Temat: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

To tylko wstęp do dalszego ciągu. Tekst został napisany jako praca magisterska mojej cioci Grażyny Górkiewicz (lata 60-te ub wieku). Jeśli kogoś interesuje reszta będę nad tym sukcesywnie pracował wink

Część pierwsza - wstępna

C.D.N.

Ostatnio edytowany przez darkheush (2010-06-02 15:31:46)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Bardzo ciekawe, zapowiada się interesująco, ja proszę o ciąg dalszy  smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

ja się podziwiam, że chciało Ci się przepisać to:) ja czytałem wszystkie części już;)

ps. przenoszę temat do działu Historia, bo tam chyba lepiej będzie pasował i wszystkie historyczne wątki będą w jednym dziale;)

4

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Obiecany ciąg dalszy wink

Rozdział I - "Zbójnictwo góralskie w oczach historyków"

C.D.N.

Ostatnio edytowany przez darkheush (2010-06-02 15:34:14)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

5

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Ciąg dalszy, który wciąga, oj wciąga...

Poglądy wielu historyków, badaczy wybijają mnie z typowego myślenia o zbójnikach jak o regionalnej ciekawostce, cytat z I rozdziału nalepiej to oddaje smile

Zbyt mało (...) realizmu, a za wiele legend, elementów romantycznych i baśniowej fantazji wink

A jednak spotkać zbójnika jak Janosika to by było big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

6

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Dla niecierpliwych, bo wczoraj trochę podgoniłem sprawę wink

Rozdział II - "Źródła zbójnictwa góralskiego i jego początki"

C.D.N.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

7

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Bardzo strawnie podajesz darkheush tą wiedzę wink
I tak wciągnięta na maksa (to z  szymskiego ) smile  czytam sobie, czytam...konfrontuję z własną wiedzą, wspominam te różne filmowe zbójniki, Janosiki...
Najbliżej prawdy była chyba Kasia Adamik z Agnieszką Holland w "Prawdziwej historii Janosika". Więc cytat z Kasi Adamik: "W tej opowieści interesuje nas prawdziwy człowiek, nie chodząca legenda. Tak samo interesuje nas prawdziwy góralski folklor, a nie cepelia".

No to czekam cierpliwie na cd. big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

8

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

jolanta napisał/a:

Bardzo strawnie podajesz darkheush tą wiedzę wink
I tak wciągnięta na maksa (to z  szymskiego ) smile czytam sobie, czytam...konfrontuję z własną wiedzą, wspominam te różne filmowe zbójniki, Janosiki...
Najbliżej prawdy była chyba Kasia Adamik z Agnieszką Holland w "Prawdziwej historii Janosika". Więc cytat z Kasi Adamik: "W tej opowieści interesuje nas prawdziwy człowiek, nie chodząca legenda. Tak samo interesuje nas prawdziwy góralski folklor, a nie cepelia".

Jolcia, to nie ja podaję tą wiedzę, to jak już pisałem, praca magisterska mojej cioci. Przy okazji kilka szczegółów, do których udało mi się dotrzeć (lekka errata do pierwszego mojego posta wink ) Praca nosi tytuł "Zbójnictwo góralskie rejonu żywieckiego" i datę 28 maja 1972r. (jeszcze mnie na świecie nie było tongue )  Powstała pod uważnym okiem nieżyjącego już dr Alfonsa Mrowca (nota bene uczestnika bitwy pod Mote Casino). Praca została obroniona na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na Wydziale Humanistycznym Instytutu Historii w tymże 1972 roku.

Co do filmowych Janosików, to przez Ciebie musiałem wczoraj nocą nadrobić zaległości w znajomości polskiej kinematografii i obejrzeć wreszcie Janosika - Prawdziwą historię Kasi Adamik i Agnieszki Holland. Powiem szczerze - nie żałuję (thank God for torrents big_smile ). Chyba najbliższa prawdy historia dziejów tego najsłynniejszego karpackiego zbójnika, przynajmniej odarta z mitów i legend, aczkolwiek zawsze będę z niemałą satysfakcją powracał do serialu i filmu Passendorfera z roku 1973/1974 choćby ze względu na postacie Pyzdry i Kwicoła big_smile

Dziś dwa rozdziały:

Rozdział III - "Cechy zbójnictwa i jego organizacja"

oraz

Rozdział IV - "Organizacja napadów zbójnickich"

C.D.N.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

9

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Czas na kontynuację wink

Rozdział V - Zakończenie kariery zbójnickiej

C.D.N.

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

10

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

  "Cechy zbójnictwa i jego organizacja"

No trudno mi to zrozumieć, że miały te chłopy zbójowanie we krwi tylko przez około 5 miesięcy w roku hmm
A w pozostałych ciepłe kluchy? Nic mi to do zbójników nie pasuje. Albo się jest zbójnikiem albo nie.

Zaś mi złudzenia odebrano hmm

Ale czytać będę dalej wink

I jeszcze jestem bardzo ciekawa dlaczego Twoja ciocia zainteresowała się tym tematem.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

11

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Jolu, gdzieś to już chyba było poruszane w tej pracy. Zbójowanie zimą nie miało najmniejszego sensu, łatwo odnaleźć ślady na śniegu, ciężko o żarcie itepe. Najlepszy przykład masz w filmie A. Holland - jak wpierw Uhorczik, a później Janosik tęsknili do wiosny (ehhh przez Ciebie musiałem nadrobić zaległości filmowe) wink

I jeszcze jestem bardzo ciekawa dlaczego Twoja ciocia zainteresowała się tym tematem.

Spróbuję zrobić rozeznanie w terenie wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

12

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

darkheush napisał/a:

Jolu Zbójowanie zimą nie miało najmniejszego sensu...

I praca Twojej cioci i film nie pozostawiają wątpliwości dlaczego zbóje w zimie nie zbójowały big_smile  ale nie zmienia to faktu, że w moim odczuciu zbóje były z nich na część etatu wink a dokładnie na 5/12 big_smile

No to cały czas takie żarty, z pewnością przeżycie zimy dla familii zbójników było o wiele trudniejsze niż  czas zbójowania w cieplejszych porach roku, przecież dość często właśnie wtedy tracili swoją ślebodę  hmm

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

13

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

jolanta napisał/a:

I jeszcze jestem bardzo ciekawa dlaczego Twoja ciocia zainteresowała się tym tematem.

Jolanto, śpieszę donieść, zaspokajając Twoją ciekawość, iż właśnie przeprowadziłem krótki wywiad specjalnie dla forumowiczów beskidmaly.pl z Ciocią (autorką pracy o zbójnikach) wink Czekam teraz na autoryzację, a opublikuję go jako suplement do całości tekstu - czyli w przeciągu najbliższego miesiąca wink

Ostatnio edytowany przez darkheush (2010-06-14 18:45:53)

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

14

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Będzie więc jeszcze dodatek do całości w postaci wywiadu, tym bardziej ciekawy, że z perspektywy lat smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-06-15 20:35:13)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

15

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Polecam legendę o Burym - zbójniku z Targanic.

Legendę w opracowaniu Bogusława Michalaka można przeczytać na stronie
http://www.targanice.mieszkancom.pl/p_77.html

16

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Czas powoli kończyć temat. Przepisanie tej pracy (całość robiłem ręcznie z uwagi na to, że maszynopis jest mocno zniszczony i nie dało się tego po prostu zeskanować i wrzucić pod jakiś program rozpoznający druk) zajęło mi w sumie (z przerwami na zniechęcenie) 18 miesięcy, ale myślę, że warto było poślęczeć przed komputerem wink

Dwie ostatnie części:
Rozdział VI - Środki stosowane przez szlachtę w walce ze zbójnictwem

oraz

Rozdział VII - Zakończenie + bibliografia

Aby dopełnić całości pozostanie tylko krótki wywiad z autorką pracy, ale tu już musicie uzbroić się w cierpliwość wink

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

17

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

ja nadal sądzę, że nie tylko warte przepisania , ale przede wszystkim opublikowania w formie chociażby broszurki smile Tak czy owak brawo dla Twojej wytrwałości darkheush wink Ciocia jest na pewno z Ciebie bardzo dumna smile !

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

18

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

darkheush napisał/a:

Przepisanie tej pracy (całość robiłem ręcznie z uwagi na to, że maszynopis jest mocno zniszczony i nie dało się tego po prostu zeskanować i wrzucić pod jakiś program rozpoznający druk) zajęło mi w sumie (z przerwami na zniechęcenie) 18 miesięcy, ale myślę, że warto było poślęczeć przed komputerem wink

Jestem pod wrażeniem. Chociaż po przeczytaniu rozdziału pt. "Zakończenie kariery zbójnickiej" zbiera się na wymioty. Lepszego instruktażu dla psychopatycznego sadysty dawno nie czytałem sad. Na tle wyczynów katów zbrodnie zbójników wydają się zaledwie dziecięcą zabawą. Oczywiście nie było to w tych czasach niczym specjalnie wyszukanym.

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-06-23 07:21:31)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

19

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Gratuluję darkheush wytrwałości! Doskonała robota! Przysłuży się ludzkości!!! A pomysł z wydanie broszurki chyba nie jest taki zły!

20

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Rozdział IV - "Organizacja napadów zbójnickich"

Taka czepliwa i marudna jestem, ale cały czas konfrontuję moje wyobrażenia o zbójnikach z dokumentacją Cioci darkheusha, co oznacza tylko tyle, że dokładnie czytam smile

Superowo te zbóje były zorganizowane smile a więc i skuteczne. Honorne, a jakże smile
Od dzisiaj wtykam ręce we wszystkie dziuple, a nóż mi się poszczęści big_smile cobym tylko na gniazdo os, pszczół albo szerszeni  nie trafiła big_smile

Jedno mi tylko się nie zgadza z moja romantyczną myślą o zbójnikach: „Rabowali mienie, które częściowo rozdawali biednym, stając w ich obronie.” 
Historia chyba na ten temat milczy? Bo mi się o uszy nic nie obiło sad

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

21

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Rozdział V - Zakończenie kariery zbójnickiej

Straszny los zbójników, okrutne zakończenie „kariery”, ale jeżeli człowiekowi kark nie chciał się zginać w pańskim jarzmie to nic dziwnego, że wybierał los zbójnika.

Kiedy przy okazji zwiedzania zamków oglądam różne „izby tortur” eksponowane dla turystów to ciarki przechodzą po plecach. Chociaż to tylko namiastka tego co tak naprawdę miało miejsce.

Ze strachu przed innymi ludzie potrafią wymyślić bardzo przemyślne sposoby zadawania cierpienia. I to niestety nie zmieniło się aż tak bardzo przez wieki.

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

22

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Środki stosowane przez szlachtę w walce ze zbójnictwem.

„szlachta nie dostrzegała lub nie chciała dostrzec prawdziwych przyczyn rozwoju zbójnictwa...”  i w różnoraki sposób walczyła ze zbójnikami. hmm

Nie przeszkadzało to, niektórym możnym trudnić się rozbójnictwem, przykład z naszych stron Włodek Bożywoj Skrzyński herbu Łabędź i jego żona Katarzyna, o których pisano już na forum. smile

Darkheush fajnie, że chciało Ci się przepisać pracę Cioci smile zawszeć to człowiek bogatszy o kawałek wiedzy, tym bardziej cenny, że oparty na analizie źródeł historycznych smile

Romantyzm romantyzmem, a źródła historyczne swoje wink

A wywiadzik z Ciocią będzie? big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2010-08-09 19:17:58)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

23

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Przyznam , że z wielkim zaciekawieniem przeczytałam pracę Cioci darkheusha, Pani Grażyny Górkiewicz o beskidzkim zbójowaniu i zbójnikach smile

Największe wrażenie , albo prędzej „przerażenie”, wzbudziły we mnie rodzaje stosowanych w tych czasach okrutnych kar, nieadekwatnych do popełnionych czynów, często wobec ludzi, którzy patrząc „dzisiejszym okiem” niejednokrotnie aż tak straszliwych zbrodni nie popełniali ... np. za zwykłą kradzież żywności, ćwiartowano bądź łamano ich kołem.

Naprawdę żal, że praca ta nie doczekała się jeszcze publikacji, ponieważ zawiera niesamowitą ilość ciekawostek historycznych dotyczących tematyki góralskiego zbójnictwa na terenie ówczesnej Żywiecczyzny i najbliższych okolic popartych autentycznymi dokumentami historycznymi. Znalazłam w niej również wzmiankę o mojej rodzinnej miejscowości, której działalność zbójecka również nie ominęła .

Wypadłoby jeszcze skonfrontować tą wiedzę z najnowszym filmem Katarzyny Adamik i Agnieszki Holland o zbójniku Janosiku „Janosika – Prawdziwa historia”, który to darkheush poleca. Przyznam, że do tej pory utożsamiałam sobie zbójnika i zbójowanie z postacią Janosika granego przez Marka Perepeczko i jego „kompaniję” big_smile w znanym nam wszystkim serialu „Janosik”. Po przeczytaniu pracy Pani Grażyny, sami zbójnicy i zbójowanie jawią się nam w nieco innej rzeczywistości, niejednokrotnie bardzo okrutnej i całkiem innej od pokazywanej nam filmowej fikcji czy opowiadanych legend.

Warto więc poświecić czas na przeczytanie prawdziwej historii zbójowania na Żywiecczyźnie ! smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

24

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Wiesz nena w tamtych czasach nie znano czegoś takiego jak resocjalizacja przestępców - w lżejszych sprawach stosowano kary cielesne typu chłosta, a w cięższych karę śmierci. Gawiedź uwielbiała publiczne egzekucje. Były to dla nich ciekawe widowiska.
A film Adamik i Holland warto zobaczyć. Dla mnie nie jest do końca prawdziwy, ale wydaje mi się, że trzyma się prawdy tak w 80-90 %. A najciekawsze z niego dla mnie były sceny wizji Juraja. Czy ktoś zauważył wątki Chrystusowe?

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-07-25 17:12:02)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

25

Odp: Góralskie zbójnictwo na żywiecczyźnie i w okolicach

Wiem Piotr , co nie oznacza , że przerażający jest fakt , że jak to określasz ów „gawiedź” miała nie lada radochę z tego rodzaju „krwawych” widowisk hmm.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/