Temat: Do trzech razy sztuka...

... czyli obiecanki-cacanki się spełniają big_smile

Chwilowo będzie tylko zajawka z zachodu i wschodu na Potrójnej. A reasumując ruda sab chyba podpisała pakt z diabłem yikes

No bo mieliśmy zafundowane  w pakiecie chaszczing z Nowej Wsi (tej targanickiej), spotkanie z Jagodą przy rogaczu, przecudną tęczę, zachód słonka, wschód słonka z okrutną piździawicą na widokówce, "Titanica" dla ubogich, Tatry na horyzoncie, upał w drodze do Wójta, a u bram Komonieckiego ciszę i spokój.

https://lh3.googleusercontent.com/-qpjCKxZCHUs/UZj42YFNJzI/AAAAAAAAHWY/3KiFRukmSuY/s800/DSCN8442.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ou5uRMAvPDA/UZj5F78H2tI/AAAAAAAAHXo/G1G0nkCTHJ4/s800/DSCN8462.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-yhUq0tXaRMg/UZj5IB1jgQI/AAAAAAAAHX4/bMv8gf4yZak/s512/DSCN8465.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-DdqU02QDx7E/UZj5fmFchOI/AAAAAAAAHaI/XTi9Vkoo1MY/s800/DSCN8496.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-2YR43wtjOrc/UZj5mhKTfsI/AAAAAAAAHbI/vr1okgm1z3I/s800/DSCN8510.JPG

Ciąg dalszy nastąpi... jak odeśpię lol

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Do trzech razy sztuka...

Tak więc zebrało mi się na obiecaną porcję kłamstw (czyt. relację) lol

Wszystko zaczęło się ok 16 w Andrychowie, kiedy to niejaka Ruda sab, zwana w dalszej części Przedszkolakiem, zjawiła się koło zielonej stacyjki. Jako że do busa na Praciaki mieliśmy coś koło godziny czasu poszliśmy do... knajpy lol

Gdy już czekaliśmy na przystanku, podjechał busik do Nowej Wsi. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

Darkheush: Stamtąd też by doszedł.
Ruda: Jedziemy???
Darkheush: Hmmm. Pierdzielił. Improwizacja big_smile

I tym oto sposobem, zupełnie nieoczekiwanie dla nas samych, znaleźliśmy się na pętli w Targanicach Nowej Wsi. Żeby było śmieszniej w ogóle nie znam drogi na górę z tym, że absolutnie się do tego nie przyznaję wink

Idziemy jakimś leśnym duktem i po ok 40 minutach nagle wychodzimy na czerwony szlak z Kocierskiej na Potrójną. Dokładnie w miejscu gdzie szlak zaczyna ostatnie podejście pod szczyt. Chwila, moment i na szczycie spotykamy Jagodę z ekipą oraz kilka osób znanych mi przelotnie z Chatki Studenckiej. Jaki ten świat mały tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-qpjCKxZCHUs/UZj42YFNJzI/AAAAAAAAHWY/3KiFRukmSuY/s800/DSCN8442.JPG

Królowa Beskidów pokazuje swe lico:

https://lh3.googleusercontent.com/-1sI1LePcypc/UZj44M6KMiI/AAAAAAAAHWg/aJj3vpyAMVs/s800/DSCN8443.JPG

Schodzimy do chatki Ani i Rafała, instalujemy się i po kilku chwilach idziemy pożegnać słoneczko. Ale żeby było jeszcze piękniej, zaczyna padać deszcz. A nad Skrzycznem świeci słońce. Jaki z tego morał??? A no taki, jak na poniższej fotografii smile

https://lh6.googleusercontent.com/-DEULLZb0hzg/UZj5AhJH8YI/AAAAAAAAHXQ/26rwxv_gP4M/s576/DSCN8451.JPG

Przedszkolak wali na prawo i lewo "Achy" i "Ochy". No i nie może być normalnie, czyli tradycyjny "Titanic" dla ubogich tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-ou5uRMAvPDA/UZj5F78H2tI/AAAAAAAAHXo/G1G0nkCTHJ4/s800/DSCN8462.JPG

Po powrocie następuje "baśniowa" część wieczoru, nazywana przez innych "odmiennym stanem świadomości", a przez najmniej pruderyjnych górołazów zwyczajnie "uchlaniem się" cool Ale to przemilczę. Powiem tylko tyle, że ładnych parę godzin siedzimy z Kasią i Zbyszkiem na tarasie ustalając wspólny pogląd na świat i góry wink Trza iść spać.

Pobudka. 3:45!!! Napiszę to słownie, bo nie wszyscy mogą uwierzyć, że taka godzina w ogóle istnieje. Trzecia czterdzieści pięć!!! lol

Dla Rudej to znów nowość. Pierwszy świt w górach. A jest na co popatrzeć wink

https://lh4.googleusercontent.com/-tckwXtlil54/UZj5c2YsMGI/AAAAAAAAHZo/obBia8G6zfQ/s800/DSCN8484.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-DdqU02QDx7E/UZj5fmFchOI/AAAAAAAAHaI/XTi9Vkoo1MY/s800/DSCN8496.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-OtLb4f-G5jk/UZj5jTHh72I/AAAAAAAAHaw/1-lEqsXrsww/s800/DSCN8501.JPG

Gdyby jeszcze tak niemiłosiernie nie piździło, posiedziałby człowiek dłużej. Wracamy. Jeszcze dziś w planie Grota Komonieckiego, ale najpierw z godzinkę w kimę. No i trzeba się zagrzać po tym wygwizdowie na szczycie.

Wstajemy grzecznie już o normalnej porze (7:00), śniadanko, kawusia i komu w drogę, temu... wrotki.

Dwie godziny temu klimat niemalże arktyczny, a teraz patelnia. Skwierczymy lol Przelotnie zahaczamy o Chatkę Studencką. Ta dopiero budzi się do życia.

https://lh6.googleusercontent.com/-Q7ZBr7HuVbg/UZj65aLgoII/AAAAAAAAHfs/r0cmPxTPl4g/s800/DSCN8518.JPG

Chwila restu i w drogę. Do Groty. Przez las, monotonnie, upał, muchy.

https://lh4.googleusercontent.com/-rRzXU3RbCbg/UZj672S0_TI/AAAAAAAAHf0/EktlCWk8X5E/s800/DSCN8524.JPG

Anula. Ruda w pierwszej chwili dziwnie na mnie patrzy, gdy włażę w krzaki, ale po chwili stwierdza, że jest tam jednak jakaś ścieżka. W Grocie kolejna dawka "achów" i "ochów" lol A żeby było cudownie, jesteśmy tu absolutnie sami.

https://lh6.googleusercontent.com/-DU80CDKCxV4/UZj6H62Ob-I/AAAAAAAAHdE/TrLQE4gyQTI/s800/DSCN8553.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-qt4LDQeRJdA/UZj6NL_K1DI/AAAAAAAAHdU/tpGje_JY-F0/s800/Nokia_pic0158.jpg

Odpoczynkowy browarek, jakaś kanapka. W tzw. międzyczasie Ruda postanawia się niemalże "wyszałerować" w tym co spada z dachu Groty big_smile

Nagle przychodzi jakaś zorganizowana grupa. Ze 20 osób. I czar pryska. Spadamy. Szybciutkie odwiedziny wodospadu na Dusicy...

https://lh4.googleusercontent.com/-V8krgm3Avgc/UZj6S2mAP3I/AAAAAAAAHdk/XU26pQF_-Rk/s800/DSCN8559.JPG

... powrót do drogi i dziarsko maszerujemy sobie w stronę Lasu. Ten rajski wypad kończymy w Lasie, jakżeby inaczej w knajpie o wdzięcznej nazwie "Eden" big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-4aafOqqeVR8/UZj6qN_-BRI/AAAAAAAAHe0/_6TdikK8I40/s800/DSCN8578.JPG

Potem zostaje tylko oczekiwanie na busa, który z resztą nie miał zamiaru jechać, męczenie kciuka, pożegnanie z Rudą w Suchej i mój powrót "na kciuk" do Andrychowa.

Sabina - dziękuję za ten fantastyczny weekend i do rychłego wink

Komplet zdjęć po kliku w grzybki:

https://lh4.googleusercontent.com/-MV3wDVtWaiM/UZj6A8lkinI/AAAAAAAAHcs/rYr5oMRpGmI/s800/DSCN8533.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

3

Odp: Do trzech razy sztuka...

Darku widać, że potrafisz się zaopiekować kobietami. smile A one są prze-szczęśliwe w Twoim towarzystwie.  smile  smile  smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

4

Odp: Do trzech razy sztuka...

Oszzzzzzzzzzzzzzz ty świnko,zajebiste cykadełka.A tak powiadomić zaprosić to nie łaska?A ja się produkowałem na Żarze i płaciłem 6,5 zyla za pyffko.Darek strzelam focha. mad

Góroczub.

5

Odp: Do trzech razy sztuka...

mirek napisał/a:

Darek strzelam focha. mad

Nie Ty pierwszy i zapewne nie ostatni. Weź sobie numerek i ustaw na końcu kolejki tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

6

Odp: Do trzech razy sztuka...

No cudeńka smile – a ta fota mnie urzekła smile

https://lh6.googleusercontent.com/-DU80CDKCxV4/UZj6H62Ob-I/AAAAAAAAHdE/TrLQE4gyQTI/s800/DSCN8553.JPG

Te tęczowe focie – miód dla oka smile. Nu darkheush – żubr , piękne kobiety cool  - Ty szczęściarzu !!! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

7

Odp: Do trzech razy sztuka...

nena napisał/a:

Ty szczęściarzu !!! big_smile

Już chyba kiedyś wspominałem o tym. Ma się ten urok osobisty tongue  lol

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

8

Odp: Do trzech razy sztuka...

darkheush napisał/a:

Już chyba kiedyś wspominałem o tym. Ma się ten urok osobisty tongue  lol

no nie da się ukryć tongue

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

9

Odp: Do trzech razy sztuka...

Długo czekałeś na stopa w Suchej?

Ostatnio edytowany przez kris_61 (2013-05-20 19:34:42)

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

10

Odp: Do trzech razy sztuka...

kris_61 napisał/a:

Długo czekałeś na stopa w Suchej?

Blisko godzinę. Usmażyłem się na tym asfalcie niemiłosiernie i poszedłem na Orlen kupić sobie coś złocistego, zimnego. Tyle co wróciłem, zatrzymała się górołazka, która podwiozła mnie do Wadowic. Złociste, zimne pozwolono mi wypić w aucie wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

11

Odp: Do trzech razy sztuka...

darkheush napisał/a:
kris_61 napisał/a:

Długo czekałeś na stopa w Suchej?

Blisko godzinę. Usmażyłem się na tym asfalcie niemiłosiernie i poszedłem na Orlen kupić sobie coś złocistego, zimnego. Tyle co wróciłem, zatrzymała się górołazka, która podwiozła mnie do Wadowic. Złociste, zimne pozwolono mi wypić w aucie wink

U nas już tak jest, że droga główna po której przejeżdża multum aut, a mało kto się zatrzyma.

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

12

Odp: Do trzech razy sztuka...

kris_61 napisał/a:

droga główna po której przejeżdża multum aut, a mało kto się zatrzyma.

Bywało gorzej cool

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

13

Odp: Do trzech razy sztuka...

No to Wam się poszczęściło smile Takie rewelacje za jednym razem!

14

Odp: Do trzech razy sztuka...

Tak tak big_smile  big_smile  big_smile

nena napisał/a:

. Nu darkheush – żubr , piękne kobiety cool  - Ty szczęściarzu !!! big_smile

'' Tyle samo jest idiotów wśród księży, robotników i profesorów. Różnica polega na tym, że profesor ma większy zasób słów i w związku z tym trudniej wymacać jego głupotę.'' ( Bronisław Geremek )

15

Odp: Do trzech razy sztuka...

Darek, trzeba przyznać, było super smile Grota wreszcie zaliczona!!! big_smile big_smile big_smile Btw jak wychodziliśmy od Nowej Wsi to gdzieś tam chyba wspomniałeś, że tędy jeszcze nie szedłeś i nie znasz tej drogi tongue tongue ale mogło mi się przesłyszeć.... Również dzięki (jeszcze raz big_smile)

16

Odp: Do trzech razy sztuka...

Bez komentarza big_smile

17

Odp: Do trzech razy sztuka...

nena napisał/a:
darkheush napisał/a:

Już chyba kiedyś wspominałem o tym. Ma się ten urok osobisty tongue  lol

no nie da się ukryć tongue

... i które to już dziewczę co je Darecek w Mały wprowadza!  wink  tongue  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

18

Odp: Do trzech razy sztuka...

jolanta napisał/a:

... i które to już dziewczę co je Darecek w Mały wprowadza!  wink  tongue  lol

Oj tam, oj tam, same się te dziewczynki wprowadzają w Mały, ja się tam tylko przypadkiem kręcę w pobliżu. Taki mały żuczek cool

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

19

Odp: Do trzech razy sztuka...

darkheush napisał/a:

(... )Oj tam, oj tam, same się te dziewczynki wprowadzają w Mały, ja się tam tylko przypadkiem kręcę w pobliżu. Taki mały żuczek cool

No nie wiem, nie wiem  czy tak same ... big_smile, ja się przyznam, że ten "mały żuczek" big_smile też mnie w Beskid Piękny i w ogóle temat "gór" wprowadził i pokazał ciekawe miejsca, których do tej pory nie znałam smile, za co mu dziękuję. smile W ogóle z darkheushem się fajnie wędruje i co tu dużo pisać ! big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

20

Odp: Do trzech razy sztuka...

nena napisał/a:

No nie wiem, nie wiem  czy tak same ... big_smile

E no bez jaj!!! Wcześniej czy później same byście trafiły w góry. Albo inaczej - w "te" miejsca.

A resztę przemilczę. Dobrze, że na swej drodze spotykam równie zakręconych ludzi. Pozostali mogą mnie cmoknąć tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

21

Odp: Do trzech razy sztuka...

lowell79 napisał/a:

No to Wam się poszczęściło smile Takie rewelacje za jednym razem!

Nam??? Ja to lowell znam do bólu. Ruda podpisała pakt z diabłem tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach