1

Temat: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Praciaki - Łamana Skała - Mlada Hora - Gibasy (z noclegiem) - skrótem w dół i w górę - )( Zakocierska - )( Na Przykrej - Praciaki

https://lh5.googleusercontent.com/-QrDaDkAooGw/Twm6ExUMHKI/AAAAAAAAEUM/ClFJkDmFvDU/s912/Gibasy%252520panorama.jpg

Po sprawdzeniu prognozy pogody i zapowiedziach przyjemnej, lekkiej i niezbyt śnieżnej zimy, postanowiliśmy z Modym z soboty na niedzielę nawiedzić Staszka na Gibasach.

Startujemy z Tarnowskich Gór nieco późno i dopiero ok. 16:30 docieramy na pętlę PKS na Praciakach, wobec czego możliwie szybko wrzucamy graty na plecy i startujemy asfaltową ślizgawką w kierunku wyciągu.
Chłopak z obsługi na dole pyta czy idziemy na chatkę, mówię że tak, że do Stacha i w ogóle, a on na to że spóźniliśmy się na ostatni ratrak i niestety musimy zapychać pod górkę. Zaczynamy spokojnie pod talerzykowym, który póki co nie działa, więc mamy okazję wspinać się ładnie oświetlonym podejściem. Dochodzimy do szczytu dolnego stoku, robimy małą przerwę na sapanie, po czym trawers na lewo i wspinamy się dalej. Dochodzimy do szczytu, podkręcamy czołówki, odbijamy w lewo i zaczynamy wędrówkę w kierunku Staszkowej chaty.
Ok. 17:50 dociera sms od Stacha czy ewentualnie planujemy dzisiaj dotrzeć, odpisuję że leziemy  wink. Szlak okazuje się być całkiem ładnie przedeptany aż do Łamanej Skały, potem ślady zanikają więc depczemy po świeżym. W okolicach Mlada Hory znajduje potwierdzenie stara prawda, że pośpiech zawsze jest złym doradcą, stuptuty zostały w samochodzie a gacie już mam mokre do kolan.
Przy wyjściu z rezerwatu z lasu na zejście na Anulę, ścieżka na powrót lekko przedeptana, co więcej, znajdujemy ciekawe ślady na śniegu, okazuje się że to odbicia rowerów big_smile. Po wyjściu z lasu okazuje się również, że jest ładnie i równo nawiane, miejscami zaspy do ok. 100cm i wieje dość mocny wiatr. Szybko uciekamy w dół na skrzyżowanie i w prawo na zielony szlak. Brniemy dalej przez świeży śnieg, przebijając się przez ok. 30-40 centymetrowe zaspy. Na szczęście cały czas schodzimy co pozwala nieco podkręcić tempo.
Na )( pod Mlada Horą robimy krótki odpoczynek na płyny i kalorie, owijamy się szczelniej i zaczynamy podejście pod Gibasów Groń. Idzie się dość ciężko, śniegu dużo i jest lekko zmrożony, miejscami przebijamy się przez nawiane zaspy ok. 80-100 cm. Po zejściu z Gronia i właściwie zjechaniu na dupach ze żlebu, trafiamy na ślady dwóch quadów (chyba pierwszy raz w życiu się cieszę, że tu byli). Od tego miejsca aż do Staszkowej chaty mamy ubite (ujeżdżone) dwie ścieżki, więc znów możemy nieco przyspieszyć. Do chaty docieramy ok. 20:30, czyli po prawie 4 godzinach! yikes
Mody od razu zabiera się do pieczenia chleba na blasze i kiełbachy w piecu, ja spokojnie otwieram złociste i rozwieszam szmaty. Okazuje się że będziemy sami, ktoś tam miał jeszcze być ale podobno wystraszyli się pogody wink.
Wobec tego "moszczę gawrę" i zabieram się za kolację, w międzyczasie otwieram zasobnik zielarski produkcji litewskiej, Staszek wyciąga "Jeglówkę" i tak se siedzimy i gadamy  wink. Stachu mówi, że faktycznie było na Gibasach dwóch quadowców, pojechali dziarsko w kierunku Gibasów Gronia, ale za jakiś czas wrócili. Dedukujemy, że poddali się na podjeździe w tym samym żlebie, którym my zjechaliśmy, tam kończyły się ślady w kierunku Gronia.
Gadu, gadu, Mody w końcu zasypia ok. 23:00 więc zanoszę go do łóżka, Stachu wisi na radyjku, słuchamy co tam "na dole", wiatr wieje, śnieg sypie, w tak pięknych okolicznościach przyrody kładę się spać ok. 0:30. {Enter} wink

Niedzielnym rankiem okazuje się że w nocy sporo napadało, po śladach quadowców nie ma nawet śladu, nie mówiąc nawet o tym co myśmy wydeptali. Dodatkowo jest piękna, mlecznobiała i gęsta mgła, widoczność ok. 50 metrów, ale widać że się pogarsza z minuty na minutę, do tego sypie całkiem gęsty śnieżek. Szykuję śniadanie, potem spokojne pakowanie przy kawie. Mody w międzyczasie zabiera się za robienie bałwana, ale śnieg dalej jest lekko zmrożony więc nie bardzo mu idzie  wink. Otwieram złociste i przypatruję się z boku, pstrykając trochę fotek. W końcu Mody się poddaje, wchodzimy do chaty żeby się ogrzać i pozbierać resztę gratów.
Ze względu na warunki drogowe decyduje się na zmianę trasy, spodziewając się że na Gibasów Groniu i na Anuli będzie jeszcze gorzej niż w sobotę i umachamy się jak dzikie świnie. Jako że pogoda się nie polepsza, startujemy ok. 10:00, a Stachu stwierdza, że przespaceruje się z nami kawałek. Idziemy zielonym aż do miejsca, w którym skręca on o 270 stopni w prawo do góry, tam żegnamy się ze Staszkiem, zostawiamy szlak i schodzimy w dół w kierunku Chatki pod Potrójną. Na dole w dolinie Kocierki przepiękna bajkowa zima, świerki uginają gałęzie pod naporem śniegu, wszędzie biało, cicho i tylko woda szemrze...
W międzyczasie pogoda się stabilizuje, mgła rzednie, śnieg jest trochę mokry ale świeży więc idzie się dość przyjemnie. Nakładamy więc nieco drogi, odpuszczamy Olafa i kierujemy się na )( Zakocierską, a stamtąd już czerwonym w kierunku stoku.
Po dotarciu do wyciągu okazuje się, że trzeba popylać z buta na dół, za to stok właściwie pusty i niezbyt śliski, więc maszerujemy dość raźno i szybko osiągamy dolną stację, potem jeszcze tylko po raz kolejny 1km asfaltowej ślizgawki i ładujemy się do samochodu, szybki obiad w Łękach (karczma albo zajazd, nie wiem ale polecam  wink ) i za półtorej godziny witamy się w domu z resztą rodzinki.


zdjęcia na Picasie - link w sygnaturze

Ostatnio edytowany przez Akall (2012-01-09 12:34:57)

2

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Miodzio wypad ! Brawo !
Zima na całego ! Rakiety śnieżne byłyby przydatne ? Pytam, bo zapodaję w tamten rejon w najbliższy weekend

3

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

vertigo napisał/a:

Rakiety śnieżne byłyby przydatne ? Pytam, bo zapodaję w tamten rejon w najbliższy weekend

hmmm, powiem tak, obserwuj prognozy i sms'uj do Staszka, jeżeli na górze utrzyma się minus i dopada śniegu to mogą się przydać, zwłaszcza w górnych odkrytych partiach...
za to na dole w Praciakach już siąpiło deszczem i było 2,5 na plusie... :-/

4

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Dzięki, tak zrobię. U Staszka zresztą będę w sobotę nocował

5

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Super się czytało! Zimowa wyprawa z młodym , po ciemku,  do Stacha udana! Dobrze, że Wam tam więcej śniegu nie dowiało!

6

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

lowell79 napisał/a:

Super się czytało! Zimowa wyprawa z młodym , po ciemku,  do Stacha udana! Dobrze, że Wam tam więcej śniegu nie dowiało!

To samo pomyślałem. smile Nu żesz! Po tylu latach takiej przygody nawet sam nie przeżyłem. Zatem chłopak pewnie wszystkim w rodzinie i w szkole będzie opowiadał. Chyba na dobre Akall zaszczepiłeś chłopakowi bakcyla do turystyki. tongue

Pozdrowionka. smile Czytało się super.

Ostatnio edytowany przez kris_61 (2012-01-09 16:50:08)

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

7

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Super wycieczka w ciemnościach smile  Ja w lutym z moją młodzieżą gdzieś tam będę się poruszał w tych okolicach smile  może się przyłączysz z "młodym" big_smile

8

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Akall - gdzie auto zostawiliście, na pętli czy przy ośrodku? Dobry pomysł z tym wypadem noclegowym smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

9

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

kris_61 napisał/a:

Chyba na dobre Akall zaszczepiłeś chłopakowi bakcyla do turystyki. tongue

wiesz Krzychu, taką mam cichą nadzieję wink

jardo napisał/a:

Ja w lutym z moją młodzieżą gdzieś tam będę się poruszał w tych okolicach  smile   może się przyłączysz z "młodym"  big_smile

jak Bóg da i partia pozwoli, kto wie?  big_smile

kris_61 napisał/a:

Akall - gdzie auto zostawiliście, na pętli czy przy ośrodku?

z pewną dozą nieśmiałości zostawiłem auto na pętli, pod ośrodek niestety nie dało się wjechać, droga była zamknięta ze względu na szklankę na podjeździe, za to można było skorzystać ze ski-busów...

10

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Akall napisał/a:

Startujemy z Tarnowskich Gór nieco późno i dopiero ok. 16:30 docieramy na pętlę PKS na Praciakach, wobec czego możliwie szybko wrzucamy graty na plecy i startujemy asfaltową ślizgawką w kierunku wyciągu.

Do Rzyk Praciaków kursują autobusy MZK, oraz BUSY, nie PKS. Wiem, czepiam się … big_smile wink

Akall napisał/a:

Chłopak z obsługi na dole pyta czy idziemy na chatkę, mówię że tak, że do Stacha i w ogóle, a on na to że spóźniliśmy się na ostatni ratrak i niestety musimy zapychać pod górkę.

coś pusty strasznie ten stok ... ?

Akall napisał/a:

Wobec tego "moszczę gawrę" i zabieram się za kolację, w międzyczasie otwieram zasobnik zielarski produkcji litewskiej, Staszek wyciąga "Jeglówkę" i tak se siedzimy i gadamy  wink. [...]
Gadu, gadu, Mody w końcu zasypia ok. 23:00 więc zanoszę go do łóżka, Stachu wisi na radyjku, słuchamy co tam "na dole", wiatr wieje, śnieg sypie, w tak pięknych okolicznościach przyrody kładę się spać ok. 0:30. wink

A „na dole” po północy dociera do mnie jakiś mroczny esek od Duchów z Gibasów big_smile. Czyżby to efekt ziołowej litewskiej i Jeglówki ?… big_smile wink


Akall rewelacyjna wycieczka w zimowej scenerii smile. Synek bardzo dzielny ! Świetnie radził sobie na trasie smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

11

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

nena napisał/a:

coś pusty strasznie ten stok ... ?

Niema się co dziwić bo od 16 do 18 jest przerwa na ratrakowanie ) a chłopaki w takiej porze się przedzierali.

12

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Mnie bardzo się podobała ta fraza "mody robi coś tam coś tam, a ja otwieram złociste" He he
Kurczę widzę, że warunki to już nie przelewki, aż strach się bać jak wygląda to wszystko w wyższych górach wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

13

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

piotr napisał/a:

Mnie bardzo się podobała ta fraza "mody robi coś tam coś tam, a ja otwieram złociste" He he
Kurczę widzę, że warunki to już nie przelewki, aż strach się bać jak wygląda to wszystko w wyższych górach wink

ponoć w obszarze okołobabiogórskim jest zagrożenie lawinowe...

tomkos napisał/a:
nena napisał/a:

coś pusty strasznie ten stok ... ?

Niema się co dziwić bo od 16 do 18 jest przerwa na ratrakowanie ) a chłopaki w takiej porze się przedzierali.

no niby tak, ale ratraki już były na dole, a zaczynaliśmy podejście ok. 17:15

14

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Ano jest zagrożenie i to duże: http://beskidy.gopr.pl/?babia-gora,69

Ostatnio edytowany przez piotr (2012-01-10 14:48:06)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

15

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Wczoraj nawet w TV mówili, że zamknięto "Akademików Perć" ze względu na III kat. zagrożenia lawinowego.

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

16

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

lowell79 napisał/a:

Super się czytało! Zimowa wyprawa z młodym , po ciemku,  do Stacha udana! Dobrze, że Wam tam więcej śniegu nie dowiało!

Czytałem relację  z wyprawy rodzinnej z namiotem, z czterolatkiem. smile Podziwejcie big_smile

https://picasaweb.google.com/klubik.kar … 4295524738

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

17

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

Akall jestem pod wrażeniem waszej zimowej wyprawy  smile komenty na picassie  big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2012-01-12 06:49:04)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

18

Odp: nocny wypad do Stacha na Gibasy

fajna wyprawa smile

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary