lowell79 napisał/a:Czas pokaże, póki co w Beskidzie Małym takiego zjawiska jak policjant na crossie nie widziałem...
I chyba raczej nie zobaczysz. Uganiać się po krzakach to lubią aktorzy w "Krucjacie Bourne'a" lub kolejnym "Bondzie" (z tym, że im za to płacą miliony dolarów)
. Dużo przyjemniej stanąć przy drodze wylotowej z dużego miasta typu Kraków, Katowice i Bielsko. Postoisz sobie z suszarką z godzinkę, nikogo nie musisz gonić bo frajerzy sami wpadną do sieci i 10 manadatów za przekroczenie prędkości załapiesz, a przełożony da ci jeszcze premię za wysoką wykrywalność hi hi
. A weź jeszcze pod uwagę, że tego policyjnego kłada możesz rozwalić podczas pościgu, a potem... komisja, raporcik, przetarg na naprawę lub zakup nowego. Może piszę cynicznie, ale takiego policyjnego kłada to można ładnie zaprezentować na paradzie, a na co dzień to on pewnie sobie stoi w garażu
.
Ostatnio edytowany przez piotr (2010-01-07 10:42:53)
Moje zdjęcia z gór i trochę wypocin:
http://www.wierchy.org"Znajomość gór polega na umiejętności odwrotu" (Anna Czerwińska)
Najlepszy środek transportu - własne nogi, na drugim miejscu dał bym rower, na kolejnych - całą resztę.