26

Odp: Czarny Groń "do piachu"

I na dobry początek dnia artykuł z jednego z najwyżej punktowanych czasopism naukowych na świecie.

http://www.nature.com/news/winter-olymp … st-1.14639

Ostatnio edytowany przez Staszek (2014-12-12 07:59:21)

27

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Staszek napisał/a:

W ramach dobranocki: 

"Monitoring dużych drapieżników w Beskidzie Małym (...)

Miła ta dobranocka smile
Aż serce się uśmiecha do zwierzaków smile

    Dałeś p.Staszku przykład, że zwierzaki same sobie radzą, mimo że jest XXI wiek, mimo że cywilizacja mknie do przodu, a nasz BM troszeczkę się „kurczy”.
Jakoś stacja cichej kolejki narciarskiej nie przeszkodziła by wilki po raz pierwszy założyły na stałe swe siedlisko, a lata wstecz nawet nie zechciały tu zaglądać!
Ryś, bardzo płochliwe zwierzę, także znajduje swe miejsce.
    Największym zagrożeniem jest brak kultury wśród turystów, by nie zostawiali resztek jedzenia w workach foliowych, puszkach, to jest zagrożenie dla zwierzyny. Nie cichy narciarz sunący po stoku. Jakoś w soboty niedziele mamy tłumy
na )( Kocierskiej, Leskowcu, Magurce Wilkowickiej czy Żarze, a watacha wilków i tak  znalazła tu swój dom big_smile
    Powinniśmy wspólnie walczyć, nie ze sobą a z kładowcami, krosowcami- TO DLA ZWIERZAKÓW JEST ZAGROŻENIE!!!!!
Pan Ślusarczyk ze swoją pracownią tu niech się popisuje. Jakoś w tej „działce” milczy sad
Nie ma żadnych osiągnięć. Co do p. Rusinka to należy mu się pochwała, uznanie i dobre słowo smile
Na tym kończę przedstawianie swych poglądów w tym temacie.
A linki o zwierzakach z Beskidu Małego czytam z przyjemnością smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

28

Odp: Czarny Groń "do piachu"

A tutaj cytuję część wyników z tego monitorigu dla wszystkich których zawodzi pamięć, bo nie śmiem wątpić, że ktoś udaje, iż nie pamięta tak niezwykle istotnych faktów.


Staszek napisał/a:

.................

Autorzy studium baaardzo dbali o to, aby w jak najlepszym świetle ukazać owe studium. I tak na przykład uznali za manipulację członków pracowni w Bystrej, podanie informacji o wycięciu 300 ha lasu, pod planowany kompleks wypoczynkowo-sportowy. Według autorów studium wycięte zostanie tylko ok. 40 ha lasu. Ale ci sami autorzy tak głośno krzyczący o manipulacji, pominęli w swoich  wypowiedziach podczas zebrania, niezwykle istotny (!!!) fakt, że oddziaływanie tego kompleksu obejmie dużo większy obszar, w tym obszar chroniony rezerwatem przyrody i obszarem Natura 2000. Otóż jak wykazały badania zespołu S. Pierożek-Nowak, K. Tołkacz i R. W. Mysłajek (opracowanie z marca 2013 r.) prowadzone nad wilkami, obecnie istniejący wyciąg i powiązana z nim infrastruktura czynią strefę 8,3 km2 (4% powierzchni wschodniej części Beskidu Małego) wokół wyciągu nieprzydatną do zdobywania przez wilki pokarmu. Natomiast strefa 19,5 km2 (ok. 10% powierzchni wschodniej części Beskidu Małego) wokół wyciągu jest nieprzydatna do funkcji ostoi (ukrycie się wilków w ciągu dnia, rozród). Niestety, dla rysia strefa nieprzydatności prawdopodobnie będzie dużo większa. Jeżeli więc obecnie istniejący wyciąg ma tak ogromne oddziaływanie na duże drapieżniki, to jakże wielkie oddziaływanie będzie miał planowany  kompleks. To tylko, albo aż tylko, drapieżniki. A co z pozostałą fauną i florą?

......................................

I jeszcze na koniec pozwolę sobie zacytować rozdział "Wnioski" z tej ekspertyzy autorstwa dr Sabina Pierożek-Nowak (obecnie członek PROP), mgr Katarzyna Tołkacz oraz dr inż. Robert W. Mysłajka, będących jednymi z największych autorytetów z tej dziedziny nauki nie tylko w Polsce, ale również w Europie.


„Reasumując, należy stwierdzić, że wyciąg narciarski na Czarny Groń wpływa negatywnie na siedliska lokalnej populacji wilka poprzez uszczuplenie dostępności siedlisk przydatnych dla realizowania podstawowych funkcji życiowych takich jak wychów szczeniąt, bezpieczne ukrycie czy zdobywanie pokarmu. Odnosząc to do szczególnej sytuacji topograficznej Beskidu Małego, który jest bardzo wydłużonym pasmem górskim (łączna długość obu części 30 km, dł. części wschodniej 20 km , szer. 10-15 km), o charakterze wyspowym, słabo połączonym z innymi kompleksami leśnymi, a także do dużej istniejącej antropopresji zarówno ze strony społeczności lokalnych jak i turystów na ten obszar, skumulowane oddziaływanie wszystkich tych czynników może mieć istotny negatywny wpływ na funkcjonowanie, a nawet przetrwanie populacji wilka na tym obszarze oraz na możliwości bytowania tu innych drapieżników.”

Dla niezorientowanych dodam, że obszar Natura 200 Beskid Mały został powołany do ochrony między innymi wilka. A obszar zajęty przez wyciąg leży w bezpośrednim sąsiedztwie Natura 2000. I oczywiście badania te były robione w czasie, kiedy były czynne tylko stare wyciągi orczykowe. Nowy wyciąg (kanapa sześcioosobowa), będący samowolą budowlaną, był nieczynny. Więc każdy logicznie myślący człowiek może sobie wyobrazić co będzie, jak ruszy wyciąg - samowola budowlana.

A oprócz wilków mamy jeszcze rysie, które wykazuję większą antropofobię od wilków i oczywiście niedźwiedzia, który bardzo nie lubi jak przerywa mu się sen zimowy.

Ostatnio edytowany przez Staszek (2014-12-12 09:58:10)

29

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Żenująco niski poziom argumentów pana z Newsweeka. Ciągle mu się coś wydawało.

http://audycje.tokfm.pl/odcinek/21277

30

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Wypowiedź p. Andrejki przypomina mi scenę z filmu "Sami swoi", w której padły słowa "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie".

http://katowice.tvp.pl/18119041/koniec- … idu-malego

I nie dziwię się, że sprawiedliwość może być po ich stronie, skoro szczyty władzy wchodzą na szczyty bezmyślności, sięgając po nasze (!!!) najcenniejsze dziedzictwo przyrodnicze.

http://wyborcza.pl/1,75478,17136615,Nar … parku.html

31

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Trochę prawdy o naszych ski-inwestorach, którzy kpią sobie z prawa i przyrody.

http://www.liiil.pl/1419605257,Piotr-To … Pilska.htm

32

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Kilka dni temu zainaugurowano w Małopolsce zimowy sezon turystyczny. Na inaugurację wybrano Czarny Groń. Ze względu na warunki inauguracja miała miejsce nie na stoku, ale na ... lodowisku.

Jeden z portali internetowych zamieścił o tym informację ilustrując to "ciekawym" zdjęciem.

Małopolska rozpoczęła sezon zimowy w Czarnym Groniu

Dawno nie byłem na Czarnym Groniu smile

33

Odp: Czarny Groń "do piachu"

cytat "sezon rozpoczęto na ślizgawce" big_smile

Ostatnio edytowany przez kisiel (2015-12-14 08:57:54)

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://picasaweb.google.com/kisiel1974

34

Odp: Czarny Groń "do piachu"

Licho nie śpi, chociaż wydaje mi się, że temat przerobienia Rzyk na Garmisch-Partenkirchen trochę przygasł....

Gazeta Wyborcza napisała  mad : Narodowe zakusy na Beskidy....




Narodowe zakusy na Beskidy. Czy wytną tysiąc hektarów lasu?

Marcin Czyżewski 10.06.2016 11:27




Co jakiś czas, mniej więcej od kilkunastu lat, z szuflad wyciągane są coraz bardziej zakurzone pomysły połączenia Szczyrku z Brenną kolejkami linowymi i trasami narciarskimi. Ich zwolennicy za każdym razem przekonywali, że przeprowadzenie takich inwestycji byłoby korzystne nie tylko dla obu miejscowości, ale także dla całego regionu.
W ten sposób powstałby bowiem ogromny obszar turystyczno-narciarski, który przyciągałby wielu turystów, opróżniających tutaj swoje portfele nie tylko ze złotówek, ale pewnie także z euro.

Awantura o przyrodę

Sceptycy, a może realiści, za każdym razem podpowiadali, że takie koncepcje są nie tylko niezwykle śmiałe, ale i chyba mało realistyczne. Ilekroć bowiem pojawiał się podobny pomysł, wybuchały głośne awantury z organizacjami ekologicznymi, które przypominały, że np. góra Kotarz, na której miałyby powstać trasy i kolejki, jest miejscem występowania prawnie chronionych gatunków i stanowi korytarz łączący obszary Natura 2000. Ewentualne inwestycje oznaczałyby więc konfrontację nie tylko z ekologami, którzy mogą tylko protestować, ale z Komisją Europejską, która tak cennych przyrodniczo miejsc broni przed zniszczeniem.

Warto przypomnieć, że kilka lat temu z takich właśnie powodów władze Bielska-Białej musiały w bardzo dużym stopniu ograniczyć inwestycje narciarskie w rejonie Szyndzielni i Dębowca. Z planów budowy kilku tras i wyciągów został jedynie krótki stok i kolejka na zboczach tej ostatniej góry. Na pozostałe zgody nie było właśnie ze względów ochrony przyrody.

Wiceminister wspiera pomysł

Teraz jednak koncepcja połączenia Brennej i Szczyrku powróciła, a na dodatek została wzmocniona czynnikiem rządowym. Niedawno w bielskim starostwie pojawił się bowiem wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, który przyjął honorowy patronat tego resortu nad promocją idei Narodowego (a jakże by inaczej) Centrum Narciarstwa, Wypoczynku i Rekreacji, które miałoby powstać na terenie powiatów bielskiego i cieszyńskiego. Na tym spotkaniu przedstawiono projekt "zintegrowanego produktu turystycznego w oparciu o odnawialne źródła energii, zakładający budowę w gminie Brenna wyciągów narciarskich, małej elektrowni wodnej, ścieżek rowerowych, a przede wszystkim skomunikowania z ruchem turystycznym w Szczyrku". Miałby go realizować poważny inwestor.

Wytną tysiąc hektarów lasu?

Konkrety nie padły, ale lokalne media podały, że na jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej w Szczyrku specjalista w dziedzinie planowania przestrzennego mówił, że realizacja takiej inwestycji mogłaby się wiązać z wylesieniem nawet tysiąca hektarów lasu.

Ponieważ żadne szczegóły nie zostały na razie ujawnione, trudno jednoznacznie ocenić to, co ewentualnie miałoby między Szczyrkiem i Brenną powstać. Nie jestem przeciwnikiem turystycznego połączenia tych miejscowości w jakiejś zdroworozsądkowej i jak najmniej szkodliwej dla przyrody formie, ale już sygnały o ewentualnym wycięciu takich połaci lasu bardzo mnie niepokoją i podsuwają pewne pytania. Czy naprawdę chcemy wypoczywać w górach, które trzeba by aż tak okaleczyć? Czy turyści i właściciele domków rekreacyjnych w Brennej naprawdę chcieliby powstania tak ogromnego ośrodka? Obawiam się, że wielu z nich uciekłoby z Brennej w popłochu. A co z dojazdem, skoro już dzisiaj na drogach prowadzących do Szczyrku i Brennej tworzą się korki, choć żadnych większych inwestycji nie przeprowadzono? I wreszcie - co z ludźmi, którzy w górach przede wszystkim cenią przyrodę, ciszę i spokój?

Mam nadzieję, że martwię się na zapas. Choć wydarzenia z ostatnich miesięcy pokazują, że jeśli z jakimś przedsięwzięciem wiąże się modne ostatnio określenie "narodowe", to może być różnie.

Cały tekst: http://bielskobiala.wyborcza.pl/bielsko … z4BFAGaHcX