1

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

kisiel napisał/a:

krzyż na Hrobaczej

Dokładnie napis (STAT CRUX DUM VOLVITUR ORBIS, łac. Krzyż stoi, choć zmienia się świat) znajduje się na dużym kamieniu obok krzyża.
Punkt!

199 - sprocket73
144,5 - kisiel
70,5 - Cyberniok
69,5 - jolanta
65,5 - nena
65 - Gustek
55,5 - Eugeniusz Kępiński
44 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19 - Tomrod, tomkos
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi, Bisqp
17 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715
11 - mały pikuś
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1,5 - Janusz
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek

2

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Proszę podać miejsce w Beskidzie Małym, gdzie spotkamy słowa będące dewizą zakonu kartuzów.

3

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Szkoła podstawowa w Świnnej Porębie.

4

(298 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Zima dziś w dolinach nieśmiało dała znać o sobie, a w górach trzyma się mocno. Warunki zachęcały/zachęcają do wędrówek.

sprocket73 - zdjęcia zapewne nie oddają tego wszystkiego, co może człowiek zobaczyć na szlaku wink  Wspaniale.
Miesiąc temu wybrałem ten sam szlak do zdobycia swojego K2, o przepraszam - Pilska smile

PS
A nad Jezioro Mucharskie też trafiłem wink

5

(572 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Septimus napisał/a:

Szlak zielony z Porąbki w kierunku Trzonki sad

Szlak przeszedłem w odwrotnym kierunku. Mnóstwo powalonych drzew na całym odcinku, w szczególności od kapliczki (zdjęcie Septimus) w dół. Przejście jest znacznie utrudnione. Usunięcie drzew będzie kosztowało sporo pracy. Wydaje mi się, że nikt tego zimą nie będzie porządkował sad

Septimus napisał/a:

Nie trzeba jechać w wysokie góry, żeby w jeden dzień zaliczyć ponad 2000 m przewyższenia  smile

2000 m przewyższenia i przy okazji dystans maratonu wink

I udało się. Pierwsza tegoroczna wycieczka w Beskidzie Małym. Z Kóz przez kamieniołom na Hrobaczą Łąkę i powrót szlakiem papieskim. We mgle.

A Wasze pierwsze tegoroczne wyprawy? Piszcie o Waszym pierwszym razie w tym roku wink Oczywiście w Beskidzie Małym smile

8

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

kisiel napisał/a:

to może Hrobacza?

Tak. To tabliczka nieopodal szczytu Hrobaczej Łaki idąc na wschód. Aby zobaczyć zachód słońca trzeba zejść ze szlaku w lewo. To miejsce odsłania szeroką panoramę, czego nie można powiedzieć o platformie (widokowej?) pod Krzyżem wink

198 - sprocket73
143,5 - kisiel
70,5 - Cyberniok
69,5 - jolanta
65,5 - nena
64 - Gustek
55,5 - Eugeniusz Kępiński
43,5 - baca
43 - MF
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod, tomkos
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi, Bisqp
17 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715
11 - mały pikuś
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1,5 - Janusz
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek

9

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

Potrójna

Nie jest to Potrójna. Może ktoś dziś natknął się na tą tabliczkę, wędrując czerwonym szlakiem Beskidu Małego ...

10

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Cyberniok napisał/a:

Może przy czarnym szlaku z Wilkowic na Magurkę?

Nie jest to szlak o który pytam. Mamy już jednak drugie miejsce do podziwiania zachodów słońca wink

11

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

kisiel napisał/a:

może Kiczera?

Niestety nie jest to Kiczera sad chociaż zachody słońca z Kiczery są równie widowiskowe wink

12

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Moja zagadka - gdzie można spotkać taką tabliczkę?

Tabliczka nie kłamie - miejsce jest naprawdę urokliwe wink

13

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

Ten spis dzwonnic oczywiście widziałem. Ciekawe jak dotarł do odpowiedzi MF i kisiel?

Temat dzwonnic w Beskidzie Małym wydawał się znany - wiele na ten temat można przeczytać na forum. Obiektu jednak nie kojarzyłem z żadnymi które znam. Podpowiedź była dla mnie decydująca wink Zaplanowałem - już wcześniej - wycieczkę w tamte rejony.

Cybernik - jak widać ciągle odkrywamy coś nowego. Dziękuję!

14

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Porąbka Wielka Puszcza?

15

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Cyberniok napisał/a:

Porąbka?????

Porąbka!

198 - sprocket73
142,5 - kisiel
70,5 - Cyberniok
69,5 - jolanta
65,5 - nena
64 - Gustek
55,5 - Eugeniusz Kępiński
43,5 - baca
42 - MF
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19,0 - Tomrod, tomkos
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi, Bisqp
17 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - 740715
11 - mały pikuś
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1,5 - Janusz
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek

16

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Proszę podać, co to za miejscowość (fragment starej pocztówki).

17

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Na zdjęciu Adam Józef Potocki. Tu wątpliwości nie ma - podpis na zdjęciu wink
Co do drugiej części pytania to ostatnio nie mam do nich szczęścia. Zapewne nie chodzi o "Hrabskie Buty" sad

sprocket73 napisał/a:

W rakietach spoko się chodzi. W takich warunkach jak opisałeś byłyby idealne.

To jest bardzo zachęcające! Będę musiał spróbować... Może nadarzy się okazja, na razie śniegu niewiele smile

sprocket73 napisał/a:

Ogólnie super wycieczka zimowa Ci się trafiła. Gratuluję! smile

Życzę Wszystkim samych udanych wycieczek w Nowym Roku!

jolanta napisał/a:

Uwielbiam tą "złotą godzinę" i dla niej gotowa jestem wracać ze szlaku po zmroku wink
Czytałam i oglądałam relację z przyjemnością!  big_smile

"Złota godzina" rozpoczęła się na przełęczy Brona. Musiałem się stamtąd wydostać. Zejście nie wyglądało na łatwe. Żałuję, że nie mogłem zostać dłużej sad

jolanta napisał/a:

Co do rakiet. Moje doświadczenie (niezbyt duże) jest takie, że owszem rakiety pomagają, ale one... ważą!  lol więc po dłuższym marszu czuję mięśnie z przodu goleni, przodu stopy, których przy typowej wędrówce aż tak intensywnie nie używam tongue
W rakietach wolę pod górę (nawet ostrą), niż w dół - no i zawsze asekuruję się kijami wink

Nie wiem czy masz już MF rakiety, w razie cuś chętnie wypożyczę po sąsiedzku do przetestowania.

Ja nie mam żadnego doświadczenia. Serdecznie dziękuję za propozycję pożyczenia rakiet. Na razie czekamy na - chociaż skromne - opady śniegu wink

20

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

"półtrzecia krzyża" to nie jest nazwa herbu tylko opis. Podałeś MF tylko jeden herb, a mają być dwa. Nie dzielę tutaj odpowiedzi.

Herb PILAWA, oczywiście smile Czyli zgodnie z podpowiedzią herb Potockich z Krzeszowa (herbem posługiwali się również inni).
W tej chwili nie mam pomysłu, gdzie może znajdować się drugi herb ...

21

(6,178 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Herb nazywa się "półtrzecia krzyża". Jeden z wizerunków tego herbu znaleźć można przed schroniskiem "Leskowiec" - słupek graniczny dóbr Potockich, który znajduje się obok tzw "hrabskich butów".

VI

Ostatnie spojrzenie na Babią Górę. Jeszcze tylko kilka zdjęć i cały „sprzęt” można zapakować. Już się raczej nie przyda. Schodzi się łatwo. Zaczynam zastanawiać się, gdzie zastanie mnie zmrok. Na Markowych Szczawinach spotykam pierwszych turystów. Schodzą tak jak ja do Zawoi Markowej szlakiem zielonym.

Schodzę bez problemów - mimo że jest stromo - szybciej, bo na to pozwala śnieg. Kolana dużo mniej odczuwają zmęczenie niż w wypadku letniej wyprawy. W niektórych miejscach pod śniegiem można dostrzec drewniane stopnie. Pojawiają się zakosy, a obok ścieżki drewniane poręcze. Temperatura zaczęła wyraźnie spadać. Robi się ciemno, ale szlak staje się coraz bardziej wygodniejszy, szeroki.

Prawie na końcu trasy na polanie Pośredni Bór - wiata. Na parking 20 minut. Ostatni krótki postój – ciastko, herbata. SMS do domu – Już kończę … Dochodzę do samochodu, zrzucam plecak, przecieram zamarznięte szyby, chwila na ochłonięcie i czas wracać do domu.

VII
Zadaje sobie pytanie: czy gdybym zabrał z sobą rakiety śnieżne byłoby łatwiej? Przy stromej wspinaczce w górę? Czy miałoby to sens? Marzą mi się kolejne zimowe wypady w góry. Z taką prawdziwą zimową aurą - z dużą ilością śniegu (bez przesady) i oczywiście najlepiej z błękitem nieba i słońcem smile

Śladów niedźwiedzia nie widziałem. Pewnie to i lepiej. A o tym, że nie wszystkie zasnęły dowiedziałem się później …

I to by było na tyle wink

V
Wreszcie po śladach skuterów wchodzę na szczyt. Żmudna wspinaczka zajęła mi sporo czasu, zdecydowanie więcej niż planowałem. Imponujące widoki – nie tylko Babiej Góry! Wokół mnie lodowe „rzeźby” na szlakowskazach – nic nie da się odczytać, to samo niżej na wystających ponad śnieg gałązkach kosodrzewiny. Pięknie smile Jestem sam, tak jak przez całą dotychczasową wędrówkę. Chociaż spodziewałem się, że ktoś będzie w tym dniu na szczycie. Nie było żadnych śladów.

Po stosunkowo krótkim pobycie na szczycie wolnym krokiem schodzę w kierunku Przełęczy Brona. Wyznaczony szlak turystyczny był całkowicie zasypany, zawiany grubą warstwą śniegu. Tą drogą zejście na Przełęcz Brona zajęłaby mi lata. Ponownie skorzystałem ze śladów skuterów. Niestety omijały one przełęcz kierując się na południe. Zaryzykowałem.

Na końcu rozpoczął się najtrudniejszy odcinek. Musiałem przejść ok. 300 metrów przez połać nawianego śniegu. Trudno było wybrać najlepszy wariant. Zapadam się w śniegu po pas i głębiej. Żartuję w duchu, że z tej pozycji mogą wyjść ciekawe ujęcia wink Nie zaprzestaję robienia zdjęć. Jak daleko do przełęczy!

Nogi grzęzną między gałązkami kosodrzewiny. Każdy krok to duży wysiłek, to wydobywanie się na powierzchnię śniegu i … natychmiastowe zapadnięcie w nim. Idę bardzo wolno, przecież nie mogą utknąć w tym miejscu wink Przełęcz jest na wyciągnięcie ręki. Tam widzę ślady, z pewnością dalsza droga będzie łatwiejsza. Gdyby takie warunki były na początku drogi - niezbyt trudna trasa - stała by się nie do pokonania.

Na przełęczy wiatr się wzmagał, ale kto by się tym przejmował, gdy rozpoczynał się zachód słońca.

sprocket73 napisał/a:

Dokładnie tak samo odbieram ten odcinek. Podchodziłem już nim kilka razy, ostatnio parę miesięcy temu, wiem już czego się spodziewać, mimo to jednak ciągle zaskakuje mnie kolejny "ostatni odcinek".

Ja już wiem, że wiosną tam wrócę i znów dam się "zaskoczyć" smile

IV

Po dużych trudach wreszcie docieram na szlak wierzchołkowy (graniczny). Wychodzę tuż przy drewnianej wiacie. W zimowych warunkach takie miejsce to skarb. Mogę usiąść. Zasłużony postój i posiłek.

Na szlaku czeka mnie miła niespodzianka. Ktoś jechał skuterem śnieżnym. Dzięki temu nieco łatwiej i szybciej mogłem pokonywać drogę. W innym wypadku zapewne czekałoby mnie skrócenie trasy i powrót. Ale gdzie się ślady skończą? Przed szczytem, na szczycie? Czy wraz z nimi dotrę do przełęczy Brona? Wycof z zaplanowanej drogi? Tego bym nie chciał.

Na Żywieckich Rozstajach tabliczki informują mnie, że na szczyt mam jeszcze 1,5 godziny. Ciekawe, ile naprawdę mi to zajmie? Wcześniej planowałem z tego miejsca trochę zboczyć i dotrzeć do widokowej Hali Czarnego. Warunki na to nie pozwoliły. I tak byłem już spóźniony.

Szlak biegnie w górę piękną świerkową „aleją”. Zimowy las jest zachwycający. Zachwycające są również panoramy rozciągające się od zachodu. Nie przeszkadzają mi wzmagające się porywy wiatru. Nawet wówczas, gdy zrzuca on z drzew śnieg. Czasami dosłownie za kołnierz wink Podejście zdaje się jednak nie mieć końca. Mozolna droga w górę. Idę wolno, metr po metrze. Co jakiś czas mam wrażenie, że już skończy się podejście, ze zobaczę „swój” szczyt. Nie tym razem.