26

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

salmon napisał/a:

Gdyby nie wy, to bym przegapił taką niesamowitą okazję kupienia świeżych oscypków i sera(nazwy nie pamiętam, zaczynała się na b;).

Bundz? wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

27

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

piotr napisał/a:

Bundz? wink

O właśnie smile

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Pasterstwo w rejonie Leskowca.

Uzupełniając zawarty tutaj temat, musiałem sięgnąć do dawnych wspomnień i zdjęć, które dokumentują pasterstwo na Polanie Królewizna w roku 1954. Wtedy byłem pierwszy raz na Leskowcu, nocując w prymitywnym szałasie na tej polanie. Później byłem tam co roku, wczesną jesienią, aż do matury w 1957 roku. Polana Królewizna leży na zachód od Królewizny, zwanej też Magurką Ponikiewską. Przedzielona jest na dwie części grzbietem, przez który biegnie droga z Czartaka i Mucharza na Leskowiec i porasta pas starej, pokrzywionej buczyny. Część południowa jest niezarośnięta, przebiega przez nią odnowiona ostatnio linia energetyczna. Część północna jest gęsto porośnięta jagodzinami, borówek w tym roku bez liku i niżej już bardzo gęsto roślinnością, przez którą bardzo trudno się przedrzeć. Niemożliwe praktycznie jest odnalezienie śladów dawnych zabudowań pasterskich, jeżeli tam takowe jeszcze istnieją. Chodziliśmy tam jako uczniowie Liceum w Chrzanowie na wycieczki, w ramach koła geograficzno-turystycznego, prowadzonego przez prof. Stanisława Barysa. Był on dawnym mieszkańcem Wadowic i kolegą szkolnym i maturalnym Karola Wojtyły / Wikipedia – stanislaw barys /. Z rozproszonej już księgi pamiątkowej tych i innych wycieczek pozostały zdjęcia dokumentujące pasterstwo na tej polanie w tamtych latach. Zdjęcie pierwsze przedstawia widok polany z panoramą, 1954 r. w której po lewej Czoło, na drugim planie zaś Bliźniaki i bodaj Kokocznik. Tutaj mógłby skorygować treść ferdynans. Z Piotrem rozmawiałem na ten temat ale bardzo ogólnie, a zawsze pomaga mi w szczegółach. Na polanie zaś w dole, po lewej, bacówka z lśniącym zapewne słońcu dachem. Z komina wydobywa się dym. W dużym powiększeniu, po prawej, widać zarysy jakiś zabudowań gospodarskich, być może także prymitywnego szałasu na zdjęciu poniżej. Na wypasionej polanie widać też mężczyznę i kobietę ale pamiętać ich nie mogę. Polana ta była zamieszkana, co widać na zdjęciu i wypasana. Pamiętam tylko jakieś bydło, może trzy albo cztery sztuki. Owiec nie pamiętam, ale przypuszczam, że były. Pamiętam dwóch baców i owczarka podhalańskiego, olbrzymiego, który wiecznie domagał się jedzenia, dość niebezpiecznie. Spaliśmy w szałasie, ale nie tym na zdjęciu, jakimś lepszym. Ścianę szczytową miał nie z desek tylko i żerdek, przez które w nocy wiatr nawiewał deszcz. Tak owinięty w koc z UNRRY i trochę zagrzebany w bukowe liście, trochę omiatany przez deszcz drzemałem do rana. Nie przesunąłem się od tych żerdek bo myślałem, że to kapie przez dach. Piotr mówił mi kiedyś o jakimś szałasie na Leskowcu, o ile pamiętam nie widział go tylko słyszał o nim. Może to ten na zdjęciu. Myślę, że gdyby był bliżej Leskowca pamięć o nim zachowałaby się. Wodę brano z płytkiej cembrowiny ale zapewne drewnianej. Poziom wód gruntowych w tamtych czasach był bardzo wysoki. Na każdej polanie w Karpatach była woda. Profesor Barys działał na tym terenie w partyzantce, w czasie okupacji, był z resztą zawodowym wojskowym, i znał tych gazdów z polany bardzo dobrze. Nie mogę powiedzieć jak długo jeszcze na polanie tej gazdowano. Z pewnością jeszcze w 1957 roku. Myślę, że nie dłużej, ale nigdy już tam nie byłem, chociaż grzbietem czasami przechodziłem. Zdjęcie współczesne, wykonane kilka dni temu, przedstawia ten sam widok tej polany. Odnalezienie miejsca bacówki nie powiodło się.

29

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Świetne uzupełnienie tematu Eugeniuszu. Ciekawe te dwa archiwalne zdjęcia. Czy to ze zbiorów prywatnych ? smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

30

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Tak się cieszę, że wróciły "nasze małobeskidzkie tematy" - tym bardziej cenne, że w oparciu o własne przeżycia autora.

Prosimy o więcej! smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

31

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

To o czym pisze Eugeniusz potwierdza mój Tatuś który pochodzi z tamtych stron(południowa strona).Nie pamięta już szczegółów ale na pewno na Królewiźnie był szałas(ojciec twierdzi że więcej niż jeden).
Jeden ponoć stał w okolicy dzisiejszej Jaśkowej Arki czyli na południowej stronie.
Z bratem i kolegami wypasali tam(i dalej za dzisiejszym szlakiem w stronę Mucharza)krowy w latach 60 tych.
Niestety nie posiadam fotografii a Babcia i Dziadek od dawna są już na niebieskich połoninach...
Przy okazji spotkania z wujkiem(starszym bratem taty),spróbuję coś wygrzebać z jego pamięci.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

32

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

jolanta napisał/a:

Tak się cieszę, że wróciły "nasze małobeskidzkie tematy" - tym bardziej cenne, że w oparciu o własne przeżycia autora.

Prosimy o więcej! smile

Tak, prosimy o więcej!

33

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Cieszę się, że temat doczekał się reaktywacji! Nie ukrywam, że tematy historyczne (histeryczne już niekoniecznie) budzą największe zainteresowanie. Prawie każdy może zobaczyć jak wygląda Beskid Mały obecnie, jednak archiwalny wygląd to swojego rodzaju sentyment.  Pozdrawiam i również czekam na więcej!

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Do post - majstrów: neny, jolanty, małego pikusia, MF, lowella 79,
Serdeczne pozdrowienia! cieszę się zainteresowaniem  i przychylnym przyjęciem tekstu. Zdjęcia są w zbiorze prywatnym jakkolwiek, jak pisałem, rozproszone. Mam świadomość zmian gór i ludzi w tych ponad 60-latach. Ogromnych metamorfoz, jakich dokonali ludzie w tym czasie w górach. Także motywacja chodzenia po górach i zainteresowanie górami jest u zdecydowanej większości turystów zupełnie inna niż przed wielu laty. Ale spotkania na szlaku ludzi gór są takie same jak dawniej.


           "Świat jest jeno szkołą szukania;
nie o to chodzi, kto dopadnie,
ale kto przebieży piękniejszą drogę"
Michel de Montaigne

35

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Witajcie,
z przyjemnością pragnę zakomunikować, iż ukazała się monografia góralszczyzny Beskidu Małego współautorstwa z Harnasiem.
Janusz Łach
Marcin Musiał
Przeszłość i znaczenie tradycji dla współczesnego oblicza kulturowego góralszczyzny Beskidu Małego –
zapis w krajobrazie

Myślę, że po sprawach formalnych publikacja będzie dostępna.
Hej
Jaśko

Ostatnio edytowany przez Jaśko (2015-08-05 13:39:28)

36

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

,

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

"Świat jest jeno szkołą szukania;
nie o to chodzi, kto dopadnie,
ale kto przebieży piękniejszą drogę"

/Michel de Montaigne/

i o to chodzi smile Pięknie Panowie, drążcie proszę dalej temat smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

37

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Jaśko napisał/a:

Witajcie,
z przyjemnością pragnę zakomunikować, iż ukazała się monografia góralszczyzny Beskidu Małego współautorstwa z Harnasiem.
Janusz Łach
Marcin Musiał
Przeszłość i znaczenie tradycji dla współczesnego oblicza kulturowego góralszczyzny Beskidu Małego –
zapis w krajobrazie

Myślę, że po sprawach formalnych publikacja będzie dostępna.
Hej
Jaśko

Fantastyczna wiadomość!  cool
Prosimy o wiadomość, gdy publikacja będzie dostępna coby nam nie umknęło wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

38

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Ja się piszę i proszę o info jak będzie dostępna w księgarni

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Wiadomość dla współautora monografii Janusza Łacha: Dopiero przedwczoraj przypadkowo otworzyłem wiadomość. Nie wiedziałem o tej skrzynce. Wysłałem zaraz dwie wiadomości a dzisiaj nie mogłem się dodzwonić na podany nr telefonu. Jeżeli jest już za późno to bardzo mi przykro. Pozdrowienia serdeczne!

40

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Byłem wczoraj przy bacówce, w której 4 lata temu kupowałem ser. Niestety wszystko było zamknięte, a pola zarośnięte. Wygląda na to, że owiec i bacy już tam nie ma. Ktoś wie co się stało?

41

Odp: Osadnictwo wołoskie i pasterstwo w Beskidzie Małym

Byłem wczoraj przy bacówce, w której 4 lata temu kupowałem ser. Niestety wszystko było zamknięte, a pola zarośnięte. Wygląda na to, że owiec i bacy już tam nie ma. Ktoś wie co się stało?