlatego chciałabym z gór do Makowa dostać się w piątek, żeby trochę odpocząć przed sobotą i spokojnie fryzurę, makijaże i te sprawy uczynić  smile  Trekingi słabo się komponują z suknią balową big_smile
Gdyby nie wesele nic by mnie nie ograniczało. Mogłabym wyjść później i skończyć w dogodniejszym terminie.
Cały czas otwarta pozostaje kwestia pogody i urlopu. Jeżeli jedno lub drugie nie wypali przekładam całość na inny czas.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

47

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Dzięki Jolu za odpowiedź. Sprawa jest dość prosta - podobnie jak w przypadku naszego ostatniego zlotu nie będziemy w stanie wypracować terminu, który by zadowolił absolutnie wszystkich. W zwiazku z tym proponuję poddać kwestię demokratycznemu głosowaniu. W trakcie naszych dyskusji wyłoniły się następujące warianty (piszcie ile osób i który punkt wybieracie):

a) 6 lub 7 dni, 28 maja - 3 czerwca (rozumiem, że ewentualnie jeszcze 4 czerwca wchodził by w rachubę)
b) 5 lub 6 dni, 1 czerwca - 5/6 czerwca
c) skrócenie trasy (proszę piszcie jaki odcinek chcielibyście przejść i do jakich dni chcecie to skrócić).
Możemy też rozważyć:
d) inny termin - piszcie jaki i ile osób jest nim zainteresowanych.

Ja zdecydowanie opowiadam się za terminem b), bo dla mnie (i wielu innych osób) wziecie aż 4 dni urlopu może być problemem, a przedłużony czerwcowy weekend daje nam właśnie sposobność na zaoszczędzenie urlopu. Jestem też za jak najczęstszym nocowaniem pod namiotem (zauważyłem że w planie Joli nie ma przewidzianego ani jednego biwaku). Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na pewien dość istotny szczegół, że w przypadku biwakowania pod namiotem odpada nam w wielu przypadkach konieczność dojścia do jakiegoś schroniska lub kwatery, czyli stwierdzamy, że mamy już dość maszerowania, a obok jest wygodna polanka, więc po prostu się na niej rozbijamy. Oczywiście nie oznacza to, że musimy wyłacznie nocować pod namiotem - zakładam, że będziemy nocować np. w Chatce pod Potrójną i na 100 % u Darkheusha, zaś osobiście zrezugnował bym z noclegów na kwaterach (np. w Myślenicach lub Zembrzycach), bo zupełnie mi to nie pasuje do wyprawy górskiej.

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-05-19 09:07:02)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

48

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Ja też bardziej skłaniam się do wariantu B. Namiot to rzeczywiście "wygoda", jeśli chodzi o dowolność miejsca do nocowania. Zawsze można je dopasować do kondycji w danym dniu,, albo zajdziemy dalej, albo trochę bliżej niż w planie wink Jeśli pogoda nie pokrzyżuje planów i nie będzie problemu z urlopem to jestem za wariantem B.

49

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Hehe
Już wiem pewnie czemu darkhause będzie na Luboniu

Przejrzałem maila i wiedzę coś takiego

Data:  15 maja 2010 21:43 

SCHRONISKO NA LUBONIU WIELKIM POSZUKUJE PRACOWNIKA...
...(plci dowolnej) na przynajmniej rok. Uczciwego, pracowitego, abstynenta.
Zainteresowanych prosimy o kontakt: 604876110

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

50

Odp: Mały Szlak Beskidzki

Baca to nie przejedzie daleko mu do Abstynenta tongue

wszyscy razem jesteśmy jedną częścią istnienia, wszyscy razem jesteśmy jedną częścią zniszczenia