Temat: Sucha- Krowiarki - Orawka

Piotr Maruda, domagał się wycieczki rowerowej- szosowej. Miała byc to wycieczka szosami Beskidu PIĘKNEGO ( Małego ), ale na początek proponuję zrobić wjazd na " Szosowy dach Polski" - czyli Krowiarki( najwyżej położona szosa na drodze głównej). Start w Suchej Beskidzkiej ( parking pod Zamkiem ) - Stryszawa ( można zwiedzić muzeum ludowe zabawkarstwa drewnianego i Siwcówkę) - podjazd na )( Przysłop ( można zobaczyć Klasztor Karmelitów Bosych )- zjazd serpentynami - Zawoja - Dworzec Babiogórski - Kościół pw Św Klemensa z 1888r. - Zabytkowa Kapliczka Zbójecka - podjazd na Krowiarki - Zubrzyca ( można zwiedzić Muzeum Orawskie Etnograficzne )- a potem albo przez )( Zubrzycką do Osielca i powrót do Suchej, albo można jeszcze zahaczyć do Orawki by zwiedzić piękny zabytkowy -z 1659 r kościółek pw Jana Chrzciciela. Termin i ewentualna korekta trasy do ustalenia. Chętni proszę się wpisywać i podawać termin ( ja mogę jechać właściwie o każdej porze  smile, o ile mi coś pilnego nie wypadnie). Piotrze- Ty byłeś najbardziej zainteresowany - co ty na to? smile  smile  smile

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-03 14:39:10)

2

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Pomysł niezły tylko czy mój napęd i sprzęt to wytrzyma? Albo inaczej, czy ta trasa nie jest aby za ambitna jak na początek? Od razu mam też, może naiwne pytanie na ile dni jest ta wycieczka? Jeśli jeden, góra dwa to w zasadzie każdy weekend po 15 sierpnia i przed 15 września jest dla mnie do przyjęcia, a więc niech zadecyduje większość chętnych.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Hmm...jak zwykle Smerf Piotr Maruda musi trochę po marudzić  wink  tongue  smile  Wycieczka oczywiście jest jednodniowa, trasę można skorygować- nawet na trasie gdy okaże się że ktoś ma problemy. W rekreacyjnym -turystycznym tempie taką traskę zrobimy spokojnie w około 6-7 godzin  smile  smile  smile  No chyba że wolisz na początek Piotrze Tour de Beskid PIĘKNY ( Mały )?

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-04 09:12:22)

4

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Harnasiu mój problem polega na tym, że obecnie mam do dyspozycji tylko rower miejsko-trekkingowy, z naciskiem na pierwszy człon tej nazwy. Jest to sprzęt z przełożeniami, ale niestety dość ciężki m.in. za sprawą pełnego osprzętu (bagażnik, błotniki, lampy, dynamo itp.). Druga kwestia to znalezienie połączenia kolejowego do Suchej, ale z tym chyba sobie jakoś poradzę. Trasa może być. Może też być inna wink Czy są jacyś chętni poza nami dwoma? (wydaje mi się, że na rower jest też chętna pewna koleżanka z BB, ale być może opis trasy wprawił ją w lekkie drżenie kolan smile i w związku z tym nie włączyła się do dyskusji). I ile to mniej więcej kilometrów?

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

5

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Z opisywanej przez Harnasia trasy miałam kiedyś okazję wyjechać z Grzechyni tuż obok niejakiego ks Natanka wink na )( Przysłop oglądałam Klasztor Karmelitów Bosych - fajną wiatrownię tam mają, a potem był zjazd do Zawoi, Białki i do Makowa Podhalańskiego  smile

Na Waszą trasę jednak się z moja koślawą noga nie piszę - za wcześnie jeszcze - rehabilitacja w toku wink

Kciuki jednak za powodzenie eskapady będę trzymała big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

6

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Uderz w stół a nożyce się odezwą wink. Jolu to może masz jakąś inną propozycję? W końcu nie chodzi o to, żeby zrobić od razu najbardziej wyrypiastą trasę w Polsce, choć i na taką może w końcu przyjść tutaj czas wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

7

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

piotr napisał/a:

(...) Jolu to może masz jakąś inną propozycję? (...)

Nie, na razie nie mam nic do zaproponowania - jedźcie, opiszcie wrażenia, a potem zobaczymy co się podzieje wink big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Ta  trasa Piotrze, to około 100 km( zależy jaki wariant trasy przyjąć)
smile

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-06 13:15:24)

9

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Jolu spodziewałem się, że jednak coś zaproponujesz  hmm
W takim razie ponieważ jak pisał klasyk "jedźmy, nikt nie woła" smile Harnasiu zaproponuj jakiś dogodny dla Ciebie termin, a ja sprawdzę czy znajdą się wtedy jakieś połączenia do Suchej. Zobaczymy też czy moje nogi i rower to wytrzymają smile

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Ja mam czas praktycznie do końca wakacji, więc raczej dostosuję się do Ciebie Piotrze . Tylko raczej nie ten tydzień smile

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-06 13:19:29)

11

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Ten tydzień u mnie akurat też odpada, jako że jeszcze jestem na urlopie, ale szczegóły omówimy już prywatnie, bo ja bym widział którąś sobotę 18, 25 sierpnia lub 1 września. Harnasiu możesz mi przesłać w wiadomości prywatnej jakiś fonik i emejlik, bo się nagle zorientowałem, że do Ciebie nie mam jeszcze żadnych namiarów.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

12

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

piotr napisał/a:

Jolu spodziewałem się, że jednak coś zaproponujesz  hmm
(...)

Piotrek nie poganiaj mnie bo stracę oddech wink  lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Co prawda nie jest to trasa wiodąca przez nasz Beskid PIĘKNY, ale zaczyna się i kończy w Suchej Beskidzkiej -czyli w jednym z miast Beskidu PIĘKNEGO ( - oczywiście w jego turystycznych granicach). Start w sobotę 18.08.2012 o 10.00 z Suchej ( pod Małym Wawelem) planowana trasa -Sucha - Stryszawa- )( Przysłop - Zawoja - )( Krowiarki -Zubrzyca Górna -)( Zubrzycka -Osielec - Maków -Sucha = 70 km. Ma być ładna pogoda. Wszystkich chętnych z Piotrem zapraszamy smile  smile  smile  smile  smile  smile  smile  smile

14

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Ahoj kapitanie! Jeśli PKP nie nawali to powinienem być w wyznaczonym miejscu o wyznaczonym czasie. Jeśli będą jakieś problemy to będę raportował telefonicznie wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

15

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Oj, oj, oj!!! Bardzo czekam na ten Wasz wyjazd - to będzie dobry wstęp do dalszych eskapad.

Powodzenia!!! big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Szkoda że nie jedziesz z nami  hmm  sad   , ale dzięki za życzenie -powodzenia  smile  smile  smile My tez życzymy Wam powodzenia na niedzielny super wypad do Doliny Małej Łąki  smile  smile  smile

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-17 20:32:02)

17

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Harnasiu - jeszcze razem pojedziemy wink nie raz big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Melduję że pierwsza forumowa wycieczka rowerowa właśnie została zrealizowana, w składzie: piotr, Adrian i moja skromna osoba. Wyszło jednak około 90 km, było pięknie !!! trasa wyjątkowo malownicza i atrakcyjna turystycznie, widoki boskie, "Królowa "cały czas nad nami "czuwała". Muszę bardzo pochwalić piotra marudę, bo choć jak zwykle trochę marudził, to jednak jechał fantastycznie i bardzo ambitnie- jak na całkowitego kolarskiego nowicjusza i jego "mało sportowy"sprzęt. Jak zaopatrzy się w przyszłości w typowo kolarski sprzęt to będzie z niego prawdziwa kolarska bestia -specjalista od trudnych górskich podjazdów! "Królowa" była tak dumna z jego jazdy, że nadała mu tytuł "księcia"Krowiarek wink  wink  wink  smile
Bardzo dziękuję Adrianowi i Piotrowi za ten wspaniały dzień - było suuuuuuuuperowo! big_smile  Niech żałują ci co nie byli tongue . Czekam aż Piotr zamieści fotorelację z tego pierwszego- historycznego- forumowego etapu kolarskiego . Piotr "książę"Krowiarek - dawaj fotki! smile

Ostatnio edytowany przez harnaś wołoski (2012-08-18 17:54:30)

19

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Czekam cierpliwie - niecierpliwie  wink

Książę Krowiarek - nieźle się zapowiada...   big_smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

20

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Spotykamy się na umówionym miejscu w Suchej Beskidzkiej pod Zamkiem:

(dwaj wyjadacze na swych ryczących maszynach i popierdółka z miejsko-trekkingową dwukółką)
Sprawdzamy sprzęt, dopompowujemy koła i jedziemy przez Stryszawę w kierunku Przełęczy Przysłop (661 m). Końcówka jest pieruńsko stroma: ciężki rower ciągnie mnie w dół, żyły nabrzmiewają, zrzucam biegi na najniższe z możliwych, a Harnaś po części mnie dopinguje, a po części deprymuje, działając jak komputer pokładowy: 500 m do przełęczy, 400 m, 300 m..., 8 % spadku, 10 %, 12 %, 15 % i przypominając, że jest to najbardziej stromy podjazd na dzisiejszej trasie. Na szczęście nogi mamy jeszcze świeże, więc jedzie się nam całkiem sprawnie. W międzyczasie znudzony naszym tempem Adrian zjeżdża do Zawoi, żeby dla sportu podjechać sobie na tę przełęcz z drugiej strony. Potem to samo robi Harnaś, a ja, jak to nowicjusz, odpoczywam w okolicach Klasztoru Karmelitów na Zakamieniu i robię trochę fotek:


Potem zjeżdżamy krótkimi, stromymi serpentynami od Zawoi i lądujemy w najbardziej zatłoczonym sklepie w całej wsi, więc zakup 2 izotoników zabiera nam chyba pół godziny. W nagrodę napoczynamy też wspaniałą czekoladę Studencką (mniam).
Teraz następuje gwóźdź programu, czyli wjazd na Przełęcz Lipnicką, zwaną też Krowiarkami. Najpierw jest dość łagodnie, a potem coraz stromiej. Harnaś mnie pociesza, że to tylko 5 km i jest mniejszy spadek niż na Przysłopie, daje mi też wytchnąć przy Zbójeckiej Kapliczce na Mosornym Groniu:

ale w końcu trzeba wziąć byka za rogi i wspiąć się na najwyższą w Polsce przełęcz z przejezdną drogą (ok. 1000 m). Jedzie się bardzo ciężko, parę razy staję, koledzy znikają gdzieś w oddali, a mój „napęd” niemal pęka z wysiłku. Ja jednak nie poddaję się i „po maluśku”, dysząc jak parowóz, kręcę pedałami: prawy, lewy, prawy, lewy, prawy, lewy... Na szczęście za chwilę zjawia się Adrian, żeby mnie pocieszyć, że Harnaś wyprzedził mnie na Przełęczy „tylko” o 1 kilometr big_smile. W końcu zjawia się też Harnaś i z taką godną asystą oraz dopingowany jak prawdziwy sportowiec dojeżdżam do przełęczy:

W nagrodę dostaję ciężki uścisk dłoni prezesa Harnasia. Potem pijemy wodę i izotoniki, kończymy pyszną Studencką i rozmawiamy z pieszym turystą, którego Harnaś mocno namawia do odwiedzenia Zamku w Suchej.
Teraz następuję mega długi zjazd do Zubrzycy Górnej, który byłby całkiem fajny, gdyby nie straszne wyboje na drodze (ja mam amortyzator, ale koledzy niestety wszystko czują na swoich nadgarstkach) oraz spore zwężenie związane z remontem drogi. Po drodze stajemy przy polanie na Ochlipowie, gdzie jest pomnik Papieża Jana Pawła II oraz cudne widoki:

W Zubrzycy skręcamy na Sidzinę, a Harnaś informuje mnie, że teraz przed nami już jest do pokonania tylko „taka jedna mała fałdka” czyli Przełęcz Zubrzycka (876 m). Hmm jakby to powiedzieć, podjazd na „fałdkę” z tej strony nie jest może jakiś specjalnie ciężki i długi, ale w nogach mam już dwie inne przełęcze i całkiem sporo kilometrów dlatego jedzie mi się nietęgo, muszę się ze dwa razy zatrzymać, ale... jakoś dojeżdżam do tej ostatniej przełęczy, na której stoi zresztą całkiem sympatyczna kapliczka:


No a teraz następuje WIELKA nagroda: dłuuuuuuugi zjazd do Sidziny z pięknymi widokami oraz ślicznym skansenem po drodze, który fotografujemy tylko od zewnątrz (właśnie go zamykają, chyba z powodu wesela) z mocnym postanowieniem, że trzeba go jeszcze kiedyś porządnie pozwiedzać:


Końcówka trasy przebiega ruchliwą drogą krajową nr 28 Osielec – Kojszówka – Maków Podhalański – Sucha Beskidzka, która nie była by może godna odnotowania, gdyby nie przykra wywrotka Harnasia na krawężniku (na szczęście chłop, mimo że potłuczony ostał się w jednym kawałku) oraz potężny korek samochodowy spowodowany „stłuczką” w Makowie Podhalańskim. I w ten sposób kółko się zamyka: koledzy się żegnają i spieszą autem do Kęt, ja zaś, czekając na pociąg, który mam dopiero o 19:40, rozpoczynam etap zwany przez niektórych „knajpingiem”. Odwiedzam więc piękną, ale strasznie drogą i dość socjalistycznie prowadzoną Karczmę Rzym:

oraz bardzo miłą Kawiarnio-Herbaciarnię „Zakątek Smaków”:

w której można kupić nie tylko wszelkie kawy i herbaty (mniam), ale też różne do nich akcesoria oraz ciastka, a jakby tego było mało, uzależnieni od Internetu mogą jeszcze skorzystać z darmowego Wi-Fi.
Pozdrawiam wszystkich, szczególnie Harnasia i Adriana, którym polecam się na przyszłość i dziękuję za uwagę Piotrek

P.S. Jeszcze jedna uwaga dotycząca kolei – jestem mile zaskoczony niedrogimi (15 zł rower + jedna osoba w jedną stronę), czystymi i nowoczesnymi składami PKP Regio kursującymi do Zakopanego i z powrotem oraz bardzo niemile zaskoczony Dworcem Kolejowym w Suchej, gdzie zarówno obsługa ("teraz nie sprzedam biletu, bo zamykam zmianę"), jak i wystrój wnętrza (socjalistyczna metaloplastyka, wszechobecny brud) zatrzymał się w czasie
(i zakonserwował, chyba w formalinie) jakieś 30 lat temu.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

21

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Jestem pod wrażeniem Piotrze smile Ja bym pewnie był daleko za Tobą, nie mówiąc o reszcie smile

22

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

lowell79 napisał/a:

Jestem pod wrażeniem Piotrze smile Ja bym pewnie był daleko za Tobą, nie mówiąc o reszcie smile

To zależy jaki masz "spszent". Mój, no cóż, jest bardziej miejski, niż górski wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

23

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Myślę, że nie o sprzęt w tym wypadku chodzi smile

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Piotrze, a kiedy pełny albumik zdjęć ???  smile

25

Odp: Sucha- Krowiarki - Orawka

Świetnie, że tak dłuuuugo ugadywana wyprawa doszła do skutku  big_smile  - teraz tylko czekać kolejnej wink  tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile