Temat: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

2

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Nie tylko schody , ale i kosz na śmieci czy cuś ... widzę ... big_smile No chyba, że to bagaż nosicza smile.

http://tatromaniak.pl/sites/default/files/blog/schody_rysy.jpg

Konstrukcja paskudna ... ale dla niektórych schody są łatwiejsze do przejścia, niż asekuracja przy pomocy łańcuchów.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

3

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

12 sierpnia były 4 metalowe konstrukcje i kosz big_smile Z kumplami robiliśmy zakłady co to i po co to? Podpórki dla bagażów nosiczy a może ławeczki widokowe dla turystów(to moja dedukcja hmm ),miejsce do opalania itp...A tu wyszło szydło z worka.W sumie to jedyne miejsce w którym były jakiekolwiek trudności(zwłaszcza przy oblodzeniu).Teraz może tam i prima balerina wleźć.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

4

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

mały pikuś napisał/a:

12 sierpnia były 4 metalowe konstrukcje i kosz big_smile [...]]

No masz, a jednak kosz big_smile, a już miałam nadzieję .

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

nena napisał/a:
mały pikuś napisał/a:

12 sierpnia były 4 metalowe konstrukcje i kosz big_smile [...]]

No masz, a jednak kosz big_smile, a już miałam nadzieję .

Tak serio to nie wiem czy to kosz,nie zaglądałem do niego wink
Z polskiego dachu ustrzeliłem taką mrówkową fotkę...prawie jak krupówki?

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

6

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Na stronie telewizji Správy RTVS można zobaczyć video z prac. I komentarze ...

Szedłem tą trasą w ubiegłym roku. Nie przypominam sobie, by sprawiła mi jakiś kłopot.

7

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

o... stupaćki na Rysy wink
jak tam było oblodzone, to było ślisko... a na oblodzenie można i w lipcu trafić, więc może niech sobie będą takie udogodnienia... komu się nie widzi, może iść obok wink

8

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

sprocket73 napisał/a:

o... stupaćki na Rysy wink
jak tam było oblodzone, to było ślisko... a na oblodzenie można i w lipcu trafić, więc może niech sobie będą takie udogodnienia... komu się nie widzi, może iść obok wink

Wydaje mi się, że nie chodzi o poprawienie czy nie bezpieczeństwa turystów. Tu nie ma wątpliwości. Chodzi przede wszystkim o granice ingerencji człowieka w górach, szerzej w przyrodę. Wystarczy spojrzeć na komentarze - czy tak mają wyglądać wszystkie trudniejsze miejsca w Tatrach?

9

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Dziwne, bo nie jest to jakiś bardzo trudny odcinek. Łańcuchy i klamry wykorzystywało i wykorzystuje się do dzisiaj do asekuracji w trudnym górskim terenie i to jakoś do tej pory wystarczało. Te ułatwienia praktycznie mało rzucają się w oczy. Tymczasem teraz przychodzi moda na jakieś nowe dziwne ustrojstwa, które niesamowicie szpecą i burzą naturalne piękno i porządek natury. Widać ktoś ma w tym interes.
Nigdzie nie jest napisane, że na szczyt musi wejść każdy i w każdych warunkach, również tych najtrudniejszych. Jeśli nie czuję się na siłach, mam obawy czy podołam lub nie radzę sobie w trudnym terenie, to po prostu trzeba odpuścić. Jest tyle innych pięknych miejsc.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

Wierzcie mi - jestem jak najbardziej zwolennikiem zostawienia gór dzikich. Ale z drugiej strony chciałbym, aby jak najwięcej ludzi zobaczyło ich piękno. Przyznaję, że jest tu sprzeczność, bo im więcej ludzi pójdzie w góry, tym bardziej utracą ona swą pierwotną naturę. Dobrym przykładem jest tu Wysoka w Pieninach. Kiedyś nie było tam nic... teraz metalowe schody i poręcze. Dla mnie osobiście bardzo  spadła atrakcyjność tego szczytu... ale ile dzieciaków tam wyszło z rodzicami i zrobiło szeroki uśmiech na widok panoramy na Tatry?

11

Odp: Na szlaku na Rysy zamontowano...metalowe schody!

sprocket73 napisał/a:

[…]Dobrym przykładem jest tu Wysoka w Pieninach. Kiedyś nie było tam nic... teraz metalowe schody i poręcze. Dla mnie osobiście bardzo  spadła atrakcyjność tego szczytu... ale ile dzieciaków tam wyszło z rodzicami i zrobiło szeroki uśmiech na widok panoramy na Tatry?

No i właśnie … czy to dobrze, czy źle smile. Z punktu widzenia ochrony piękna natury na pewno źle, a z kolei patrząc na to, że młodzi ludzie mogą (nieraz jedynie w ten sposób) zobaczyć tak urokliwe miejsca, bez wysiłku (aż mi trudno to było napisać), to plus. Bez wysiłku, bo wiem, jak ciężko jest teraz młodzież zachęcić do „bezinteresownej” wędrówki w góry. Najczęściej liczą na to, że wycieczkę zorganizuje im się w trakcie lekcji. Oczywiście wyjątki się zdarzają i byłabym niesprawiedliwa, gdybym pisała o całej młodzieży. Ale te wyjątki np. w całej szkole można na palcach ręki policzyć. To niestety wg mnie zdecydowanie zbyt mało. Najlepiej jakby wycieczka była po mało wymagającym terenie, najlepiej "szybko, i bezboleśnie”. Byle zaliczyć, byle przejść, nie ważne gdzie, byle lekcje minęły. To jest smutne, ale w większości niestety, prawdziwe. A w chodzeniu i wydobywaniu istoty wspinaczki i kontemplowania piękna natury przecież nie o to chodzi sad.  W nas, pedagogach, zawsze tkwi jednak nadzieja, (a ponoć nadzieja … , ale ja w to nie wierzę smile, że mimo tego (mówiąc młodzieżowym sloganem) „bezpłciowego” podejścia do tego typu wycieczek, w niektórych, mimo wszystko, obudzi się kiedyś wrażliwość na piękno natury, którą przekażą dalszym pokoleniom.

Niesamowicie podoba mi się to, jak nasz Forumowicz kisiel pokazuje synowi piękno gór smile. Odkrywa je razem z nim, albo nieraz i odwrotnie wink i widać, że chłopak chłonie je całym sobą smile. Aż miło patrzeć i czytać relacje z takich wędrówek smile. Któż bardziej, jak nie Ojciec, potrafi zarazić swoją pasją smile. Brawo kisiel ! ! smile

Ostatnio edytowany przez nena (2016-09-06 17:30:51)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/