1

Temat: Dolina Breyna w Ponikwi

Dolina Breyna - jest to dolina w miejscowości Ponikiew pomiędzy Kapralem, Kamieniem, Żarem, Magurką Ponikiewską (Królewizną, Królową Wyźnią), a Palenicą.

Nazwa związana jest z wydarzeniami, które w sposób szczególny zaznaczyły się w dziejach tej ziemi. Wielu autorów popularnych przewodników przez wiele lat nazwę tej doliny wywodziło ze słowa "brina" (j. wołosko-rumuński). Aleksy Siemieniow tak opisywał tą dolinę: "W dawnych wiekach była to jakaś mała ścieżka pasterska, jaka niegdyś prowadziła wzdłuż tej doliny w góry i dała nazwę tej dolinie. Początkowo pasterze dolinę tą nazwać mieli wołosko - rumuńskim słowem brina, oznaczającą górską ścieżkę - perć".
Teza ta może i jest po części prawdziwa, ale wg materiałów archiwum państwowego na Wawelu istnieje jako Kamienny Potok. Ile w tej etymologii jest prawdy, trudno powiedzieć, gdyż nazwy górskich ścieżek, zwanych "pyrciami", pozostały tu do dnia dzisiejszego, lecz "briny" nigdzie w naszym nazewnictwie nie ma.
Na pewno jest to niepolskie brzmienie i nie ulega wątpliwości, że jest to nazwa tak samo góry jak i doliny pochodzenia niemieckiego.Jest to podobno nazwa pamiątkowa po gdańskim kupcu i wypalaczach popiołów niejakim Breyne, których to wspomina  "Encyklopedia Powszechna".
Warto też zaznaczyć, że z doliną tą związana jest przepiękna legenda o bitwie stoczonej z oddziałem szwedzkich Rajtarów w czasie prowadzenia króla Jana Kazimierza do ojczyzny, wąskim wąwozem zwanym Hudulą, którą to opisywał w Potopie Henryk Sienkiewicz.

Ostatnio edytowany przez baca (2010-11-14 22:04:53)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

2

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Ponieważ nie posiadam dobrego zdjęcia tej Doliny, to postanowiłem umieścić z symulacji Googla Earth zdjęcie jakby wyglądał widok z Bliźniaków na Dolinę Breyna. Oczywiście po lewej Kapral a po prawej Palenica, a nad nią Magurka Ponikiewska.

http://bacadom.republika.pl/brejna.jpg

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

3

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

baca , czy idąc  na Kamień z Jolantą oglądałyśmy może opisaną przez Ciebie Dolinę Brejna ? Czy jesteś w stanie mi powiedzieć po tych dwóch fotkach ?

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNXDFG_i76I/AAAAAAAABAQ/QYGHgmtgC8I/s640/101_0561.JPG

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNXDfiyKI8I/AAAAAAAABAQ/tFqbuCw-GKc/s640/101_0571.JPG

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

4

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Odnośnie legendy dotyczącej uratowania przez górali w dolinie Brejna  Jana Kazimierza od ataku wojsk szwedzkich opisanego przez Sienkiewicza w Potopie,  to oczami wyobraźni widzę inscenizację teatralną w plenerze tej legendy.
Orszak Jana Kazimierza podąża od strony Magurki Ponikiewskiej . Od strony Ponikwi poprzez Ponikiewkę do doliny wchodzi oddział szwedzki. Na wysokości Kaprala (ok 250 m od Ponkiewki) dochodzi do spotkania obu stron . Bohaterski Babinicz (Kmicic) z narażeniem życia broni króla, zostaje ranny. Z zalesionego zbocza Kaprala na Szwedów wypadają Górale i przeganiają Szwedów.
Wszystko to śledzą liczni widzowie ze zbocza Palenicy.

5

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

kruwald bomba! trzeba to nakręcić big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

6

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Te zdjęcia które wykonałaś to są zdjęcia na górną cześć Dol Ponikiewki (niektórzy z miejscowych tą cześć nazywają Dol Palachówki - nazwa wzięła się od osiedla Palachówki), jednak Dol Breyna widziałaś z góry po lewej stronie schodząc z Magurki Ponikiewskiej w kierunku Kamienia wink

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

7

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

czyli to nie jest Dol. Brejna

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TNXDfiyKI8I/AAAAAAAABAQ/tFqbuCw-GKc/s640/101_0571.JPG
Na tej drugiej fotce widac tę dolinę smile Prawie na wprost Bliźniaków, po prawej opadające nad Ponikiew ramie Kaprala. Ostanio yam uparawiałem chaszczing wink

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

9

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Oj nie mogę się zgodzić Jest to zdjęcie wykonane pomiędzy Wysokim Groniem a Magurką Ponikiewską. Ramię Palenicy zaczyna się dopiero za Magurką zatem fizycznie nie jest możliwe abyś mógł zobaczyć tą Doliną Chyba, że ty Kris dol. Breyna znasz w innym miejscu niż ja

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

10

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

no to jest tam ona czy nie big_smile ? Ta druga fotka jest zrobiona nieco w pobliżu właśnie Magurki Ponikiewskiej. Ta pierwsza miał baca rację , to może być właśnie ta Dolina Palachówki smile, bo  fotkę zrobiłam zaraz tak chyba na początku "Jaśkowej drogi" smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

11

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Zgadza się Nena To co masz na zdjęcia to jest Dolina Palchówki a nie Breyna sad, a to co wystaje po prawej stronie to nie Kapral jak sugeruje pewnie Kris tylko Palenica

Ostatnio edytowany przez baca (2010-11-14 21:58:44)

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

12

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

dziękuję za wyjaśnienie smile, a Dolinę Brejna zrobi się przy następnej okazji big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

13

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

baca napisał/a:

Zgadza się Nena To co masz na zdjęcia to jest Dolina Palchówki a nie Breyna sad, a to co wystaje po prawej stronie to nie Kapral jak sugeruje pewnie Kris tylko Palenica

W takim razie dzięki za korektę smile Przy okazji zamierzam posiedzeć tam troche dłużej, by lepiej i dokładniej przyjrzeć całej dolinie Ponikiewki i bocznym dolinkom smile A naprawde jest gdzie pochodzić bez szlaków wink

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

Drogi Baco!
Piszesz:
Warto też zaznaczyć, że z doliną tą związana jest przepiękna legenda o bitwie stoczonej z oddziałem szwedzkich Rajtarów w czasie prowadzenia króla Jana Kazimierza do ojczyzny, wąskim wąwozem zwanym Hudulą, którą to opisywał w Potopie Henryk Sienkiewicz.
A mógłbyś powiedzieć, gdzie znajdę ten fragment w Potopie? Szukam, szukam - znaleźć nie mogę. A bardzo potrzebuję!
Z góry dziękuję! ŁG

15

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

lukasz.gieruszczak napisał/a:

Drogi Baco!
Piszesz:
Warto też zaznaczyć, że z doliną tą związana jest przepiękna legenda o bitwie stoczonej z oddziałem szwedzkich Rajtarów w czasie prowadzenia króla Jana Kazimierza do ojczyzny, wąskim wąwozem zwanym Hudulą, którą to opisywał w Potopie Henryk Sienkiewicz.
A mógłbyś powiedzieć, gdzie znajdę ten fragment w Potopie? Szukam, szukam - znaleźć nie mogę. A bardzo potrzebuję!
Z góry dziękuję! ŁG

Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję w tym temacie, o ile to jest jeszcze aktualne Chodziło mi tu o rozdział XXIV.

Przeczytałem go raz jeszcze uważnie i dzięki twojej czujności muszę ci przyznać rację, iż rzeczywiście w tym rozdziale nie ma słowa "Huduli". Zwracam tu honor.

W omawianym rozdziale dowiadujemy się następujących informacji. Już w pierwszym zdaniu tego rozdziału wyczytujemy:

Orszak królewski późną nocą dotarł do Żywca [...]

W kolejnym akapicie:

Jakoż nazajutrz wyruszyli ku Wadowicom i dopiero znacznie za miastem skręcili do Suchej. [...]

troszkę poniżej pisarz podaje pełną charakterystykę miejscowej ludności :

[...]między góralami nie brakło wiernych ludzi, gotowych zanieść panu marszałkowi umówione słowa. Nie potrzeba im było nawet tajemnicy powierzać, bo szli chętnie, skoro im powiedziano, że o służbę królewską idzie. Był to bowiem lud duszą i sercem królowi oddany, chociaż ubogi i pół jeszcze dziki, mało albo wcale uprawą niewdzięcznej roli się nie trudniący, żyjący z chowu bydła, pobożny i nienawidzący heretyków. Oni to pierwsi, gdy rozeszła się wieść o wzięciu Krakowa, a zwłaszcza o oblężeniu Częstochowy, do której pobożne pielgrzymki odbywać zwykli, porwali za toporzyska swoich siekier i ruszyli się z gór. [...]

Dowiadujemy się też, że:

Nieraz król i dostojnicy mieli chmury pod nogami, a jeżeli chmur nie było, to wzrok ich leciał w bezbrzeżną, białymi śniegami okrytą przestrzeń, która tak wydawała się szeroką, jak kraj cały szeroki; nieraz zapuszczali się w gardziele górskie, ciemne prawie, śniegami przysłonięte, w których chyba tylko zwierz dziki mógł mieć legowiska.

A zatem wychodzili na górskie przełęcze i z nich schodzili, ale wybierali takie, aby Szwedzi ich nie mogli znaleźć.

Później jeszcze doczytujemy, że dojechano do Nowego Targu, a zatem cały opis górali, którzy pomogli królowi dotyczy walki za Nowym Targiem, a zatem gdzieś w okolicach Czorsztynu. Możliwe, że chodzi o przełęcz Sobczyński. Jednak jest w tym opisie ważna informacja dla nas, kiedy to Nuncjusz chciał bronić króla, i czytamy:

Tymczasem koło króla powstał rozruch. Nuncjusz, jako pod Żywcem tak i teraz, trzymał za cugle jego konia, z drugiej strony chwycił je biskup krakowski

A zatem jest wzamianka, że podobna walka miała miejsce w naszych okolicach.

Szperając jeszcze w moich kserach natrafiłem na wiersz Edwarda Kozikowskiego pt "Szlak Jana Kazimierza", który został opublikowany w drugim zeszycie "Czartak - zbór poetów w Beskidzie" z 1925 na str 55-56

Tędy sobie otwierał jedną z dróg niewielu:
górami, dolinami, które śnieg pobielił
i wiatr jakimś kaprysem wydmuchał po bokach,
aby droga królewska nie była szeroka.

Tędy szedł albo jechał i dziwił się może,
że go znów na rozstajach witają w pokorze,
i jacyś ludzie palą ogniska na śniegu,
oczekując na króla, co królować nie mógł.

Tędy wracał do Polski, tym właśnie parowem,
co skręca nagle w prawo, jak groźna zapowiedź,
by wdrapać się powoli tą urwistą ścieżką
na sam szczyt, który wyrósł przed nami bez przeszkód.

Może słuchał trzepotu świerkowych gałęzi,
pokumanych z chmurami, drżących na uwięzi,
i może nie chciał wierzyć, zsuwając powieki,
że te drzewa przeżyją jeszcze ze trzy wieki.

Tędy schodził na drogę prosto do Wadowic, –
tutaj wsparł się o drzewo, wysłuchując nowin,
których mnogość nietylko króla mogła zdumieć, –
i stąd patrzył na Beskid w jakiowejś zadumie.

Nic więcej tutaj niema, na królewskim szlaku,
po którym gwiazdy chodzą i ciągnie sto ptaków,
bo z tych marzeń dziejowych, którym trudno sprostać,
najdrobniejszy ślad bodaj w kronikach nie został.

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

16

Odp: Dolina Breyna w Ponikwi

To po prawej to pod żarem kapral jest na siedlisku baklarzowo

"Jeżeli walczymy możemy przegrać jeśli tego nie robimy już jesteśmy przegrani''