Temat: Restauracja Jodła Ślemień

Miałem okazje tam być  dobrze i tanio zjeść. 9,99 za pełny obiad to darmocha może to nie salony ale jak jestem w tych okolicach tydzień lub dwa i dziennie kiełbasa z ogniska, zupa z paczki i chleb z konserwą to tam idę i czuje się jak "Milioner z ulicy". Polecam Jodłę.

2

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

darmando napisał/a:

Miałem okazje tam być  dobrze i tanio zjeść. 9,99 za pełny obiad to darmocha może to nie salony ale jak jestem w tych okolicach tydzień lub dwa i dziennie kiełbasa z ogniska, zupa z paczki i chleb z konserwą to tam idę i czuje się jak "Milioner z ulicy". Polecam Jodłę.

Dobrze wiedzieć smile Dzięki smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

3

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

Muszę zweryfikować info na temat Jodły. Restauracji o tej nazwie już niema, teraz jest pod nazwą "Uczta w Beskidach "jest nowa obsada i nowe menu znikło jadło za 9.99 ale w zamian jest trochę droższe ale dużo smaczniejsze polecam dziś korzystałem z tej kuchni i jestem zadowolony. Proszę osoby które nie korzystały o nie komentowanie bo i tak się dowiemy. tongue

4

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

Niestety już tylko wesela.

5

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

szocik napisał/a:

no ja również polecam serdecznie.

ooo szocik aktywny na wielu forach, big_smile

Góroczub.

6

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

szocik napisał/a:

tak? a gdzie jeszcze byłem/jestem ?;)

na forum ,Góry-szlaki na przykład.dla wyjaśnienia ja jestem na większej ilości forach,

Góroczub.

7

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

Rozumiem, że szocik to dawno u nas nieobecny troll ... big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Restauracja Jodła Ślemień

Nie tak się szocik robi marketing.  Ile dajesz rabatu naszym forumowiczom ? smile

O czym ja mam rozmawiać z człowiekiem, który nie rozróżnia wesołego letniego picia od jesiennego depresyjnego pijaństwa ?