Zaproponował temat - niech się męczy
.
Ano mam takie miejsce i to zupełnie zaskakująco położone. Na pewno znacie ten szczyt, choćby z widzenia, bo trudno nie zwrócić na niego uwagi, kiedy jedzie się z Zakopanego do Krakowa i dalej na północ lub też na zachód i przejeżdża przez okolice Rabki i Skomielnej Białej. Na szczycie stoi dobrze widoczna z daleka wieża przekaźnikowa... niektórzy z was pewnie wiedzą, że jest też tam schronisko... tak, tak ciepło, jeszcze cieplej, gorąco... tak to jest... Luboń Wielki w Beskidzie Wyspowym.
Pewnie niektórzy z was zapytają: a cóż może być ciekawego na takim niskim i obłym "pagórze"?
Ano może, a właściwie trochę pod nim, od strony Rabki. Magiczne miejsce zwane... Percią Borkowskiego. Żółty szlak wychodzi z Rabki Zaryte i bardzo ostro pnie się w górę, ale nie przypomina niczego "typowo beskidzkiego". Kamienie, mnóstwo kamieni, czyli gołoborze, a potem jeszcze bardzo malownicze skałki, z elementami wspinaczki takiej bardziej dla dzieci, ale całkiem sympatycznej, a w tym wszystkim jeszcze kilkanaście jaskiń, z których największa zwana jest Jaskinią w Luboniu Wielkim. Warto przejść ten szlak, a może nawet zajrzeć do którejś z tych dziur...
Więcej informacji:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Per%C4%87_Borkowskiego
I na zakończenie kilka fotek autora postu
Autor walczy z kamolcami na gołoborzu, a powyżej widać ponętne "siedzenie" dziewczyny kolegi
:

Koniec gołoborza, a więc czas na fotkę:

Skałki powyżej gołoborza:

Moje zdjęcia z gór i trochę wypocin:
http://www.wierchy.orginne galerie:
https://profiles.google.com/10554231256 … 507/photosNajlepszy środek transportu - własne
nogi, na drugim miejscu dał bym
rower, na kolejnych - całą resztę.