Odp: Oczyszczanie ruin i akcja malowania krzyża na Jawornicy
31 lipca prawdopodobnie się pojawię :-)
Bo z wysoka problemy mniejszymi się stają..
W góry pędze!!
Bo tu me myśli z przyrodą sie dogadają.. [...]
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
31 lipca prawdopodobnie się pojawię :-)
smn będę dał radę iść w niedzielę tylko 1 sieprnia Pasowałoby ci Chyba sami tylko będziemy Daj znać
"Jak będzie tablica już gotowa to na pewno napiszę na forum Plan jest taki aby była na wrzesień / paździeernik
W następnym tygodniu już z Nadleśnictwem w Andrychowie będę załatwiał sprawy, aby mi pomogli ja wytargać gazikiem z dołu jesienią " - napisał Baca.
Co do tablicy i jej wywozu na szczyt Jawornicy to oferuję swój "górski łunochod" którego zresztą miałeś okazję zobaczyć, a który służy tylko i wyłacznie do "pozytywnego działania" w BM. Na widok turysty lub wiekszej grupy, zatrzymuje się i przepuszcza z rumieńcem na tworzy mając wyrzuty sumienia.
Był dzisiaj u mnie Marcin autor książki "Śladami Kultury Góralskiej w Beskidzie Małym", zaoferował pomoc przy dalszym oczyszczani schronu - pracuje z grupą młodzieży chętną do czynów. Poza tym ma marzenie by opisane w książce szałasy oznaczyć w ten sposób jak na Jawornicy (w czym mu pomogę) i zmobilizować chętnych w przyszłości do oczyszczenie i uratowania "resztek" z histori, np. ruiny szałasu na Polanie Kuflowej.]
I taki kierunek trza trzymać.
Chętni do pomocy pewnie się znajdą.
Chodzi człowiek po tych górach, chodzi... górki raz wyższe, raz niższe, aż przychodzi taki moment, że chce się zrobić jeszcze coś więcej ![]()
Taki kolejny stopień wtajemniczenia ![]()
witam
Trochę tu ucichło w tym temacie ale to jest związane z moimi pracami domowymi ;p W tą sobotę czyli 28 zapraszam Jolantę Włóczykijkę i innych, którzy się deklarowani i tych co się nie deklarowali, a chcieli by jeszcze pomóc przy czyszczeniu ruin schronu na Jawornicy Mam nadzieję, że nas trochę będzie Prac już nie ma dużo ale im więcej osób to tym szybciej by się je zakończyło, ponieważ czeka nas kolejny temat jakim jest malowanie krzyża Wszystkich chętnych, którzy by dali radę pomóc pomalować pod koniec przyszłego miesiąca czyli 25 września lub 2 października krzyż na Jawornicy proszę o kontakt ze mną Ja mam linę Farbę kupią właściciele tylko muszę mieć ok 5 osób Dajcie znać czy ktoś mi pomoże
Chcieć to nie wystarczy!
Ja chcę być na Potrójnej w związku z czarnym szlakiem i potem dołączyć do Was ale nie bardzo jeszcze mogę powiedzieć czy będę. Pogoda na jutro zapowiadana jest nieciekawa - nie do malowania ![]()
Potwierdzę wieczorem - dam znać.
Baca dziękuje za zaproszenie miało być Pilsko jutro, ale chyba pogoda nie będzie sprzyjać wędrówce, więc porozmawiam z Jolantą i zobaczymy co się uda zdziałać w tym temacie ![]()
no to świetnie bo jak będziecie to was wtajemniczę w moje plany na niedzielę ![]()
Nie dam rady, nie będę ![]()
Dzisiaj znalazłem swoje "5 minut" i byłem na Jawornicy. Moje uznanie!
dla Bacy i wszystkich co mu pomagają!
Jak znajdę czas i nauczę się wstawiać zdjęcia (wg instrukcji Joli) to na dowód że byłem wstawię zdjęcie śmieci przy ruinach schronu PTT. Jest to okropne ale musimy z tym walczyć!
. Potem dotarłem do nowej chatki na Potrójnej gdzie z sympatycznymi gospodarzami wypiłem piwko i bez namowy przyjęli "moje śmieci" pozbierane na szlaku - przy okazji zwiozą je "na dół"
. Krzyż rzeczywiście wymaga malowania. Ja mogę się podjąć dolnej części - nie lubię wysokości - lubię czuć grunt pod nogami ![]()
Co do malowania krzyża załatwię szelki do pracy na wysokości z linką zabezpieczającą i do dzieła. Tylko wchodze jak tak max do 5 metrów, wyżej bez tlenu nie wchodzę
Jeśli malowanie odbyłoby się 25 września mogę pomóc tylko na wieczór bede zmykał do "Chatki POd Trójkatną" na zlot BESKIDOCZUBÓW
Ostatnio edytowany przez angi (2010-08-29 17:52:01)
Marku ja wczoraj byłem na szczycie ok 19 i śmieci nie było. Wydaje mi się, że mogą to być pozostałości po z bieżącego dnia
Wczoraj udało mi się, pod zachód słońca wyskoczyć Fotki dorzucę w tygodniu. Mam wrażenie, że ktoś tam nocował swego czasu
A byłem z prostej przyczyny Potrzebowałem wymierzyć fundament jaki ma wymiar

Ostatnio edytowany przez baca (2010-08-29 19:27:34)
To może trzeba by postawić tam jakiś śmietnik - worek czy coś... skoro śmieci i tak trzeba będzie zwozić na dół to niech już będą chociaż wstępnie spakowane ![]()
Niewielu ludzi ma nawyk zabierania ze sobą tego co przynieśli, ale jak będzie gdzie wrzucić to może nie rzucą byle gdzie? ![]()
Wydaje mi się, że będzie miał realną szansę jak się zbuduje już wiatkę ![]()
Na razie wystarczyło by zawiesić worek na paliku ![]()
Na razie wystarczyło by zawiesić worek na paliku
Własnie tak
Nakład pracy nie duży, a efekt może być ![]()
Ja uwazam ze wykładanie jakichkolwiek pojemników na smieci w górach mija się z celem . Nalezy uczyc ludzi aby znosili smieci ze soba a postawienie jakiegoś pojemnika prowokuje do pozostawiania smieci i tak zamiast 2 kg smieci znajdzie się 20 kg . -Uwazam ze o wiele korzystniej jest co jakiś czas posprzątac to co pozostawia pseudo turysci . A gdy będzie kosz będą myślec że przyjedzie MPGK i posprząta . O wiele lepiej umieścic tabliczke z napisem który może wpłynąc na ambicje Śmieciarzy np ,,GŁUPI TEN TURYSTA KTÓRY NAM ZAŚMIECA PIĘKNE GÓRY"
ja się zgodzę z ferdynansem Można się spytać Staszka na Gibasach co jaki czas ewentualnie wyczyszcza kosze przy Czarnych Działach
Co do tablicy Jest już ona mocno zaawansowana. Tekst i fotki są wybrane. Jak dobrze pójdzie to już w następnym tygodniu będzie projekt po przerobieniu go przez znajomą mi plastyczkę Szczegółów nie zdradzam, bo jak będzie gotowa już to będę starał się ją jak najszybciej wykonać. Może uda się do końca października ją zrobić i umieścić na Jawornicy ![]()
W myśl powiedzenia ze starego psa nowych sztuczek nie nauczy myślę ze wszystko powinno sie zaczynać od najmłodszych lat. Ja np. nauczyłem moje dzieciaki (6 i 4 lata) ze co wypija albo zjedzą w górach to opakowania po tym zabieramy do domu, starsza nawet pakuje mi śmieci znalezione na szlaku do plecaka. Widząc jak idzie przysłowiowy dziadek szlakiem i wali papier czy butelkę w krzaki pozostaje tylko (sorki za epitet) zjebać choć wiem ze i tak dalej c co drugi będzie to robił.
We wszystkich stwierdzeniach jest jakaś racja
Idealnego rozwiązania zapewne nie będzie, najwięcej zależy od kultury osobistej ![]()
Można popróbować różnych sposobów i obserwować jaki będzie skutek ![]()
Wracam do tematu malowania krzyża Kto pomoże 25 września lub 2 października
O ile zdrowie i pogoda dopisze to będę w tym terminie na Jawornicy.
25 września jest wielce prawdopodobne, 2 październik odpada.
chętnie pomogę, 2 odpada wracam na studia po przerwie wakacyjnej ale 25 czemu nie ![]()
Baca!
Pilnie zadzwoń do mnie – chodzi o farby na krzyż.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
[ Wygenerowano w 0.054 sekund, wykonano 12 zapytań ]