Temat: Kwietniowy zachód na Leskowcu
Witajcie
Jako że dawno w górkach nie byłem, postanowiłem w chwili czasu "wyskoczyć" na Leskowiec, rozruszać stare kości, a przy okazji zachód słonka zobaczyć.
Pogoda jest, słonko świeci, zachód jest około 20:00. O 18:30 witam się z Franciszkiem, i dalej czarnym na szczyt. Na trasie żywego ducha. W spokoju słucham śpiewu ptaków i szumu drzew. Na szczycie mam jeszcze duuużo czasu, więc podziwiam chmurki nad Babią Górą i bielejące Tatry w poświacie zachodzącego słońca.
Powoli przechodzę na północną stronę, zachód zaczyna się.... 
Na tle "czerwonej kuli" widać zarys jakby komina? Pewnie jakaś elektrownia.... 
O 20:10 już jest po wszystkim. Pozostały podświetlone czerwone chmury ... Czas brać się nazad
Udało się bez czołówki
(oczywiście miałem dwie w plecaku) Przyjemnie się śpi po takich widokach
PS. Reszta fotek jak zwykle TUTAJ
![]()
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd