Temat: Kamieniołom w Kozach, Hrobacza Łąka, a nawet zamek na Wołku
Harnaś już nam zrobił skrót telegraficzny więc co by tu jeszcze dodać?
Może to co mnie utkwiło najbardziej w pamięci
Zbiórka o 8 w Kozach - kłopoty z zaparkowaniem przy kościele bo akurat msza trwała.
Szybkie logistyczne przemieszczenie wg pomysłu MK – no i w trasę
Aha… tak się pilnie przygotowałam w temacie zabytki Kóz i oczywiście nikt mnie nie chciał słuchać – dobrze, ze chociaż Piotr rzucił okiem kiedy palcem pokazywałam dawną powozownię, a obecnie parafialną bibliotekę
Na pierwszy ogień poszedł kamieniołom i piękne widoki z jego tarasów – platform widokowych.
Smsik od Darka T. – żałujemy, że go z nami nie ma i postanawiamy na wiosnę i jego i Nenę tu zataszczyć - coby nam o florze i faunie poopowiadali ![]()
Ostra drapaka w górę pod Hrobaczą, a kiedy tam już docieramy to czeka nas wizyta na sopockim molo
W schronisku tłumy, więc szybciutko jemy, pijemy, odpowiadamy na smsika Brombusi i wymieniamy się pozdrówkami z Neną – brakowało Was dziołchy.
Hicior nr 1
Wizyta przy ruinach kamiennego szałasu i prawdziwa watra oraz juzyna w kolybie – tego bym się w najśmielszych marzeniach nie spodziewała.
Harnaś godoł nom po ichniejsemu i tym sposobem zrobił nam ciekawy klimacik.
Pewnie byśmy tam dłużej zostali, ale w planach był jeszcze Wołek
Hicior nr 2
MK pilnie uczył się od Człowieka z Wielka Latarą i ekscytującym chaszczingiem doprowadził nas do ruin na Wołku – co to ich niektórzy dwa razy szukali, a nie znaleźli nawet jak z przewodnikiem beskidzkim chadzali.
Zeszliśmy bezpiecznie z taaaaakiej wielkiej, stromej góry i prosto na Wołek.
W pamięci utkwiła mi również degustacja herbat: Czarownicy – zdecydowanie najlepsza
Lowella - niczego sobie oraz herbata Piotra – wyraziście wzmocniona
Kiedy przyszło nam opuszczać kolybe i trza było watrę ugasić…
No cóż, ja z oczywistych powodów - nie wiem kto wygrał zawody na Najlepszego Strażaka Beskidu Małego – ważne, że watra bezpiecznie została ugaszona
Po kliku albumik z niedzielnej wycieczki
Wielkie dzięki wszystkim za kapitalna wycieczkę, śmichy, chichy i takie tam rożne....
Komu pięknie wyszły Cysorskie niech je tutaj zaraz wstawi - czekam też na fotki z kamieniołomu ![]()
Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-12-28 15:58:59)
Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach.
Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach,
Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz)








