1

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Figurki wyjęte do fotografii z kapliczki na Czarnej Górze, która już była w zagadce. Kogo przedstawia figurka druga z prawej, w kapeluszu?
Ps. Tutaj Matka Boska stoi na cokoliku, tak normalnie. W poprzedniej zagadce Immaculata stoi na kuli, co jest ani niewygodne ani nienormalne. A jednak musi tak być, bo to w zasadzie główny atrybut, może drugi, tego wizerunku.
http://i68.tinypic.com/oary80.jpg

2

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Kaczyna

3

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Do Gustka: Na Babiej Górze jest odprawiana corocznie Msza św. w niedzielę najbliższą święta Matki Bożej Bolesnej (15 września), tzw. GOPR-owska, w intencji ludzi gór. Ktoś nie doczytał i skojarzył błędnie święto z figurką. Zniszczenie tej figurki omawiane było na fb Schroniska na Markowych Szczawinach strona główna, gdzie dałem archiwalne zdjęcia figurek, które stały tam przed tą obecnie zniszczoną. Ta była już trzecia. Mona tam obejrzeć zdjęcia z 1988, 1997 i 2013 roku.

4

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Pytanie nie dotyczyło tej konkretnie figurki, lecz o konkretne jej wyobrażenie w sztuce. Wtedy nie jest istotne czy jest to kicz czy dzieło sztuki. Tak rozumując musiałbym przedstawić dzieło spoza Beskidu Małego i to daleko. Nie miałoby to sensu bo merytorycznie /przekaz treści/ w tym wypadku akurat kicz czy dzieło sztuki nie różnią się. Nie odważył bym się poruszać tematu kiczu bo jest on wszechobecny w Polsce, szczególnie w narodowej pomnikomanii. Na zasadzie: bele jaki, byle był.

5

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Odpowiedź neny jest zdecydowanie poprawna i punkt.
Odpowiedź Gustka nie na temat. Jej opis dał św. Jan w Apokalipsie. Owszem jest w sztuce wizerunek Mater Dolorosa, Matka Boleściwa, ale to nie ten. Tutaj Matka Boska jest przed narodzeniem Syna, to nie może być boleściwa po Jego stracie.
Odpowiedź MF dotyczy wyłącznie atrybutów, korony i godła i koloru szaty. Są one prywatną wizją twórcy tej kapliczki, pana Tomy, która znajduje się przy Arce, przy wejściu na polanę od zachodu, od schroniska. Umieszczona tam po ścięciu starego drzewa z kapliczką przy samej Arce. Na religii i teologii w ogóle się nie znam, zajmuję się od lat historią sztuki, to nie wiem, czy taka ozdoba, własna wizja, jest dopuszczalna teologicznie. Immaculata nie jest Królową Polski, czy też Królową Korony Polskiej. Te wizerunki są zupełnie inne i historia sztuki się tym nie zajmuje.
208 - sprocket73
160,5 - kisiel
77,5 - Cyberniok
73,5 - jolanta
73,5 - nena
68 - Gustek
64 - Eugeniusz Kępiński
50 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos
17,5 - rufi, Bisqp
18 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61

6

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Nie myślałem, że będzie to trudne. Każdy zadający pytanie tak myśli. Nie wiem, która część jest za trudna. Uproszczę: cały punkt za drugie pytanie. Jak w sztuce nazywa się taki wizerunek Matki Boskiej. Jest bardzo popularny /wizerunek/ Ostatnio, ponad miesiąc temu, zniszczony w kapliczce na wierzchołku Babiej Góry. Nie jest to słowo w języku polskim, jakkolwiek w polskim też funkcjonuje.

7

(352 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wycieczka krajoznawcza piękna. Teren przyległy do Chrzanowa. Od najdawniejszych lat chodziło się tam pieszo, ale przechodnio raczej, do Rudna, zamek, czy Alwerni. Od lat już tam rowerami wszyscy jeżdżą. Terem przylega dzisiaj do autostrady i do Puszczy  Dulowskiej, widoczne z drugiej strony tego kąpieliska. Sama puszcza jest bardzo ciekawym obiektem pod wieloma względami, zwiedzana jednak praktycznie wyłącznie rowerowo. Ta skałka, na której stoi Tobi, trzecie zdjęcie, to geologicznie jeden z najciekawszych obiektów geologicznych w Polsce. Z tego powodu, ze jet to twór triasowy, najstarszej formacji geologicznej w trzeciorzędzie, przed jurą. Widoczne warstwowanie, którego w Jurze nie ma. Znany jako skałka bolęcińska, ,sama w sobie, cel oddzielnych wycieczek. Trudno ją znaleźć, musieliście korzystać z opisu, chociaż oczywiście niekoniecznie. Nie ma takiej skałki, kamienia, muru, który nie zachęcałby mnie do wejścia. Ale jakoś na tej skałce nie byłem, tak jak Tobi. Może fakt, że to taka znana skałka i myślałem o czymś innym. W każdym razie gorąco polecam.
Kąpielisko to wyrobisko cegielniane, glinianka, ale już spłycone i dostosowane. Kiedyś była tam bardzo duża i znana cegielnia. Przylega prawie do autostrady i Puszczy Dulowskiej. Stare kąpielisko, napisali, co oznacza zapewne, że nie ma ratownika. Nic to nie znaczy. Nikt się tam nie utopił nigdy.

8

(7 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Mam pełną świadomość Witku tego co napisałeś. Winne jest bardzo mocne urzeźbienie kopuły szczytowej Lodowej Kopy. Od Lodowej Przełęczy, od strony Doliny Jaworowej, jest tam kilka, może nawet kilkanaście rynien, żlebów, żlebików, które rozdzielają żebra, żeberka skalne. Wszystkie wyprowadzają na grań szczytową i prawie wszystkimi można wejść w różnym stopniu trudności. Gorzej jest z zejściem niż wejściem. Dlatego szczególnie napisałem o jakimś oznaczeniu charakterystycznych punktów w zejściu, aby trafić na znaną już drogę, którą się wychodziło. Szukanie nowej drogi w zejściu jest uciążliwe, nie tylko technicznie, ale psycha siada czasami wtedy. Chodząc po Tatrach poza szlakami, aby czuć się pewnie, trzeba to robić wiele lat. Tylko tak Tatry dają największą satysfakcję. Czujesz się wtedy jak człowiek Pierwszego Sortu. Wtedy nawet mgła nie jest straszna. Ale do rzeczy. Jest jedno ciekawe, wysokie i zupełnie łatwe wejście, a przepiękne. Na Kończystą. Z Wyżnich Hag do Doliny Batyżowieckiej, i patrząc z dołu na lewo od stawu, od zachodu, skalno-trawiastym stokiem, całkowicie bezpiecznie na wierzchołek. Na samym wierzchołku jest tam taki kowalski kamień, ale można go pominąć. Zejść można tą samą drogą, lub na drugą stronę, Na Klin i Przełęcz pod Osterwą, wrócić Magistralą do Doliny Batyżowieckiej i na dół, lub do Popradzkiego Stawu, do elektricki i podjechać do Hag. Jest to szczyt między Gierlachem a Wysoką, a droga jedna z najpiękniejszych widokowo w Tatrach. Droga przy tym bez trudności, w tym orientacyjnych, a poza szlakami i nabiera się wprawy.

9

(7 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Wzruszyłem się, choć na końcu się roześmiałem. Nawet trudno mi pisać. Zaliczyć tę trasę w jeden dzień / przestawioną w pliku / całą, wydaje się niemożliwe. Tobi jest genialny, ma znakomity instynkt. Musiałem pisać kiedyś, że przejście przez Lodową Przełęcz bez wejścia na Lodowa Kopę, nie ma sensu. Zaś opis Witku kłopotów na tej drodze, który skutecznie wszystkich odstraszy, jest przesadzony mocno. Można tam wejść na wiele sposobów. Bezpośrednio z przełęczy w górę, zostawiając plecak nieco powyżej, 10 minut do końca jakby grani, w lewo rysą na grzędę, w dół do żlebu. którym prosto na grań wierzchołkową. W lewo granią na ostatni wierzchołek. Trzeba zapamiętać jednak, lub zaznaczyć kamieniem lub karteczką papieru białego, miejsca zejścia z grani do żlebu i ze żlebu na grzędę. Resztki tej drogi na przełęcz, niegdyś starannie ułożone i zbudowane z bali, wziętych po straszliwym huraganie w Tatrach, już rozsypane. Wspominam tę klęskę, zwaną tam kalamita, bo jak ktoś nie widział ogromnych lasów tam w Tatrach i pod Tatrami przed klęską, to już nie zobaczy. Tylko zarastająca pustynia. Zejście z Czerwonej Ławki dookoła, przez Zbójnickie Schronisko mija się z celem. Z przełęczy idzie się w dół, z lekkim odchyleniem w lewo, w stronę widocznego filara Żółtego Szczytu, doliną, żlebem Strzeleckiego Potoku na sam dół. Wychodzi się w połowie Doliny Staroleśnej i zyskuje 2 godziny ponad. To stara, dobrze utrzymana droga, dawniej znakowana, posiadająca do dzisiaj piękne zakosy. Na trzecim zdjęciu od dołu jest to kierunek nieco na lewo od dołu języka piargu osypującego się z masywu Sławkowskiego Szczytu. A w Rajnerowym Schronisku kiedyś spałem, był to taki resztkowy bunkier, ale to już nawet ledwo pamiętam. Wielki wyczyn Witku, nie spodziewałbym się takiego, i to bez kolejki na Siodełko. Teraz co dalej pewnie. Szatan byłby łatwiejszy niż Lodowa Kopa, ale koniecznie bez mgły. Jaworowy Szczyt z Siwego Kotła, Siwym Żlebem dokąd się da, potem w prawo na ścianę i w górę. Szedłeś pod tym Witku z Czerwonej Ławki. ale nie przez schronisko, tylko prosto i pod Strzelecką Turnią, z lewej, po trawach do Siwego Kotła. Dalej jest ścieżka wydeptana i kopczyki, nad stawami.
Zdjęcia znakomite, szczególnie z grani i Lodowej Przełęczy. Ale te są tak znane, bo wszyscy je robią, że nie muszę patrzeć.

10

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Na pocieszenie Witku, innym zdarza się to wiele częściej.
Pytanie podwójne za 1 punkt, który otrzyma, w przypadku rozdzielenia, odpowiadający na drugie pytanie:
1. Gdzie znajduje się ta kapliczka.
2. Jak w sztuce nazywa się tak przedstawiona postać Matki Boskiej.
http://i67.tinypic.com/b7nmhd.jpg

11

(6,528 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Sokołówka

12

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Tak się złożyło w tym roku akurat, że widziałem tę puszkę. A być tam dzisiaj, w taki upał, wejść pod wodospad chociaż na minutę, zmyć ten pot w parę sekund, to jest to!

13

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Teraz zauważyłem, widać Babią Górę na jednym ze zdjęć, na której byłem akurat dzień później, w niedzielę. Miałem tam sprawę. Tobi, już widać, nie może bez gór, dopadło go. Junior jeszcze trzyma fason. Taka woda w Beskidach to piękny widok. W Tatrach wiele częstszy i czasami uniemożliwiający w ogóle przejście. Ta wycieczka trzydniowa to nie pomyłka, pisałem o sobie.

14

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Jak na wycieczkę trzydniową to nawet nieźle. W kilku miejscach tam nie byłem, ale zdjęcia znakomite, dużo wody. Takiej wody w Beskidzie Małym nie widziałem,

15

(4 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Dziękuję jolanta za opis, bo w ogóle przypomniałem sobie o tej wycieczce. Bardzo piękna partia Beskidu Małego: Na Bukowski Groń z północy, zejście na Trzonkę i dalsze zejście po Drodze Krzyżowej, odwrotnie, w dół. Także za przekręcenie zdjęcia jawora. Podjeżdża się bardzo wysoko, aż do lasu i prosto atakuje Bukowski Groń. Nikt tam nigdy nie chodzi chyba.

16

(4 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

http://i66.tinypic.com/28bdwed.jpg
http://i67.tinypic.com/350t9c2.jpg
To na tej drodze położyli niebieski szlak? Podjeżdża się do samego lasu ulicą Beskidzką. Nawet w lesie, przy składzie drewna nożna zaparkować. Najpiękniejsze wejście na Bukowski Groń, w górę z odchyleniem w lewo i grzbiet szczytowy od wschodu, w prawo 10 minut na wierzchołek. Droga Krzyżowa prosto na Trzonkę, można wyjechać zwykłym samochodem tylko trochę z wyższym zawieszeniem. Bardzo piękna. Po drodze źródła. Ledwo pamiętam, bo byłem po operacji i w głowie mi się ćmiło. Rośnie tam taki jawor na początku, w lesie, ale nie wiem jak się zdjęcia prostuje, bo rośnie prosto. Kościół neogotycki, bardzo piękny, czysty stylowo, dobrze, że nie z czerwonej cegły, co jest najczęstsze w tym stylu.

17

(8 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))

Wspaniale się ogląda zdjęcia. Miasto jest kopią Wenecji, do której wiekowo należał. Kopia dzwonnicy św. Marka, których jest kilka na dawnych terytoriach weneckich, służyły też jako latarnie morskie. Pomnik kompozytora włoskiego z zamazaną twarzą na street view, ochrona prywatności, dwa piękne pałace weneckie wokół, na starym placu wenecka studnia, przebudowana, oryginalnie plac zbierał wodę, która przez otwory szła pod ziemię, by przez filtr z piasku dojść do zbiornika podziemnego tak, jak na wszystkich wyspach w Wenecji. Brakuje tylko mostów.

18

(36 odpowiedzi, napisanych Etnografia Beskidu Małego)

I tak wczoraj, po wielu dniach niepogody, udało się wejść na Pilsko. Pogoda jak widać, dobra dla lądowania samolotów, mniejsza o skutek. Gorsza do chodzenia, temperatura + 6 st.C. dość silny wiatr, zimno. W zimie, przy dużym zaśnieżeniu, lepiej unikać Pilska w takich warunkach. 
http://i64.tinypic.com/n5fo9k.jpg
Ułożony kopiec z kamieni, wysoki na 2,70 m, do niego dołączony murek, ale niski, 3 metrowy, bo zużyto już wszystkie kamienie i brakło. Poszukując kamienia z wyrytymi literami C.V. identycznymi jakie są na słupku na Łamanej Skale i płycie, kamieniu, na Babiej Górze, a zaprezentowanym przez Jiffa powyżej, mając w pamięci kształt i wielkość ze zdjęcia, odszukałem go na końcu murku. Był odwrócony i częściowo przykryty, ale udało się bezbłędnie, za pierwszym razem.
Tutaj ustawiłem go do zdjęcia powyżej, między murkiem a kopcem
http://i63.tinypic.com/zvpsv9.jpg
Ujawnienie tego kamienia przez Jiffa zmieniło historyczną koncepcję jego pochodzenia. Dzięki Jiff za jego odnalezienie i zdjęcie. Zresztą tylko dzięki tym literom i skojarzeniem ich z Beskidem Małym i Babia Górą, dzięki informacją Bacy i Ferdynansa zalogowałem się na Forum. Tam, wczoraj na szczycie Pilska stanąłem przed dylematem, którego przedtem nie było. Kamień tamtejszy z literami C.V. jest praktycznie stracony. Jak pisał Jiff znajdę go jak nie zostanie zabudowany kopiec kamienny. Jakoś znalazłem, ale to już niedługo. Co zatem robić aby go ocalić fizycznie? Waży ok.15 kg. Niby niewiele ale bardzo ciężki.
Jako tajemniczy Don Pedro:
http://i65.tinypic.com/33avr03.jpg
W całej okazałości:
http://i65.tinypic.com/2a9v2tw.jpg

19

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Korzenie masz Darku solidne. Dziadek był, jak piszą, wielkim znawcą gór, dalece przedwojennym. Z takimi turystami zaczynałem, byli w górach moimi nauczycielami.

20

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

W tym regulaminie wyszukałem w spisie przodowników GOT mieszkańców Andrychowa. Wszyscy mieli uprawnienia na Tatry i Beskid Zachodni.
Fryś Franciszek
Mgr Malinka Maria
Małecki Jerzy
Inż. Weber Alfred
Zacny Stanisław
Są na pewno znani w Andrychowie do dzisiaj

21

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Myślałem, że Siemionow użyje już tutaj nazwy Mały Szlak beskidzki, ale nie. Natomiast w Regulaminie Górskiej Odznaki Turystycznej PTTK, Kraków 1953, który posiadam, str. 110, jest zaznaczony ten szlak MSB, jako wariant 2a Zachodnio-Beskidzki, zastępczy do szlaku głównego. Przebiega: Jaworze-Błatnia-Klimczok-Mikuszowice lub Wilkowice-Magurka-Przegibek-Hrobacza Łąka-Porąbka-Przełęcz Kocierska- Leskowiec-Skawce-Chełm i dalej Beskidem Średnim i Beskidem Wyspowym do Jeziora Rożnowskiego. Był to oczywiście wariant dla zdobycia odznaki GOT i przebiegał przez dzisiejszy Mały Szlak Beskidzki.

22

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

To jest krótki życiorys. Chodziło wyłącznie o znakowanie szlaków i szczegóły z tym związane. Był tam opis znakowania przez Midowicza na Łamanej Skale, to fragment, który zapamiętałem. To na pewno nena podałaś na Forum. Ale teraz chodzi raczej o "Ziemię Wadowicką" Siemionowa, czy tam jest fragment o Małym Szlaku Beskidzkim.

23

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Nie mam monograficznego opracowania Siemionowa - Ziemia Wadowicka, wyd. 1984 r.
W Chrzanowie nikt też nie ma. Nie ma też w bibliotece. Może ktoś kto ma tę pozycję sprawdzi, Siemionow powinien użyć tam tej nazwy - Mały Szkak Beskidzki.

24

(4 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Wczoraj przypomniałem sobie o najstarszym klonie polnym w Chrzanowie, który mógłby stanąć przy tych z Tułu. Tamte były prowadzone tak, że pień mają odsłonięty na znaczną wysokość. Ten rośnie naturalnie, gałęzie opuszczają się blisko ziemi. Ma 257 cm w pierśnicy, jest okazały. Niestety też nie ma owoców w ogóle. Pień ma rozdwojony, jedna gałąź dawno złamana, przez to jest niesymetryczny.
http://i64.tinypic.com/2aalrt3.jpg
http://i64.tinypic.com/1059ugo.jpg
http://i68.tinypic.com/309luyt.jpg

25

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Dzisiaj byłem na Skrzycznem, strona zaginęła. Udało się odnaleźć. Tutaj są dwie kwestie. Wyznaczenie głównego grzbietu Beskidu Małego od Straconki do Zembrzyc kolorem czerwonym, potem przez Beskid Średni i Beskid Wyspowy po Luboń Wielki.
Główny grzbiet Beskidu Małego podaje podaje Władysław Krygowski w przewodniku Beskidy >Śląski-Żywiecki-Mały i Średni, wyd.II, Warszawa 1965 r. Nie mam siły odszukać teraz szczegółowego życiorysu Midowicza, ale podawała go kilkakrotnie na Forum nena. Midowicz wyznakował ten szlak ok. 80 lat temu, z pewnością w Beskidzie Małym w całości. Życiorys podaje szczegółowe daty.
Sprawa powstania nazwy Mały Szlak Beskidzki, która jest teraz tak bardzo popularna i eksponowana, jest praktycznie nie do odgadnięcia. Jest to nazwa jakby bezprawna, tzn. nikt nie nadał tej nazwy oficjalnie, jakimś tam dokumentem czy innym zatwierdzeniem. Nazwę tę najprawdopodobniej i jest to prawie pewne, stworzył osobiście Aleksy Siemionow. Nie weszła ona do obiegu od razu, to trudno powiedzieć kiedy powstała. Prawdopodobnie w latach 70' ub. wieku. Jak już się coś ruszy to idzie do przodu. Rozmawiałem mniej więcej w tym czasie z Siemionowem, ale interesowały mnie zupełnie inne kwestie, Tatr i Babiej Góry. Siemionow miał wielki talent do nadawania swoich nazw w górach.