1

Temat: Warto obejrzeć - niekoniecznie górski film

Otworzyłam taki temat, dla wszystkich tych, którzy chcieliby coś fajnego polecić do obejrzenia smile !


                                                                    „Im bardziej oddalamy się od natury, tym mniej jesteśmy ludźmi”
                                                                                                                /Magdalena Łyżnicka-Sanczenko/

Jakże trafne słowa Pani Magdy Sanczenko.

      Obejrzałam dzisiaj z dziećmi w kinie film przyrodniczo – dokumentalny produkcji niemiecko – francuskiej (swoją drogą szkoda, że nie naszej, czyżby nas nie było stać na zrobienie pięknego filmu na swoim terenie …) „KRÓLESTWO” w reż. Jacques’a Perrina i Jacques’a Cluzauda, twórców m.in. takich mega produkcji jak „Mikro -  czy Makrokosmos”.

                               http://www.filmfan.pl/obrazki/plakaty/2015/krolestwo-2015_1473264917.jpg

        Film wg mnie na wysokim poziomie, opowiada w telegraficznym skrócie (trwa bowiem tylko 1h 37 min) historię (losy) człowieka i zwierząt od epoki lodowcowej po dzień dzisiejszy, to jak człowiek oddziaływał na środowisko przez setki lat i ile zostało dzisiaj po pradawnych dzikich puszczach. Warto obejrzeć m.in. dla mistrzowskich ujęć zwierząt naszej strefy klimatycznej. Nie przypadkowo reżyserzy wybrali woj. podlaskie dla swojej produkcji . Sceny kręcone były w większości w Puszczy Białowieskiej i na bagnach biebrzańskich. Są to bowiem ostatnie miejsca na świecie, które najlepiej oddają charakter lasu (prapuszczy), w postaci, w jakiej istniał tysiące lat temu, zanim człowiek zaczął go zmieniać. Niektóre zdjęcia kręcono we Francji. Autorem polskich ujęć jest Jan Walencik, filmowiec, od lat związany z Puszczą Białowieską. Polskie zdjęcia są wyjątkowe, ponieważ operator kręcił głównie sceny naturalne niejednokrotnie godzinami przesiadując ze sprzętem w lesie. Francuskie sceny są reżyserowane, brały w nich udział oswojone zwierzęta.
Scenom towarzyszy piękna ścieżka dźwiękowa Bruna Coulais’a i bardzo skąpe komentarze Krystyny Czubówny (w lesie nie wolno przecież hałasować wink). Zwierzęta są świetnymi aktorami i "lektorami" . smile

               http://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2016/09/kr%C3%B3lewstwo-1140x759-690x459.jpg

      Film jest wezwaniem do refleksji nad przyszłością i wołaniem o ratunek dla tego, co jeszcze pozostało i co można jeszcze uratować. Ostatnie, niezwykle wymowne sceny sprawiają, że wrażliwemu człowiekowi łza się w oku zakręci… Polecam obejrzeć, moim zdaniem jest idealny dla dzieci, chociaż muszę przyznać (ze smutkiem, a nawet z lekkim przerażeniem), że niektóre (nie uogólniam) nie potrafiły odebrać prawidłowo przesłania zwartego w filmie. Widać, jak wiele jeszcze pracy przed nami. Pisząc „nami”, mam tu na myśli nie tylko pedagogów, ale również, a może nawet przede wszystkim rodziców, dziadków, ponieważ to oni pierwsi uwrażliwiają swoje pociechy na piękno i niezwykłość przyrody. 

Może ktoś z Was już go oglądał i zechce podzielić się swoją opinią.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Warto obejrzeć - niekoniecznie górski film

Wysznupałam, że w Bielsku-Białej przez kilka dni (28.10.- 03.11. ) film będzie wyświetlany w Kinie Studio - komu "po drodze" niech skorzysta, ja już wpisałam w kalendarz smile

Szczegóły pod linkiem.

Kino Studio

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Warto obejrzeć - niekoniecznie górski film

Thnx Joluś, bo nie mogliśmy wyśnupać gdzie to w BB można obejrzeć. Tak więc dwa obowiązkowe punkty tej jesieni. "Królestwo" i "Wołyń" Smarzowskiego.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach