26

(9 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

może coś jeszcze innego znajdziesz na google. Fakt najprostsze coś by się przydało.

27

(9 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

http://www.123flashchat.com/punbb-install-mod

http://en.softonic.com/s/flash-chat-123

http://www.123flashchat.com/punbb-chat.html

a tu inny:
http://www.admintalk.pl/dodatki/ajax-ch … vbulletin/

to tak na szybko więc pewnie jest jeszcze wiele innych możliwości.

28

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

widać też cię rażą moherowe berety. jak dla mnie to czepianie się kosmetyki. w porównaniu z drogą krzyżowa dookoła kościoła jest to jednak istotna różnica. koniec z mojej strony.

29

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

dlaczego? idziesz 40km górami w roztopach, lodzie, śniegu, błocie w nocy przez kilkanaście godzin i jeszcze chyba masz krzyż drewniany na ramieniu.

30

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ciekawa inicjatywa.prawie jak wyrypa beskidzka:
Po uroczystej mszy w Wielki Czwartek z parafii pallotyńskiej w Bielsku-Białej pod Szyndzielnią wyruszy Ekstremalna Droga Krzyżowa.
40-kilometrowa trasa prowadzić będzie górami, a suma przewyższeń to 1770 m. Piechurzy z brzozowymi krzyżami iść będą kilkanaście godzin: w nocy, w milczeniu, zdani na własne siły.

Droga przebiegać będzie głównie górskimi trasami - przez Dębowiec, Szyndzielnię (1028 m), Klimczok (1117 m), Stołów (1035 m), Błatnią (917 m), Horzelicę (797 m), Stary Groń (792 m), Grabową (907 m), Przełęcz Salmopolską (934 m), Malinów (1114 m), Malinowską Skałę (1152 m), Kopę Skrzyczeńską (1189 m), Małe Skrzyczne (1208 m), Skrzyczne (1257 m), Lanckoronę (831 m).

Według pomysłodawców tej pierwszej w historii diecezji bielsko-żywieckiej inicjatywy, ma to być prawdziwe ćwiczenie duchowe, po którym człowiek może zostać rzeczywiście przemieniony.

Organizatorem wyprawy jest pallotyn Mirek Myszka, który pracował kiedyś w bielskiej parafii. Zachęcając do wzięcia udziału w przedsięwzięciu, zwraca uwagę, że Drogę Krzyżową można przeżywać w różnych sposób.

- Można przeżywać w kościele, siedząc w ławce i słuchając rozważań. Można na stojąco, siedząco, w samotności lub w tłumie ludzi zgromadzonych na tym nabożeństwie. Każdy sposób jest inny, nie ma lepszych czy gorszych - deklaruje i wyjaśnia, że Ekstremala Droga Krzyżowa to próba maksymalnego wykorzystania czas, który został dany do końca Wielkiego Postu.

info: http://www.wiadomosci.bielsko.info/0,0, … erwis.html

31

(33 odpowiedzi, napisanych Pytania o sprzęt)

przy dobrych paskach jak na przykładzie strony Sebastiana jest to możliwe szybko tak samo jak nakładanie koszykowych. Ja nie mówię, że coś jest lepsze / gorsze tylko, że sprzęt z tzw. poprzedniej epoki jak niektórzy uważają wcale nie jest gorszy od markowego. Te raki o jakich wspomniałem są po prostu tanie co jest alternatywą do zakupu drogich raków o takich samych mocnych i długich kolcach.

32

(33 odpowiedzi, napisanych Pytania o sprzęt)

mam raki za 70zł paskowe z allegro z armii szwajcarskiej. chodzę 3 sezony tatry, fatra, babia itp. są super.dużo lepiej się wpinaja w teren. gdy się dobrze ustawi paski i zapiecia to zakłada się szybko. są dla mnie lepsze niż koszykowe firmiwe. sebastian nikiel na swojej stronie zamieścił też porady co do pasków. wtedy to już zupełnie  luz. wcale tradycyjne stare raki nie są źle czy gorsze.

33

(29 odpowiedzi, napisanych Pytania o sprzęt)

widziałem nagonke w okolicach gaikow i na szlaku na nowy świat. pisałem kiedyś  tutaj.dokładnie rzeź i wg mnie nielegalne bo rozstawiali się w kilkadziesiąt osób na samym szlaku.

34

(74 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

ekstra ja zazdroszczę smile

35

(24 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

a dzisiaj jak pisze Piotr van der Coghen:

Dziś po 17:00 zapraszam do TVN24. Razem z himalaistką Kingą Baranowską porozmawiamy o bezpieczeństwie górach i granicach koniecznego ryzyka...
Czy będzie poruszony temat ostatnich wydarzeń w Bieszczadach? Hmm... Niech zgadnę...
Pozdrawiam wszystkich. Piotr van der Coghen.

36

(24 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

wiek 16-20 lat to z jednej strony dzieci a z drugiej nie. Problem w tym, że organizatorzy (bodajże w wieku 22 lat) byli jak widać niedoświadczeni / nieodpowiedzialni. GOPR itp. niestety jak wspominał Piotr jest wielkim ułatwieniem co zwalnia pewnych ludzi od myślenia jak i organizacji. Dzisiaj telefon ratunkowy oraz polskie bezpieczne przepisy o wzywaniu pomocy nic za nią nie płacąc wzmacniają opcje do takich wyjazdów. Szkoła przetrwania jakoś im nie wyszła, chyba że był jakiś wewnętrzny regulamin o tym aby nie posiadać pewnych ułatwień. Są przecież dzisiaj różne dodatki, akcesoria jakie prze grupie 10-12 osób można mieć, dzieląc się nimi w transporcie w plecakach. Dało by się do tego inaczej podejść a nie SG i inne grupy zaangażowane (co nie zmienia faktu, że jak jest źle to czasami trzeba wzywać pomoc bo po to jest).

37

(10 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

wg mnie dobra propozycja. Karpaty zostawmy jako jedno a inne pasma i inne góry jako drugie. I będzie czytelniej, wtedy góry np. Bułgarii tam wejdą lub Alpy.

trzeba dodać też jakąś skalę np. na 6 gwiazdek czy coś i szeregować np. trudność trasy, widoki, atrakcje przyrodnicze i inne, warto też wspomnieć o tej trasie jak się ma do warunków zimowych.
Dobre też dodatki typu gdzie źródło z wodą czy jakieś inne ciekawostki jak rezerwaty, że się np. nimi idzie, jakieś wspomnienie o miejscowej florze czy bardziej faunie. Multimedialny opis takich szlaków na jakimś webowym silniku też by był ciekawy np. w stosunku do mapy czy schematów trasy. Później można także dodać czasy przejść, zdjęcia punktów orientacyjnych itp. np. coś jak tu: http://www.szlaki.net.pl/ - generalnie jest tu mały więc nie mówię o kopiowaniu tego jednak trasy można ciekawie opisać i pozaznaczać walory.
w każdym szlaku można podlepiać jakieś panoramy użytkowników forum czy inne zasoby informacyjne dotyczące gór, wikipedii, ciekawych artykułów regionalnych oraz linków z forum.

39

(37 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

tylko głosowałem wink

40

(6 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)

map mam wiele z tego wydawnictwa i są super. Trzeba się jednak przyzwyczaić do ich czytania w porównaniu z polskimi mapami.

41

(22 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

super Piotr. Nie udało się mi wysłać Ci pm. Jednak Twoja wyprawa jest dobrym wyznacznikiem moim na luty smile Gratulacje za wyjście. Super zdjęcia.

Ogłoszenie: każdy z Was z forumowiczów kto sam robi lub zna dojścia do specyfików typu samogon/bimber, wino i inne...  proszę o kontakt!. Zapłacę właściwie za to dobro. Szukam prawdziwych skarbów w tej materii smile

43

(60 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

a i tak czekamy na szlak wokoło wink

44

(11 odpowiedzi, napisanych Opinie o sprzęcie)

no otóż to ja przecież dałem przykład pierdół - drobnostek. Tym niemniej nawet taki namiot tani jest czymś lepszym niż jego brak jak to waży niewiele więcej od śpiwora więc jako rezerwa na lajtowy wypad z ogniskiem w sam raz.

45

(11 odpowiedzi, napisanych Opinie o sprzęcie)

logiczne. tylko idąc np. w lecie lajtowo gdzieś i mając pod ręką coś lekkiego jest to ciekawa opcja do nocowania np. w schronach i chatach na szlaku. Nie waży to wiele i zawsze jest dodatkiem.

46

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

jakie dokładnie Pieniny?
Tam mnie kusi opcja pętli przez Trzy Korony w okolicach Sromowców lub z Jaworek na Wysoką i zejście do Szczawnicy.

47

(585 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Słowacy dzielą inaczej, Ukraińcy też a Rumuni to zupełnie. Istnieją też geografowie co pasmo w Serbii za Dunajem zaliczają do Karpat. Co do Tatr Słowacy np. rozdzielają Zachodnie na 5 członów.

48

(585 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Jałowiec to w zależności od podziałów Pasmo Jałowieckie lub zaliczany do BŻ, ewentualnie BM. Tym niemniej stanowi najwyższy szczyt pasma/pasemka smile

piotr napisał/a:

Moja noga nigdy już nie postanie tylko w Chacie pod Boriszowem w Vlk. Fatrze, gdzie zostaliśmy z bratem potraktowani po prostu po chamsku nie wiem, czy przez właścicieli, czy pracowników.

Dokładnie się zgadzam. Rok temu nocowaliśmy tam. Pomijając, że nie odbierają telefonów a jest zasięg i są tylko na sms to straszne buraki i ten chatar i ta jego żona (?). Zimno w pokojach i niemiła obsługa i kontakt. jedynie psy fajne (coś niebywałego jak dla mnie ;p )

super lawiniasto smile