1

(4 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Aż się serce rwie smile, i cieszy to, że te klimaty wracają na Straconkę, ale też do Mikuszowic Krakowskich, gdzie też była, skromniejsza ale równie klimatyczna, góralska pasterka.
Tymczasem zapraszam na 01 Stycznia 2014 na 19:00 na kolejne 'Beskidzkie Kolędowanie' do kościoła na Leszczynach.

2

(4 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

a wśród muzykantów mój syn smile, było piyknie !

3

(32 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

kris_61 napisał/a:

http://1.bp.blogspot.com/-g1gxuVHn6CM/UI-0l5UML2I/AAAAAAAACg0/FaE-4hH-gEU/s1600/IMG_1850.jpg

Teren po byłym schronisku został ogrodzony, czyżby należy do prywatnego właściciela? Nasuwa się więc pytanie, po co go ogrodzono?

Wiecie coś?  mad

zawsze należał do ludzi 's tela' i dalej należy

4

(32 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

byłem tam 3 tygodnie temu, ogrodzenia jeszcze nie było, ale byli tam właściciele 'na duszonkach', swoi, tj. SBI  big_smile

Z niecierpliwością czekam kiedy coś tam powstanie, bo cała rodzina chodziła tam kiedyś na wycieczki. Czy wybudują tam schronisko ? wątpię, ale przy skomercjalizowaniu obecnego schroniska, przydałaby się spokojna przystań pod Czuplem. Obecne schronisko to żenada, a jak widzę 'turystów' wjeżdżających samochodami to mi się nóż w kieszeni otwiera. Sugeruję robić zdjęcia samochodom, ze schroniskiem w tle i wysyłać na policję. Jak takiego delikwenta 'wycieczka' będzie kosztowała tyle co nocleg w hotelu Vienna to następnym razem się zastanowi.

wawri napisał/a:

tak, tak mi chodziło właśnie min. o Straconke smile

dawno tutaj nie gościłem, więc pozdrawiam wszystkich. 'wawri', ciekawy materiał zbiorczy nt. góralszczyzny jest dostępny pod ponizej podanym linkiem, lektura na pewno wiele Ci wyjasni

http://www.cyfrowaetnografia.pl/Content … infuss.pdf


pzdr

harnaś wołoski napisał/a:

Gooral z tymi muszelkami w Szczyrku, to bardzo ciekawa sprawa, nie wiedziałem o tym wczesniej smile

polecam 'biblioteki cyfrowe', poniżej źródło o Szczyrku smile

http://dir.icm.edu.pl/pl/Slownik_geogra … Tom_XI/875

Ciekawym w świetle zmian w męskim stroju góralskim, narzuconych 'standaryzacją' w latach 30-ych XXw jest opis ubioru górali z Szczyrku zamieszczony w "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego..."

"Szczyrk, wś, pow. bialski (Galicya)..... Lud należy do szczepu góralskiego, nosi okrągłe kapelusze filcowe, z nizką budką, obwiedzioną muszelkami nanizanemi na sznurek czerwony i szerokiemi kresami, gunię tabaczkowego koloru z domowego sukna, obszytą czerwonemi taśmami, białe wełniane spodnie, obciśle przystające do ciała i kierpce z surowej skóry"

i tak kilkadziesiąt lat później muszelki przypisano wyłącznie do górali podhalańskich, a nam został się czerwony sznurek... Na szczęście młodzi w Szczyrku zaczynają się znowu nosić z 'kostkami', wbrew 'rabanowi' robionemu przez "Cepelię'

marcus napisał/a:

Mnie to również cieszy, pytanie tylko czy to jest góralszczyzna z potrzeby serca, czy z potrzeby portfela...

Oj, marcus, marcus, słabiutko znasz nasze tereny...., no nic, pozdrawiam z płn-zach granic góralszczyzny smile

marcus napisał/a:

Gdyby sprawę rozpatrywać naprawdę historycznie (do rozbicia dzielnicowego) to trzeba by rozdzielić na nowo Bielsko od Białej, oddzielić od BB Lipnik i Leszczyny, Mikuszowice podzielić na dwie części (jak Bystrą) i tak dalej. Jakby kota nie odwracać to jest to teren graniczny i jesteście (Wy, Bielszczanie i Bialszczanie) w tej dobrej sytuacji, że nie prowadzicie ze sobą jakiejś-tam wojny (jak Katowice z Sosnowcem) jak w GOP.

Ale odjechaliście tematem od wątku głównego  roll  ale cóż..... Przedstawiona argumentacja jest całkiem z kosmosu, bo stosujesz próbę kalki rodem z GŚ, całkowicie nieadekwatną do naszych BB terenów. Przykładowo książęta cieszyńscy tj. właściciele dawnego Bielska, do końca XIV w nie uważali się za książąt śląskich ale za polskich, pomimo przynależności go Królestwa Czech, o reszcie argumentacji to może przy ognisku, nie tutaj.

Polityka polityką a historia historią. A do tego wszystkiego jeszcze demografia, etnografia i wiaderko innych -grafii oraz -logii. Pomysł z tym, że ktoś za czymś głosował jest o tyle chybiony, że w Nowym Jorku swojego czasu mieszkało 6 mln Żydów, a NJ nie stał się częścią państwa Izrael, pozwolę sobie per analogiam.

z tym przykładem to już poleciałeś po bandzie, a niby na czym wg. ciebie ma polegać samorządność ? i niby obecni Bielszczanie to jak diaspora w NY ?, tego to dla dobra forum nawet nie będę komentował.....


Wracając do wątku głównego, to jednak cieszy mnie fakt, że pomimo miejskośći BB granica góralszczyzny już w innej formie, bo m.in. kulturotwórczej, mentalnej rozszerzyła się na płn-zach granice Bielska-Białej

harnaś wołoski napisał/a:

tak gooral- to ja smile ( można wiedzieć gdzie ją kupiłeś)

bardzo się cieszę, że to Ty smile, kupiłem ją w szałasie na trasie z 'Przegibka' do Międzybrodzia. Była strasznie sfatygowana i zalana, tak że praktycznie suszyłem każdą stronę, ale warto było, .....dla treści smile.

Co więcej, mam namalowany obraz ze zdjęcia górala z Żabnicy, autorstwa prof. Pieniążka, które umieściłeś w książce, bo cała linia rodzinna mojej żony pochodzi z tamtąd a są jednymi z bohaterów książki "Beskidnicy", która ukazała się kilka miesięcy temu.

Jeszcze raz pozdrawiam,

piotr napisał/a:

Jak tak Panowie was czytam a jeszcze przypominam sobie, co mówią znajomi bielszczanie (pozdrawiam wszystkich!) to widzę jedno - tęsknotę za niezależnością Bielska od Śląska

tu masz rację, a tęsknotę to mamy, w większości właśnie za Krakowem, w 1999 Bielsko-Biała przegłosowała przynależność do nowotworzonego woj.małopolskiego, ale polityka doprowadziła do przyklejenia nas z Częstochową do woj. tzw 'śląskiego'

"wawri", to nie ten temat, chociaż rozpisujesz się w odpowiedzi mocno kwieciście. Więc, w skrócie, różnica jest taka, że jak jestem na 'Sztambrochach', na Starconce, czy Kamienicy, na Magurce, czy Magurze to wiem gdzie jestem, a jednocześnie akceptuję Podbeskidzie, bo to inna klasyfikacja od krain geograficznych, co więcej to określenie scala tereny podbeskidzkie właśnie niezależnie od krain geograficznych. Krainy geograficzne też się zmianiają, bo w końcu Wadowice, Oświęcim, Zator i Żywiec to kiedyś tereny śląskie, a teraz nikt tego faktu nie przywołuje, bo kłóci się to z ogólną wiedzą i tradycją. Ja z tym nie polemizuję, bo to historia.
Co do awersji do Krakowa, to wybacz, ale to rzeczywistość na poziomie awesji do Gdańska.

Harnaś, mam tą książkę z której cytujesz, autor to Ty ?, jak ją namierzyłem rok temu, przeczytałem ją w 15minut:)

wawri napisał/a:

Jednak niech nikt nie pisze, że to tereny "Podbeskidzia" - bo czegoś takiego nie ma.

To, że obecne Bielsko-Biała to Beskidy, to fakt i rzeczywistość. Co do Podbeskidzia to trochę zburzę twoją teorię...

zdjęcie pochodzi z oryginału z 1929 roku  roll , co więcej baśnie dotyczą 'trójwsi beskidzkiej', a co masz na okładce to widać gołym okiem  big_smile

swoją drogą, piękny hymn dla Beskidów, rodem z 'Podbeskidzia Śląskiego' smile vel Śląska Cieszyńskiego:)

"... a miniona krasa wróci,
gdy z gór rycerze zakuci
wyjdą na czerchle i hale!
i odrodzą się górale!!
"

"Beskid Mały leży na granicy dwóch krain historyczno -
geograficznych: Śląska i Małopolski."

może i na granicy, ale w Małopolsce

"Ich stan gospodarczy i kulturalny jest dość dobry, na co wpływa bliskość
Śląska i jego ośrodków fabrycznych Bielska, Lipnika i Białej"

to już totalna bzdura w odniesieniu do Lipnika i Białej, ponieważ to tereny Małopolski, której granica zachodnia to rz.Biała, obecnie w środku Bielska-Białej.

wybaczcie, ale akcji niezwiązanej z Beskidem Małym, czy lekko szerzej, dodatkowo powiązanej z fundacją 'Nasz Śląsk' nie mogę inaczej ocenić jak kuriozum i niedorzeczność.

Sugeruję zgłosić się do RAŚ albo personalnie do Gorzelika, na pewno nie omieszkają Was wesprzeć.

17

(16 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

sorki, jeszcze cena 33,90zł, miłej lektury

18

(16 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

księgarnia w pasażu pod DH Klimczok, pzdr

19

(16 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Nadeszli 'Beskidnicy'

wszystkim polecam nową książkę o naszych beskidzkich zbójnikach, w tym o Maśle - Targoszu z Międzybrodzia. Kupiłem ją wczoraj popołudniu i pochłonąłem w chwilę kilkadziesiąt stron, świetna.....

Poniżej wprowadzenie ze stron www.super-nowa.pl.

"Zbójnicy w Beskidach? Każde dziecko przecież wie, że zbójnicy to Tatry. Po przeczytaniu „Beskidników” okazuje się, że nasze góry też miały swoich zbójników. I to jakich! A oprócz tego wiele tajemnic...

Pomysł napisania książki pojawił się kiedy w ręce autora – Stanisława Noworyty wpadł bardzo stary dokument „Testamenta złoczyńców i zbójów państwa żywieckiego”. Były to protokoły zeznań, które w żywieckim lochu pozyskiwano torturami. Pierwszy wpis pochodzi z 1595 r.

– Księga zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Protokół najczęściej zaczyna się słowami: „Wojtek Szczotka z Rycerki, syn Wojciecha przed trapieniem, przy trapieniu i po trapieniu dobrowolnie zeznał...”. Skazany musiał trzykrotnie powtórzyć tą samą wersję zeznania. Często protokół kończył się formułą: „I z tym na Sąd Boży poszedł”. Ułaskawień nie było – mówi Noworyta.

Autor doszedł do wniosku, że to niemożliwe, iż taka kraina jak Żywiecczyzna nie wie o tym co działo się na jej ziemiach przed 400 laty, a tak dobrze jest to opisane. Praca nad „Beskidnikami” ruszyła.

***
Książka wywraca do góry nogami to co każdy mieszkaniec Podbeskidzia myśli o zbójnikach – u nas ich nie było.

– Zbójowanie było wtedy tak samo dobrym zawodem jak każdy inny. W tamtych czasach Żywiecczyzna razem z przyległościami liczyła około 2400-2600 osób. Tymczasem ja z imienia, nazwiska, miejsca urodzenia lub zamieszkania znam 600 zbójów z okresu mniej więcej 20 lat. Można sobie wyobrazić jakie było to wtedy powszechne. Z tego wynika, że prawie każdy chłopak, który dorastał na wsi szedł na zbój – mówi Stanisław Noworyta.


***
Karty „Beskidników” zawierają opisy spraw, których po „naszych” zbójach byśmy się nie spodziewali. Bo któż wpadłby na to, że w Beskidach praktykowany był kanibalizm? – Zbójnicy obawiali się pościgu. Do tego aby go uniknąć służył rytuał – należało zjeść kawałek zabitego, albo chociaż zęby umoczyć w jego krwi – opowiada autor.

Inna ciekawa rzecz w „Beskidnikach” to relikty starosłowniańskiej wiary. Kiedyś beskidzkie lasy roiły się od bóstw. Wśród nich był Przystymp chichoczący głosem puszczyka, Nocnice pohukujące jak sowy, Zwodnice, które udawały świetliki i woziły podróżnych na manowce. Był też Wołos, który opiekował się zbłąkanymi i potrzebującymi pomocy.

400 lat temu nad tą gromadką czuwali jeszcze pustelnicy-żercy, nazwani od tak od ofiar-żertw, które składali swoim bóstwom. Współczesny im kler nazywał ich „ślepkami”, gdyż nie dostrzegali prawdziwej wiary. – Popularne do dzisiaj w Beskidach nazwisko Żyrek wzięło się właśnie od nich – mówi Noworyta.

Każdy słyszał chyba o inkaskiej księżniczce Uminie, która uciekając z pogromu Inków znalazła schornienie na zamku w Nidzicy. Z księżniczką Uminą wiąże sie legenda o równie słynnym inkaskim skarbie, którego trzecia część ma być ukryta w Polsce. – Są poszlaki, które pozwalają sądzić iż to Beskidnicy położyli na nim rękę – uśmiecha się autor.

Niewykluczone. Jeżeli wierzyć temu co stoi na kartach książki Beskidy roiły się od mniejszych i większych zbójeckich skarbców. Wśród nich prym wiódł ten największy – hetmański, gdzie najgłówniejsi zbójnicy gromadzili skarby przez wieki, a każdy następny był zobowiązany pomnożyć bogactwa. Skarb może być zatem dobrze ukryty po dziś dzień w którejś ze skrytek...

Ale o tym przeczytacie już Państwo sami „Beskidnikach”." (żródło:http://www.super-nowa.pl)

i jeszcze trochę historii...
Kroniki Jana Długosza opisując nasz region Beskidów podają pasmo 'Szędzielni' i Klimczoka jako BESKID BIALSKI od rzeki Białej, pierwszego dopływu Wisły, i do tej nazwy proponowałbym powracać np. w kontekście Bramy Wilkowickiej i położenia Bielska-Białej  smile

wawri napisał/a:

a powiat bielski poza samym BB to także tereny ŚC

tutaj to już pojechałeś ......, historycznie to raczej tak:
małopolska:
-50% BB
-Szczyrk
-Bestwina
-Kozy
-Buczkowice
-Porąbka
-Wilamowice
-Wilkowice
ŚC:
-50%BB
-Jaworze
-Jasienica
-Cz-Dz

wawri napisał/a:

A o jakiej odradzającej się góralszczyźnie mówisz w BB? BB jest specyficzne, jesteśmy antygórnośląscy w aspeckie takim, że nawet nie chcą być tutaj ludzie kojarzeni ze słowem "Śląsk".

poza aspektem miejskim, który absolutnie nie ma nic wspólnego z ludowością, 'góralszczyzna' ma w wydaniu miejskim ten wymiar związku z górami, klimatem, oderwania się od ziemi i codzienności, nawet w chwili w której z okna biura możesz powedrować w góry. Odrodzenie, raczej ludzi niż miasta, które było do 45go typowo niemieckim miastem, widać też w muzyce, gdzie w BB masz bodajże kilkanaście zespołów i kapel czerpiących z kultury góralskiej, nie słyszałem o żadnej, nawet z Jaworza, które nawiązywałoby do śląskości.


wawri napisał/a:

Reasumując, historia stworzyła kiedyś województwo śląskie i wg. mnie to jest region, który powstaje. Jednak tutaj także nie można w 100% mówić o regionie gdyż jest to zbitek ziem śląskich i małopolskich. Tym niemniej świadomość taka istnieje.

powstaje, ale w żadnej mierze nie obejmie terenów BB i na południe i wschód od BB, a świadomość regionu o którym mówisz istnieje, ale nie u nas, no może poza przesiedleńcami z GŚ.

wawri napisał/a:

A gdzie słyszałeś o metropolii wraz z BB?

ustawa rządowa zakłada w woj.śląskim 4 miasta metropolitalne tj. Katowice, Rybnik, Częstochowa i Bielsko-Biała, a słyszałem w PR1

wawri, co do RAŚ i odradzających się 'ślązakowskich' trendów nie mam złudzeń, a odradzająca się mocno góralszczyzna w obecnym BB nie da się połączyć z jakąkolwiek formą regionalizmu w wydaniu śląskim. Tak samo nie widzę możliwości budowania jakiegokolwiek regionu z Pszczyną, to tereny o innej kulturze, historii, etc., więc nowy twór administracyjny będzie tak sztuczny jak obecne woj.śląskie, które ma mniej niż 50% ziem śląskich.
Region wspólny już istnieje tj. powiat bielski z żywieckim, co więcej w radio słyszałem o przyjęciu ustawy metropolitalnej z 24 miastami, w tym jednym z nich jest BB.

piotr napisał/a:
lowell79 napisał/a:

Myślę, że nikt do tego nie dopuści, chociaż województwo bielskie dość łatwo zostało wchłonięte...

Chcielibyście niezależności, czy może do Małopolski?  wink.

P.S. Gooral - Andrychów i Kęty to oczywiście moja kochana Małopolska - najpiękniejsze C.K. województwo w Polsce wink

No cóż, z dzisiejszej i historycznej perspektywy jestem za 'powrotem' do woj.małopolskiego. Po Krakowie bylibyśmy drugim miastem województwa, a w woj.śląskim jestesmy n-ym, co więcej nielubianym za swoje góralskie i aśląskie postawy.

Przypomnę też że w 1999 BB przegłosowało przynależność do woj.małopolskiego, ale po głosowaniu gmin i śląskim lobbingu, głosem 1 wójta wygrała opcja woj.śląskiego. Co do odtworzenia woj. bielskiego to nie mam złudzeń, że to jest pomysł nierealny i bez perspektyw.