1

Temat: Na Babią Górę

Na Babią Górę


,,Z Wideł - od wstęgi gościńca,
Co się Zawoją przeciska -
śmiało się wdrapię na Diablak
po skałach i po urwiskach.
Z Markowych Szczawin po stoku
ścieżkami poprzeciskam
pomiędzy zielska, paprocie
i nagich jodeł zwaliska.
I nie ominę strumyka
choć białą pianą mnie spryska,
co gniewny jak wąż syczy
z głębi zimnego łożyska.
A Percią Akademicką -
na szczyt wyciągnę się w górę
i zaraz z Babią pękatą
w białą owinę się chmurę.,,

                  /Henryk Biłka/


Babią Górę znamy wszyscy i bywa, że mówimy, że ta góra niczym nas już nie zaskoczy. Ja mam coś takiego, że każde miejsce, które odwiedzam po raz kolejny, zaskakuje mnie na nowo, inaczej, i to uważam za niezwykłość danego miejsca, a jak się temu bliżej przyjrzeć, to chodzi tu po prostu o fenomen stale zmieniającej się tu natury. smile
O każdej porze roku dane miejsce wygląda, zachwyca nas, bądź też nie, czymś innym.

Prawie, jak w wierszu powyżej, przebiegała nasza środowa wędrówka na Babią. Wyruszyliśmy spod budynku dyrekcji Babiogórskiego PN.

https://lh3.googleusercontent.com/8nlf_vBCuMpWtGJPWhiMBzg25b9Xjkwqx4M3npxuUAVKylmINUX-yFKIajO4mv31y9Z9Yd_c_gOVOeDOeZQpMjCJXhRhMcZbpjwP9LY6uwI1Xekmd0elIynD8Jz-zoVdFwTX6oXdquj-8rHijwZXE-oUmM4k_j5G4LM34mrSMFWxwSu8H8CoT0ys8i5rQ1UPvQGDGXbkbWkR1jeX9qwgRhS5xsMejNcaRcuhpQEMaavCFF-eTK7dL4I6s2m5L_gEh8wjCHwTRSQJNZ0bhC2dzFO8E2pOWvdi0KNLU9J8uOJ-Qz_2fn9c24U9QwKOIzMzAeaHtk6zStuAzziKgchp4cjFpMLfQo0e-6b2zkA0sqtPcTCJF1HGt8yeVJ5qFbGxqa9Y5PoEUY8JOMfqjWhu_g77ViNzfuETBaEt4fW9-9J3IcmS2_fm6P5GFtDYM5qYd6oD-Lucqi3P1rQYD2bx_oRhwdQdgkx6MoYf1Ea2GQhpCLPmd4HN4FU6lN69RrD7x14JfcNIWNjIncoJUMxq-CF6xRFp7KRFv4TrKyzO8Y004NMDPgY4_qgCuhE7PZrlBUNqVOxVIdC3XHDPKi-Vd6SDl6twiIZ-7yzq-Q_sh_fa-z5c_qK3=w1234-h925-no

Po małym popasie przy schronisku na Markowych Szczawinach nabraliśmy sił na pokonanie Akademickiej Perci big_smile . Co jak co, ale w upale, wcale nie jest tak przyjemnie pokonywać coraz to wyższe skalne progi perci.

     W tym dniu miałam przyjemność uczestniczyć w naukowej wędrówce na Babią Górę smile. Towarzyszyło mi dwóch naukowców. Było to niecodzienne doświadczenie, gdyż w czasie wędrówki miałam okazję przysłuchiwać się i zobaczyć na własne oczy jak takie „odkrywanie prawdy” wygląda od podszewki … tzn. jak to naukowo dochodzi się do tzw. „sedna sprawy”.  Okazuje się, że to, że coś jest prawdą, wcale nie jest takie proste do stwierdzenia … . hmm Najczęściej na drodze stoi szereg różnych gdybań, „półprawd”, które trzeba najpierw zweryfikować, zbadać, zmierzyć, a następnie potwierdzić lub odrzucić. Z wielkim zaciekawieniem przyglądałam się więc pracy moich towarzyszy wędrówki.  wink

https://lh3.googleusercontent.com/drITyGQW7pskSPVtwodrJlugF4jiHLWFPAuTifG5aitQfRXXgFNNJIimX_hm8521Bv8fHaCE6uasarDJy8zrdYEBPiJrhE4bBesXku6oCvEE0So7HqCZmYEGRdbZOFm-gRxgchVctvgHOP11hgwUBJivj7P4u8mhujgA-U9-tydFKQ-pLXbi1wy_A6IJbcMBboL8PYUiJJt50AU6jHNxv2RPZc9DLMY5UANAkVRLYJArUtRySzgJD2FZTbNljKWS07vB4WdKY6qy8UdLgSpjbdvAnI0hqMFvTgwG-JUtUEb6CNV1I29Is9f7tUBeFbMznl442rPhNyL4U_8KxCC4983ej_ND3RE20Bxe9m9j8k1MRhj6Rh2JzgxuQm6ozNrgDc1t4W2U5CYT_YIbQdspldl_p8NxRae_LbgC9qcWcwvsW9zP-IgjHTssyGIUiUa50D7Xb8CvTQ2nAOybZxdMbwe47G-GxAf4Y0nOoDj05AiF0fGv7GCIUadPD-8BtVeSErNrXazXOqpK4MYy8qLGb8D7LqFblXW6UWgov1J2Zm9dwTXWLl5PdZ0aDSphpBa73CLNTUe21gKypAto5828zhInucUYmsophYlb01znPcsaIWKual-4=w1234-h925-no

https://lh3.googleusercontent.com/PxT42a8OaVmrAGeBhxaK2KeoNAqXMI5fHMawS7PVb6r4E1UN-9kQAslnv2HPjIZt9zUrXKJrrd1iaeLPLgE4fEfAsch7JtB9y8qjsetwjuhK52JIbvUd0o4Gap0KJUkorYeXF5v9v9UB5_oYq9VqmHK7OJRQRpjnab4be-aLUnH96SvgmqF8WdTPCL3Axac3Kq-0_Za3G1mWQft1tu-dkjz34lV_lHIXGF6jneLzhohRC656eNyRijd1aXZzjvKzlEfgnJcolGw2jC-nUeCwugCXV0nfWLnUvwlax3Qxm2jv8B1LjHRyxfTiJgXM6xMuyYClYggbh0GvHt1F45Sh1hZNvrBdkJ_9EpWCBzLCBg960aBUJso8khJ9kIw9w1iD26PKHUiUObSBaD12nxBV-qa7xNcybKFKUgVyegSwOGd9cpLwrKa_1iV7QRWoLJ9aKY-KTlPBn_JwTpCZDlFZHkvrSNhHMFMn7EsFjP45yqXcRYAId0_nNRADwEsf0nZEqpiru1L8Mxsuc8nkXp05w2-1kKewZtoA2KHXxUMwJicED5iRodQCdrShH10yP1hSaT3nRZJIe4g3L8oSj2nvJMarvr5Y5UlfSuxo2R-h0V7OAmKtr17f=w1234-h925-no

Gdy Panowie byli pochłonięci swoimi naukowymi sprawami, ja w międzyczasie, zachwycałam się i chłonęłam zmysłami również piękno górskiego krajobrazu i natury. big_smile wink

Pniarek obrzeżony (Fomitopsis pinicola), a te łezki to gutacja, czyli zjawisko polegające na wydzielaniu kropel wodnych roztworów związków organicznych i soli mineralnych przez rośliny i grzyby np. w przypadku dużej wilgotności powietrza.

https://lh3.googleusercontent.com/XoR7vMC8n9JpxOXpn885Mf8BLEp2BxXSFbKeFWhQ48K_oP-ezV70UHs17ymVVs1hgLwJKMb8wQrGHRTrbtWOtnD53_kR4AdDmA8FMJ3kq9I4KpPd-a7UxYlZ2KyQ29N8Sv3UJYWcuurGoFONtpxS7Sxow7XiWFTMQ5PqZbVeHP39SjUJKKubNfYXmPPQvkX7wgLcYg5fpObes1p4dYrxGVyUEQKJjx5lda53u0ZL61MZTwcaP2WB0w_uUSq2UJQlOO94x4ovcPoHVpHDisHZbPyzFPclQ-pDlr5Wxa4Yhqk09jaexQBCAzk6lPTOFv-vmqNLzL7U0yJf9coCsUBHb_xgbvXWbWHZbd6NjnJxkzX_UgL7-5X2y-PefPef12swJ_shJjxt63_H-ZAlkuamtPB7AbmjXPzOILWRSdpqA-0wl0ek6-nfZs6GH7XXSThtXrAmxaV0gk1RVCOMdZXed0_BZ54OOjGvhAPaYyaPnFzcEZgViGO_8IzFauvB6be2w3MZcYHqagPzN7l5SGoSl3gk_bS2DWWx3zK2XCIyQ6BSYMGEc0iAHCt_uhVGE3gSgEapo4pvdhRNcNGgG8WbtYBkGd7oXVFjM3QHKxBGyJNPuJMUNeo-=w1234-h925-no

Właśnie dojrzewają owoce wawrzynka wilczełyko (Daphne mezereum). Pamiętajmy o ich toksyczności. Szczególnie są niebezpieczne dla dzieci.

https://lh3.googleusercontent.com/VCIK4MwKfU6zQQXRQbyfslnWIguyGE7vybjT7Alz48nnstvKBBZekMkHgLpWvCmEoXC7LlPF22I_66YAqmzaJ3V9OxoF2fH1IMl51yY4V3zHnqeh8TiQwZQUOowNskIpDE9JvlpWL-ozZZeRZbFvfJtaTCJTiWu1CUMMNo0z5ZT9u8bUYULdIgrqiM27LwJCndG9nh0kqLW3Km4PRH8JtkfciCGZXegZmelsW0sbac1eecXTQm-UCgSkOi3npcjq9SMWQhaCV3yh_didbCmpbZyP_QmuyElrufXksU02gLDJKvwoHIM5GITn4SbcVHqQyWHln6LwBKJeNDGr445eFPfZ-T-kGBc2WvuR7Fmaiws79GUlqfMA4yfjXvplzxiKCzEg60u5ur41hhtYQepMPesl3NbgyLE2AwGqrkYxX9sXFsNRKL0rHaeubvyNyLAhOgK7ebGvXG-v4mzxtenh3yLKJTwBKqSMIzLkntaWPFLeovTYxjvSvLs5VN88YRahQwzMHL0TavgnrEUWnIG-NdyoKBdFoxmdkgzQusFgsbqoh3RabScIGviI8JHS7UDGetrmzMaY2qQOF_yd55TTzVzJE581SIMIM74Q9uP7uiQAJz5pmW4j=w1234-h925-no

Goryczka trojeściowa (Gentiana asclepiadea) piękny szafirowy zwiastun jesieni.  smile

https://lh3.googleusercontent.com/KBj7dcl0oIuOOHJV6uvIi2Me4ArcCa6TLhgl1FVyNbdfwnz3qkjZBvQjQoVzUTfzqG0JfnBKHv1bChXwfrpXh7F1E_G0qZIE48q7h55onHh4wxZ5VsMUwmXlJq4W7cJp1_rkhQ7G_mpxrhsHbhgGiJGrwFyBK06IE5xMWBlFuCJRpvJf-U_gP4ayRH-YFQ0IfA2sWvai7LHtgcpUK35nA9FXUXi7VjXa0nQexpTrvu9pO6ysL5nVQm0H-EoBWCbz3UmmetmNLllgrn3ns23uYWtdzu_XdCfYXGHclp7nCtzh0B3AELuHjx73Bz9ZCbWmCzxX1sSGMocp9rrG4NPIudXWoS6LCAIZfHOgdsGqf97VlO-mwEoj7EIwL3LVIphmIb3zAF9cZafZ_HaAN7okqImU-7AoozdAHYIXIwdWqcuUG2IlR4j59n2ARr-utQU1WtdgSnVPMSP0PuafagGVfabulvLft9jI1z9rt8t3AzMgj4uxQscymtSyK_9b6l5GbORpIpZUE-z4XIL9e6ZpC3QnNgmtlBWgPkas7iTirEdSCoyOSSE4ZS1sXeT65phbZJxpls_ZtYGCKf3KZx5CR5YwNDJA83cCqb3Zp-PE15B7khIQnqfq=w1234-h925-no

Tojad mocny (Aconitum firmum) objęty ścisłą ochroną gatunkową jest jedną z najsilniej trujących roślin w naszym kraju.

https://lh3.googleusercontent.com/Qrjzj1D4LI0kyXDL2Xj4mypHZG4DQ7c6HJhuiGyfBP2FIdQoXxvBaMnctYgBkuksgJBDDJ5BgaXZQkxkXn1QCy7kROuvpqMRA7ArxgjP_25__E26ta_8J3x55pL_o8rEtGzZ3NZW3x4cE-H0GwITy0wE73BDwFlOCqXCVShslpmKDdW3V5PgmMHpL_p-Iz84S2yKdX_WsNA36Qz4XkUP5i83j8BYFfQ0ypYN_9Rvj_yR6r3fSrStz1cVMvAubVAVTqw3RpcrQ9OFObkKa3siQe412h1uXf5Un73xyUtO62qqnC6EUdiQUBwgSyyQuy8k2yH1TIXZiezcf7YlxJMCdkNTfD4-9ruQGRHDB-yhFgaJFxB-kbs8Dk6QEzjERIPd57E0y9gilhx5DVc3kBYsYgVVWB24r6QOnt9NsnxPs7feI9xySrHXhflyw4WigHneREkv56Foa9ev2dlgyxFRVTdrjPid0wcxFG9uSUc9mkVwiHDXp1ikr_KMTe_mA-CYvX9ud9fDtVT_Kpj_vJYiBnnrInW6Xjz6sDhOIwvXwznI3QItVH15diW7tcX8_tA1jHvXNHzATN_zaOodc3i0SDnUym0ZB__C6tmEj4pPhAVeKipBKgUB=w1234-h925-no

Wierzbówka kiprzyca (Chamaenerion angustifolium) – roślina charakterystyczna dla wyższych partii gór i nie tylko. Z jej liści i i kwiatów można robić niezwykle aromatyczną i zdrową herbatkę. Jako ciekawostkę dodam, że w XIX wieku najchętniej kupowano herbatkę rosyjską tzw. „Iwan Czaj, Russian tea, Koporsky tea, rosyjska herbata. Była to herbata z przefermentowanych liści wierzbówki kiprzycy. Wtedy stanowiła drugi towar eksportowy carskiej Rosji – po rabarbarze, przed konopiami, futrami i złotem.

https://lh3.googleusercontent.com/NkoGcrO1-E7rwGFygYTuDK2vvRpbGrugMNzi8M5pxV-UdNeCEVT34GnFvdiAFHN4rzAwtbTqKBe6ao3WQXFNY6J8dCQkasiJS5yes1iKVtwpLoSHA2iNsfKyOWcF4GprIuGED8aqlwDxiGctRWlGreXpIw9-zuioEEd6ga9f6xs6PUL5h6g6T87fE0qE4B3UIraRtfZGIWsLWIDoCk8e0u--6SLju4qQnJLGy8eq4Nt6GIRYy8gz0029WHIGx_VLCEkdkeFEe04IM7kweGBeM4J1V76JWTnfdQUVjUuTjKsMBaU5tRXuXPxhHpMGqfNfhTmDcLMzIdHMNazcanhMrGWcJ3pya-RaAihSHbTiO7q00aH1TLX_OAyIX1r6Q2pZckI6cWU-MFhG1iyr24y6SrmaNQitmQFcaTa3xyzZq80uCYaJfjzlSZHlAXDZj2sVMJHCHCELqLv3mt2bS5FGa9wPxLO2tu48xfXwRbBabG0jZcChZeUWLOyqsz-fSMoyvK4DvZA3V5RegDUmPgFBP6xwXmmLHgBGQpJ7g-suFdpf42YYkaaDCpK-7Rud13vs2tU0g6nWLCqjYgYbdx2KcioBA20fg5oL65FaCZieltWlHAeSIoCj=w1234-h925-no

    Właśnie teraz pięknie kwitnie na Babiej Górze wierzbówka kiprzyca, z kolei rdest wężownik już przekwita. Jest też teraz super okazja, żeby nazbierać niezliczone ilości borówki brusznicy. Jest jej bardzo dużo, a na południowych stokach jagody są niesamowicie słodkie.

Rdest wężownik (Polygonum bistorta)

https://lh3.googleusercontent.com/957GL8Fitc7xU3p-Orp7S141ELCx3L-O66m-RUz8APWC-F_vcomDPnyl1DtJIv0qUsIqU9salCJl-WO1hVxJTlkABG7I5ALVaamiaIM3otrcSrxPds7k77EwVIANv2EUKsdsCm-50zhRQnMiMQG0tZFvz7USpu2dfPYHw7jFCo5-WkfR-NoMS6O0N5GQqTlRJNogRuGBK3axjITLqIhXzEHbTTkUNeiVEqDpEE60E8Mf-uJ8juZccE5pCWUU1m5_8YyRoTARMVk3zPG1aI-F3dq0Fggo0w8rTlrBYz_bdWVBoV9Xl9qxuHxU_gMvbURT1Yfuy-AC19EWCRqa_AD5qMpxvGnsRzTgJyG62OVGqUgrdqeEmzDqXMXrF7Q47Bfy99LSVoCDL5qs5C4seiHSmdz5S2FxjMUgCmDDf4PTIZK73kiArZH6KPCDuc2i9rM0mWFrII1BfT2823s1yNiNuEby5EMEvJsf02HCfCKo7iqg4_2aFI-Enijb_IYDLK_zaULR7tccUGpABfTgafGF3HTkh2i2L6tj9lEro7jXWNn3djdIESEd-Ax3j4TIo9D6obOxAcMfUrk0_aWgZ4KbHMvh2sWOgMB8uYPqu1qrsablAQnT-Qq5=w1234-h925-no

Poza wyżej wymienionymi można podziwiać inne rośliny późnego lata. smile

Dzwonek wąskolistny (Campanula tatrae Borbás)

https://lh3.googleusercontent.com/y7HTv_K8PcuDtTSkf74dL5RGl5hx4dy6cdgxzBbveJWnm4WsbO66Ln9LE6zie-PmInGsfbbjlYN5R7LAzAb2mP-Ty_u9tJ7Za91EWUYlnnEHZMMf25KEC979-pv6t7ByitfoHX9hl_trU8UTTbgAYeE-IUylD6coDivPTPrslrWHNcAoCi2cQeboskgUfb1hp46qNiLv-uX7NRKNbSOjoP7KaZun1yGjKRp9p3Slf0I6qMJZvdg6GbMrFQzEn2CDN83gTbtkn3YgjvG2TY5RM8kfHy0I8F0W6GJVFoDBciaG9fkSw-XIsHe-HBKjrwFpEG1tD_yk3TnT3-nrbCyNsVdqcdWTKcCQvQx50KbqiafO0qfFPHxsmuofN8MVHiq5SCr67RfCIlGYV4nc0QShUPgK9fCBCy3Jd6mn62nXvBnukEBN68EZ9g_Xmezf6qXhgFx20dV5YZBuwwt054oNWB2va4EK3RjB0A3EL1lEgXIqonc63LygsHdJA5NB1ejD13fiwQMiEC1AZvnJHHz0LiHEA_8cmVik4OIN43cArwMX-Di5_37UBGUQS-v4yyhMrWg1L_zJDZ5WD6fauFMV2i2HHu1Ge_dZsrYoXZkJgpg3rauzc3Oy=w1234-h925-no

Rojnik górski (Sempervivum montanum)

https://lh3.googleusercontent.com/JiPMplOGETldCKJFeBBXaaClizO1toYO85w8dOi0XobchbyNdxUrUqYGYvJhALfREmUl7Ul0HnVNYRyRrM69F_w0vpDLs8z_H5LZlP7TlA3TpvWGNu6HFnbn4cJ_A43jgC_5hXJfQFXMRy0_9MUeoUmN9Dv_jo5h5fDlp-cP5bP56i7irwNQ4oRPSc8WqUW6U23hBNJMSgLrRNYJUKaOPMyzKbPP3XfZgHvERalhO47Dnc-ExMdrRxReJAuk4w6N1G_TolTWxLWaxYBl3HAqT30deTOey7lcNiIKeRPQfFw3Iw8c2gpLEeUnxjZU_40i-20pLshuiQAwSpuVrSm7dn3rmRS7ssvEY1HfkzHtMkT4wf-Oksn-cP5WrZlkr07NPaZ6dVSC8B19WFwYhPzz6uMLhgln_D6FKyQa4tvHDumPQWfVaHcUXsLVhp_TrpIOXIVVWTRqgq-51I6ykm6Oa0j2_7wV2lSFvNhGMM_xn_P6VS1yjLdUQn1yZtpmxbfEqJ_W0WJBJwcGnKw1K0KP96MFrMXM9iVVHbbDOljv20BC4GZWYD5KTFKgaRY4pdg_KDN4y1PVO-2v1yVSNFNatxcMo3t7aUZWPvPsIidFAv10bvF1YCnu=w1234-h925-no

Tego dnia nie zastaliśmy na szczycie ani mgły, ani silnych podmuchów wiatru. Było nadzwyczaj przyjemnie ciepło i cicho smile.

https://lh3.googleusercontent.com/AbOaQja0h9oNlEi0z89utig0P1AjW1VutRPQy_dwRaroPSNXFSZmBMxOqRtB0gkIrhx-eycNpaABypzQ1VltIL_89171uu1lPNHGWKqH1uOv1O62wCn60LlvE4X4vYJvGQrsiRx8CgGnzBkS0JwFGKLJsamTbo8Tmb97JAUp1bVBYh_cY8KbNGzAtOTscv7zRs5hgQW5qsMpp6WEfuOnuXtm7FKLNM0eyRW_5mQvWFB4xbzYUxmHFXom-yDwJvnKwCLgMUEwfQJt293WK970eqlRnW3YzZXaltvXnX069tdQjTZuGCZwgYkTNxTBtVgxUtd_HMor5YoLPRkdACjx03bjo_Xanh848Y69ah8_mqw7YVIlR30KU_286egfh5y2DiRS7Ehc8Pssr5dG45AHOcMXgbWM4xoLuYblViijuMixdlLY6htAFyW7bO-nNEvF0gXdp71z1kd_woN4d5xM6FnEE5xVaYuSuLefSyPCa71VcWIs4krmtF0-0i7HSov-Xe513RHmtj0baE0L5kW5TUl3fJuBoIi-5ARLLPppch5DolwR7yH7hXzqFy_RIe8JtLC_mGNLfICkn5JePGhj5efDHslA0Loyv_gl_iKkeB4hlPkuyvTo=w1234-h925-no

https://lh3.googleusercontent.com/LqXXwGm-kiJ5DMvBcipgWaX-9IVvWykYvA8kXFCYbAjVMOC28UF2iGRFB16bo-ZY0Eb528VhZj0ddx5VcZZQcSOJrbjnXpwYykaHi9ovSYc7wzvFrrtVjbCden7zT3XjJz4zmHq18Qju1lophWIiVZ62Y0H-LGzlUzq_wTrzb5YQoaW-A-HZVb8fI4VHKHEA7SKHWi9oZSv9u7MEf_5spzBcpsIatw2_kv2F3dv3ZT7IB4hJqeLlZKSpYC27ngNOmzNIEs48GkbD0tVH7Gskp6gv3PJHcmJkLANpvrFO8VA0tsU_pZFIWX0ZLmT0DGZdBxRbBrczu9uCCsGJUiWLtuUTC3Kr13SPA4DzLEnbomYyG60YsxN31aDyVhErIgfNuBoEhn_xgBuMJd6sBI5ulHvbfYQnXP3HzLji8efaWd95NdhdV8OyqpKYCIKh-Ev46x7OmicrNtPTkJJw6LWaRi7pD9baeHuuPRmWkTV432d-jW4dhAvIKkDIujS5r5bP2DOEcwitlIPZxI6ak9Zog-nXtXXxWHiaOKqPUxTNi-YfB6jeZDLj3ITil7Vr2GwlEGXj1EoVXu8V6AERm2F6QSmhRlqzufB1etFLqpOo_uB6ashgoUmb=w1234-h925-no

Nasze naukowe poszukiwania zawiodły nas aż pod ruiny schroniska Beskidenverein.

https://lh3.googleusercontent.com/duIF-xGhhnyPKGFKlA8By5c_MZ3OpTePI5NsEW3bcBg5S0RuIIsWz0UnX2_Fmgms5X8Ob0mmNyIc2vP8Xa9qNXsSnzYOwqhCMaDONFd1tcgrO6TGIOEYpd8nVHaeQy0vtk3kZ5vR9ZIoIhHZmDQ52ITORj4tv5FB8GzCDQJBJokkTrcazRf31lbjz5e3zQMSbiOdhNtKHSpkqZyNZpTY2tTLSa7vj1iQRGyOWHeGrvjr1V5yJdZhKd4beJ_0UE6DMLsFqtZbuWtOEww7EzRSV8XFbcjeffdMAQsKQRHqKs6UJuS_WS5O-lw43K2djrDZ78Xyz4_yUT6-J3gc4ZY19MVbwKaZGz1vGyyKcttcfXtBI-Cly6kq3hLLLB2FHMsgb3zq0U0NbzquBViUCyak8P1Y9sVOb57Z_8ElyWVWWrCBs1Q-JD0vltIdzbFdBZMymJnzde0k0qPXweCypPJbPfbTwCjrLXFnSx98-5Cm_SxFtHVLp45QlmoXEriGgHLp7sV826SqtlQjKuHextJvymw_uAdyUtpzzYEf4MdqMYNzwkQr6XNWc-9C6aPi_ostWVrQ0ldCoAgkaJwDFrKQWU7ogKrznUDVX9fP-y4sFMnVS8T5beSZ=w1234-h925-no

https://lh3.googleusercontent.com/wzYAwri3XiATOQ6xGKLHjNZm_HNMHY7vvSjBRYoy-OVKZHfIP4iCtlhoJjR1xmYrB2nPeNOUNaEYJ5lcSjKiSn2x9Qqa_Tfp2lc_NXRwC5ZALQPygDI6u4qFEmA2UFjuqACdAXIQ_z5JnftO0hquqDg74fFxvs-2tJhZz0Vgzn0KwG8EKyUrERK0cIe6Aju6ASB1iGnqndnRWtjim0Ib29h8aA-OUCCO6H9WF1wCx-v4kcbJEYlF66hfD85EBMWEgMSLBEs0caPS5dpSWisBkjQGrpa12Q9spQ-OCzRmvftuPZCYiQipEScY2Kx7KeTNWfMk9FksWMwAdxdx9r4k2LGKvFZk7XYzCIHr0ZgVcYivaQIkZuchygugfV-2SgFx4Hy7lurac6ancUaDUtr60mNMwQUmdLtxIVzOgKomwEd6EhJ-BIF6Zo56XOFDT41aXgGyykSICUj_bTe3ulQZvXt25ElUG53p6huTUFXGTu-s3XJsI-0KKj4fLdtGNyaLF0a5PPARYiuIGnnaNaJOZhyQFHKf5I-EKFzAKKCY9rQLjNMjGL5xrMcgb5kJOiVMbvYqRyZTVh_ibdYF54Isko_sbLaCtbETcJljY7M7NkQSxb9GA_Cy=w1234-h925-n

Wcześniej jednak spróbowaliśmy wody ze znanego źródełka Głodna Woda. Źródło zawdzięcza swoją nazwę wodzie, która niemal całkowicie pozbawiona jest związków mineralnych. Jest to jednak najwyżej położone stałe źródło wody w masywie Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim. To właśnie z tego źródła schronisko Beskidenverein czerpało wodę. Woda ma stałą temperaturę ok.  2-3 °C, a źródło posiada w miarę stałą wydajność 1 – 5 l/s.

https://lh3.googleusercontent.com/c8vjV-SN_zovxIhlfYoVAghQN2KBk2J8bAfzbnd-hdLy9sPI62RANrXe7zWqebohuSbVM2dwoLSbyLRxDqKsPLEHYZ12lW16p65i9ecECvBHjMlOAB_W-Qi_GkNRh8xmKAjDx9WLAyYfHKW0QYtVkSBt4lynAkktN63rymncyaDhylNPXzpBn3DgIsSf5lITJzQVxOckF67P6bP8TXEGu2zJg4bcdMuaXuqtceONTW33L6eTS4nqAU-7-8ArRLgboFcetpUe2By_09oo5q1Jpf7ILvNibFqj5iegUFkQ5knDqnsibuPKq6o0isT7gi7qY1Jysqw7c3qP7Nf_3Hkj4tpnspT-gj8FYPHTqRbMiSgo2A8rZUVBfMi7-jZu4Q7DtviGvosHbIofNkeTlNPrY8u-Is2VP-XCElb_UFdz0pEZdH6mLx0kRV71YKIq0gBRJKpfccl_006GNr3pmLeEqpkizHESfU2Zo7gHZj0xLK_sH79GwxVgv2LbY8kW7b1fViTlDfqt8cX_WaKAZjiN304xY4t8CTLOPnwOwcChvjfqJkIBdrz9QV6Wc_0wJ131GnQ4Z3mmGON6e6il1PeV3N2SbrBZuskZq8dtuCUX8ioc_LdhhQ-D=w1234-h925-no

Na murach schroniska znalazłam piękne okazy złotorostu pysznego (Xanthoria elegans) porostu, który obok wzorca geograficznego (Rhizocarpon geographicum) uznawany jest za modelowy organizm przy badaniach zdolności przetrwania organizmów żywych w warunkach ekstremalnych.

https://lh3.googleusercontent.com/Gs4xkpbeE0w0PanmoVYaPo4YXFWDpEXzMddSkzsWn6y25DGNY_JaJyz15B9qrW-8MYeFbmDzu8aSYrkmqePyR4u6UKGjlx0WJxeXoFwfFtlur08R6U54aszq-j23aT7h4mnv77uHx1hcorA4lRTj42BMWu6BvyjL1h0_S_-b7XztZtIm-X5KV6bOmHUt3Dm64Nh-izAUovOxKD7ybw-tmS0mKnLTFpe69m_AVmayvpXq5QPU3OSYwFoRbLwg7L4kcnZUUstYJEp1NXaCjkqURYT6zXGxnpAQPDavnp3kTdQXFpUu_xSG76kJWgKLpr1TqlLAri2CK57MKbtOelxYi4becVH-AbknHEDGYfaufqmjrwsHzRc8FhE2uD6AYG56vMeruZK0dxukbmnsot1iTBU1Y-o1Sbu4lS-9_9Eo_wrxca_ZyPT2dfp4JrT3CeMWNi0okv2tHaPYA4Ek8QFYGEMO9ajeI-x9Jdj1QSkZZ4CwVzvcl5MFNGtHKI0BHFAwqERTJHktTdaStsvZbKQzLBrJ16aM0W1BKBpJ9OcmxE1sfNT0QNy2Vh2N3EqKR0sU-nUFQ5QJorQORfKm2ZNs_wITGYUa3pGPfhS5Ev0pWGJkXe-Wp-fz=w1234-h925-no

Naszą wędrówkę zakończyliśmy na )( Brona, ale strasznie nie chciało się nam schodzić w tak przyjemnie ciepły i zupełnie bezwietrzny wieczór do schroniska  smile.

https://lh3.googleusercontent.com/Hi7XjBfAl4i5wLL7h8SvrmGlStvMRyHtg8R96C9Czgykx_ChBBZUCmm99g8KPC16MUw4cKCd1YEvyBNnADzZShsb9MZ9KGsglgMWZ-9wlhdIeb3sw3s6FVdxvE7JI0s7HSMeQCo5CYBN1Lhip769SUmx_KpXsBdodBkp2FQDHs-HsAt4qIGxzSMr-tTA6KT-RCGkw_SFL3wleMrRDU1gZxurD-64NvsTUYbRKg77jESs7T8_XoLqvimUVH22FG6KRsVjbiIatxHCsBE2O_ZgEj1x2xbWFasvub8JoFAgDN7Yj-ZeK3JljPOsVpuRtlSTgRlV2QQBITmH85k2bdIHYqdtqPN9aJzKpkK6RDYLWUQhoFqHWgUb2R6qvVUO-0V2fhEssyvcm2DcFBbkAOLgZN7PUsr184JLrgh1dAIoVdehavN52_2bHWqP8eKAWcPFHo4cr6TaBhpJKge-zxpqi9gi8Wgcxe34KN8yigwNMTwptW_kSVj4aPmt9BnN5KhQtWgRHbsw-Ey5hSl8XbdsJQvBsU4XEBSxxxqHDD23Yx9RL7Qa25Ez6aj6NF6qWilnpHUNjHYnjahLVbF7II8-ZfEw1aKHYpkpntlP4YzI37pwaexpyUse=w1234-h925-no

https://lh3.googleusercontent.com/BcjfaBH53bJ7RqtNbVMTLZMGi0JWUd6bcAhwx3KiPetM-p2Vso-m184yLoMwHfoeWnZhDsZhASAwwv8k9vPA9NfZrRFpp8n2wSUxeMlb2HmoxFF1-pWbsBM8Z2nt6ojev1XyGBGwwbVTbshh68qEMOAJ-Xi8l6ViC3SRRm3SpwsuplUadg3YRgNA379Ot-Ggd3xYWDWEWkddvhtP66q0c1JVwc1z6TeAc-CYkSc-4Dp3CoKlNTvOh3K8BAD-i7sCFHZeXWJB4FqUMYsTru5zsII4VKqewLZL00DklptTFu9_6ykMfcxbEwGgRqIbdtZqw8DAVFIEaNQChkB-TgLwjpyHNIEDsDjsM5IahbZY_e22eE0uIIQ8dkOwbsPR-u5XaHsRZBaAmfFouDtSssREGGJ2Ju3ZnXw0GOVhAPENVanfKfi0HzcNBGNTbCjj60Sfjy6xHs7zPjBVzGclAg-JYcixFgPxEixOsZR36CW00OE1vnIiXcVoZBSKEy17sezKnxQU3FIe5sQusQlawwvcNiotS4GsCxzsVf3b4-cPJ5Xq2TFgioIzKplqWrr7xIA74Vpd973Xv8BsD3nHRK35mMovHtG8nIonEnxJJyr6sUoBmYM1aHR8=w1234-h925-no

Dziękuję bardzo Staszkowi i prof. Adamowi Łajczakowi za mile spędzony dzień i sporą dawkę nowej hydrologicznej i geologicznej wiedzy oraz ciekawą wędrówkę po „niby” dla mnie znanym terenie smile.

Ostatnio edytowany przez nena (2017-08-21 17:55:32)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Na Babią Górę

Królowa niepogód była w tym dniu dla Was bardzo łaskawa - zasłużyliście widać  wink  big_smile

Ze wspomnianymi ruinami schroniska związana jest małobeskidzka tragedia....

https://lh3.googleusercontent.com/9T6xbkegFHLqUEwyn_EY3mVPfnvFXstsDx65FHnriTZvK3ZxQ7CzlxejxjAtxMxu-Xwz9tcIQggcqY5i9aEo-kbdRR6qXGggS9M1etkRgJw1K6lgLmnxHLzLg-Zf2KKH07-z-eUQtOL2m5bzLZFKFMdCe3ZQXQD1g876NY8O93v8s8FT14gaw7xEwqnwP72axGL0nSL3FN83foAGO3cVxxfOZ3GS-2k2Wnk0aWJwed7cKlc_M2os4fwcvoiv8FLrDKjbGtX1FuNh_m6nZPRbgnxYK4zGaWwLn8E91dhuFtaY1EaoaFsCdLYshD87UK09RexYZzvKEzo_YYDi_mqg-M0oqe1wAd-Q-4wlCpY3kv1Rxxh2cMHBpxbs2C_rKlLPrZTtMHegoNA7LuOneYxxHHaB8UKMcVUES7RnjuBI1vmNCAZ2sflAbIlYqMjEnmUSsMnbZyxHXLqmFqAukpQIH5H13q11QzurxXpqN_fwPAoCNySIUaxpGxrbY_tfcXfdyJ9JWikw9jmo348ELwhax142XRtLeGSdFwMUGb2UC7v3LlRf-3-do2_1q71NNo7bFZiPUq6EQnWS5yorDfGEusbiSrkRc0XopjOEpyna018ZhKb1KjghZQ=w594-h791-no

https://lh3.googleusercontent.com/RqpMAcMyqqVo7QlVxJFXibi0jxhEi2SC-50R7iT6i27KCNFzRb89dwotHryF4GypySDgs45t4sve5oyKUoEwQaUdFuXBGdl2H0tElBXfeCh5JEVEHE7QHzsjzkY32Qi5IMDMpdE6hpgVEQ33vbNc19kdam3QMrAyrhpCBxnNHRFkksGmPdaLQlTboDNu7enst8gfCSPDOth6oR_C0X-KwegCkQ2kBblikP-TG5WstUmYGBXV4FVxzwYoznZaTuaGOqXnYmUPXpxPuK3f5VIzOodu60n4ssf6NncdU8iLvMesq2NNApDZvXLYA83lmOvPlDi8DvF8xh0wcFFybnqFy7AmX_pySMvYciVviUKy0FGiOotP-k5ZL32abFAslQvU7u9xDQlv9kpRvrcehzl-vU-qAkguE5aMpx8cUmssg0vN9WM1kFW36YwPZfgXXKJK0D0OZyG7R7Ts2CDo6Oy21vMyb3Qx_Vtvji27JSo4lEGgzrtB9CVL4iebzydqr7eYgsk_KdDWU9ZkuIxhmMDLLPR7I3WoAhQ7J-E8CbbhsTeDUziS97Fyui9l57Ruvv3Fg2TRHjbHt-8Ksx-79cUjfX33iTFGSuQm23N9QtVhjA4DzZN5gbAYsg=w1055-h791-no

Jawornica

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Na Babią Górę

Czyżby na Babiej Górze nie było turystów po za wami, czy tylko tak zdjęcia zostały zrobione ? Pogoda to wam się udała smile
Ja też ostatnio byłem na Babiej, ale wtedy to już trafiłem na prawdziwe oblężenie turystów. Sam szczyt był spowity gęstą mgłą. A sama wyprawa zakończyła się cennym odkryciem big_smile

4

Odp: Na Babią Górę

Dzikich tłumów tego dnia jakoś nie było. Na szczycie byliśmy w godzinach popołudniowych i większość turystów już schodziła. Było kilka osób, które na wieczór zmierzało pod górę. Było tak jak piszesz, starałam się nie łapać ludków w obiektyw. big_smile.

Dariusz Tlałka napisał/a:

A sama wyprawa zakończyła się cennym odkryciem big_smile

Rozumiem, że paprotnikowym ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Na Babią Górę

nena napisał/a:

Rozumiem, że paprotnikowym ! big_smile

Zgadza się, bo jak może być u mnie inaczej wink

Odp: Na Babią Górę

Przedwczoraj, wtorek, 22.08.17 r weszliśmy na Babia Górę trasą prawie tak jak tutaj opisała nena, z tym, że skrótami, wzdłuż telefonu i podziemnym kablem energetycznym, potem, poniżej schroniska skrótem na Górny Płaj i Akademicką Perć.

Za parkingiem 8 minut, już poza szlakiem, odwiedzenie stanowiska goryczki trojeściowej albinosa, które utrzymuje się tam od lat i ma pędy z 6 pąkami do zobaczenia rozwinięte jeszcze za dwa tygodnie.

Na Perci mgła, mokro, rękawiczki od skał i łańcuchów zupełnie mokre.

Na Czarnej Ściance, na klamrze dwa kółka, można je przestawiać. Wiszą tam już jeden 27 lat, drugi 21 lat. Jeden zawieszony 14 lipca 1989 roku z okazji 200 rocznicy Wielkiej Rewolucji Francuskiej, drugi  w 1996 roku z okazji międzynarodowego wejścia na Babia Górę. Uczestnicy byli to Polonusi z Hong Kongu, Reno w stanie Utah w USA, Izraela i Francji. Do tego miejscowi krajanie w liczbie kilku.

Na szczycie temp. +4 st.C i silny północny wiatr. Na dojściu gorzej niż często w marcu. Noszę ze sobą zawsze przy plecaku termometr zdolny odczytać do 0,1 st. C tak że pomiary robię różne często, także dla napotkanych turystów.

Nie zwlekając idziemy do ruin schroniska niemieckiego. Jest to nasz stały punkt, także wyjściowy do wędrówek po południowych stokach Babiej Góry.

Przed źródłem Głodna Woda, po prawej, pamiątkowy kamień, wykuty w 1932 roku przez miejscowych, w miejscu śmierci żołnierza wracającego z Wielkiej Wojny / I wojny światowej /. Opisany jako nieznany, dzisiaj jego dane są już dość dawno odkryte.

Zaraz Głodna Woda. Opisana przez nenę 3,14 x oko, prawda jest taka: najwyższe źródło w Karpatach polskich poza Tatrami. Uchodzi w literaturze za stałe, choć raz w życiu widziałem je wyschnięte zupełnie. Niestety nie zanotowałem albo nie mogę odszukać roku. Niewątpliwie jest to widok unikalny.
Posiada dwa ujścia, jedno tuż przy ścieżce, niższe, idąc od góry wcześniejsze, zabudowane tak jak górne blaszanym wypływem, o znacznie mniejszej wydajności niż górne, ale wypływ liczy się razem.
Główna Głodna Woda, trochę niżej ścieżką, ale wyżej w stoku. Dojście po stoku skosem do góry w kilkanaście sekund.
Woda z  tego źródła posiada stałą temperaturę +4 st. C. Jest to temperatura charakterystyczna dla najbardziej głębokich źródeł i wywierzysk. Identyczną temperaturę mają najsłynniejsze wywierzyska tatrzańskie, Bystra, pod Kalacką Turnią, przy drodze z Kalatówek w głąb Doliny Kondratowej, wywierzysko Olczyskie i inne w Tatrach Zachodnich.
Temperatura wody +2 do +3 stopni C jest charakterystyczna dla wody z topniejącego śniegu i płytkich wycieków. W głębokich wyciekach, dla Głodnej Wody i wywierzysk tatrzańskich, woda objawia swoją wyjątkową naturę w przyrodzie, posiadając największą gęstość, czyli największy ciężar w temperaturze +4 st. C.
Taka woda najszybciej opada na dół. Wtedy ta woda, która ma w wyższej partii +2 lub +3 st. C, musi się ogrzać do +4 st C i dopiero wtedy uzyskuje możność szybkiego opadu do otworu i wydostania się na zewnątrz, gdyż robi się najcięższa. Taki stan odpowiada karpiom w stawach w zimie. Głodna Woda jest pokryta śniegiem kilka miesięcy w roku. Na wiosnę powoduje odtajanie śniegu i tworzy w śniegu tunel, do którego można wejść na kilka metrów.
Sama woda to w zasadzie deszczówka, jak pisze nena. Ma bardzo, bardzo słaby odczyn kwaśny. Praktyczna rada: Nabieranie tej wody do butelki plastikowej i włożenie do plecaka, w czasie dużego upału i dużej wilgotności, jest niebezpieczne. Skraplająca się w zimnie para wodna z atmosfery dosłownie zalewa wszystko w plecaku. Każdy po pierwszym razie myśli, że mu butelka z wodą pękła w plecaku. Taką butelkę trzeba włożyć do woreczka foliowego. Nie bardzo wiem czemu, ale reakcja skraplania pary wodnej znika zupełnie. Nazwa Głodna Woda jest prozaiczna zupełnie. Turyści schodząc z wierzchołka, nim doszli do schroniska pili tę wodę obficie w lecie. Dochodzą do schroniska byli głodni, to jest normalne. Jak popili wody to przyszli jeszcze bardziej głodni, bo to niewiele już ale trzeba przejść. No to nazwa gotowa, nie trzeba myśleć.
Źródło to było dawniej znacznie bardziej wydajne. Przed wojną, przed schroniskiem ustawiony był kran, pionowa rurka z kurkiem, skąd brało się wodę, myło się i garnki. Mycie dla odpornych na zimno.
Strumyk ze źródła jest dość obfity. Niżej, na wschód od schroniska, przy dawnej drodze dojazdowej i szlaku niemieckim czerwonym, niemieckim z Polhory, czynnej dla znających teren do dzisiaj, jest teren bagnisty, bogaty botanicznie. Jest tam największe stanowisko tojadu mocnego na Babiej Górze. Latoś przyroda na Babiej Górze marna. Tojad bardzo marny a wawrzynek wilczełyko w ogóle nie owocuje. Tego nie pamiętam w historii i odnotowuję w kronice.

Fragment drogi przy samym schronisku wyłożony jest płytą z nadproża ganku schroniska, z pięknie wyrytym rokiem budowy 1904.
Nawet najwięksi znawcy Babiej Góry nie wiedzą o tym.

Z ruin poszliśmy 8 minut na dół, do krzyża upamiętniającego największą tragedię na Babiej Górze. Polaków pochodzących z Beskidu Małego, Rodziny Frysiów i Towarzyszy. Tragedia ta została opisana bardzo dokładnie wiele razy.

Wróciliśmy do ruin i opisaną starą, nieużywana drogą, poziomo do granicy państwa, do schronu słowackiego, gdzie zawsze można siąść pod przykryciem, posilić się, i obejrzeć taki widok. Zrobiło się trochę cieplej, opisane kiedyś stanowisko dzwonka karpackiego albinosa, ku naszemu zmartwieniu już nie istnieje. Poza tym nuda, jak mawiał klasyk.

Ostatnio edytowany przez Eugeniusz Kępiński (2017-08-24 21:19:56)