Temat: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

Znalazłem taką czaszkę w strumieniu na Ukrainie, w Bieszczadach Wschodnich. Może ktoś z Was wie co mogło być jej posiadaczem za życia ??
https://lh6.googleusercontent.com/-y2LN … 520494.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-rKGQ … 520495.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-TyF6 … 520496.jpg

I sprawa nr 2...co to za roślina? również z tamtych stron...
https://lh6.googleusercontent.com/-vYMF … 520398.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-gpTb … 520399.jpg

Ostatnio edytowany przez TNT'omek (2013-07-30 14:00:13)

2

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

ta roslina to nie bedzie barszcz sosnowskiego?

"...nigdy nie mówię nigdy..."
https://www.facebook.com/andrzejkisiel1974

3

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

kisiel napisał/a:

ta roslina to nie bedzie barszcz sosnowskiego?

A bedzie ,bedzie bankowo barszcz.

Góroczub.

4

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

TNT'omek - masz szczęście, że nie zawarłeś bliższej znajomości z "barszczem" (nawiasem, czemu ta wstrętna roślina została skojarzona w jęz. polskim z odświętną zupą?  roll). Ci co mieli nieprzyjemność musieli korzystać z pomocy lekarskiej. W zeszłym tygodniu mój kolega się o to przypadkowo otarł jadąc na rowerze. Ręka mu sczerniała przy łokciu.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

5

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

Zgadzam sie z pewnością jest to barszcz sosnowskiego bardzo toksyczna roślina wystarczy się o nią otrzeć i ciało ulega poparzeniu kontakt z wodą lub mocne spocenie wzmaga i przyspiesza efekt działania . Przez jakiś czas za wschodnią granicą był uprawiany jako roślina pastewna z tego co wiem były próby uprawiania w Polsce w tym momencie uprawa na terenie polski jest całkowicie zakazana.Wklejam opis pobrany z internetu                                                             .                         Toksyczność
    Zawarte w wodnistym soku oraz w wydzielinie włosków gruczołowych furanokumaryny stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi. Związki te w kontakcie ze skórą i w obecności światła słonecznego, w szczególności ultrafioletowego[3], powodują oparzenia (fotodermatozę) II i III stopnia. Objawy pojawiają się przy naświetleniu promieniowaniem ultrafioletowym już po kilkunastu minutach od kontaktu, przy czym największa wrażliwość i natężenie pojawiania się objawów następuje w ciągu od 30 minut do 2 godzin od kontaktu z rośliną. Ponieważ zanim pojawią się objawy oparzeń, mija długi czas, przy nieświadomości ryzyka ofiary oparzeń nierzadko intensywnie i długo mają do czynienia z rośliną (narażone są zwłaszcza dzieci, pracownicy zajmujący się utrzymaniem zieleni, rolnicy)[12]. Na siłę reakcji ma wpływ osobista wrażliwość poszczególnych osób, a poza tym zwiększa się ona w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności powietrza, w tym także w przypadku silnego spocenia się[3]. W ciągu 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry (erythema) i pęcherzy z surowiczym płynem (oedema). Stan zapalny utrzymuje się przez około 3 dni. Po tygodniu miejsca podrażnione ciemnieją (następuje hiperpigmentacja) i stan taki może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Miejsca podrażnione na skórze zachowują wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat[3]. Dodatkowo odkryto także działanie kancerogenne i teratogenne niektórych furanokumaryn wytwarzanych przez ten gatunek[3][12].
    Roślina może powodować oparzenia także u zwierząt hodowlanych[19], np. wymion krów mlecznych[16]. Także spożycie przez zwierzęta zielonych roślin może spowodować stan zapalny przewodu pokarmowego, krwotoki wewnętrzne i biegunkę[16]. Badania kliniczne dowiodły jednak wyraźnie mniejszej toksyczności furanokumaryn spożytych z pokarmem, niż takich, które drażnią skórę bezpośrednio eksponowaną na słońce[12].

Ostatnio edytowany przez ferdynans (2013-07-30 21:04:36)

Bez wycieczek,podróży,życie ludzkie upływa beztreściwie,nudno i szaro ,toteż one nie tylko urozmajcają,ale rzec można przedłużają nasze życie                             K.SOSNOWSKI

6

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

No to dzięki Panowie:D
Chyba to cholerstwo ( inny egzemplarz) zostawiło mi  pod kolanem dziwne w kolorze i strasznie swędzące plamy...Już wiem i będę omijał smile
A co z ta czaszką? Liczę na Was...

7

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

Dokładnie to barszcz Sosnowskiego  (Heracleum sosnowskyi) – wyjątkowo niebezpieczna roślina zwłaszcza w upalne dni. Wtedy jej toksyczność wzrasta.

Poniżej link do strony, gdzie można nieco o tych inwazyjnych roślinach poczytać.

Toksyczność barszczu

Jest to chyba czaszka jakiegoś gryzonia typu nornik albo nornica. Porównywałam też ze szczurem , ale ilość zębów w szczęce jest inna.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

8

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

no Nena, skoro ma to być mój amulet, to muszę wiedzieć czyja to głowa wink

9

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

big_smile chciałabym pomóc, ale niestety nie jestem znawcą czaszek big_smile. To tyle co na szybko udało mi się znaleźć i porównać. Ale jednego myślę możemy być pewni - jeśli już to będziesz nosił jakiegoś gryzonia. big_smile wink

zobacz na czaszkę nornika poniżej - całkiem ta Twoja podobna ... , co nie znaczy, że mam rację smile , ale to może być coś z tej rodziny ... Może jeszcze ktoś coś znajdzie/wymyśli i się odezwie wink

http://www.kul.pl/foto/2/1660_26908.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-9RW6HuPEQK0/UfgmLA56R0I/AAAAAAAAIgM/XrnLlobtqAU/s800/1%2520495.jpg?gl=PL

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

A wracając do tego zielonego cholerstwa to słyszałem że w Bułgarii czy na Węgrzech to ponoć roślina pod ochroną jest.

Góroczub.

11

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

Dzięki wielkie ! to na pewno nornik big_smile Ta moja czaszka też miała te dwa "elementy" za oczodołami ale odpadły w transporcie wink Poza tym są identyczne ...może Twój miał zdrowsze zęby big_smile

12

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

TNT omek napisał/a:

Dzięki wielkie ! to na pewno nornik big_smile Ta moja czaszka też miała te dwa "elementy" za oczodołami ale odpadły w transporcie wink Poza tym są identyczne ...może Twój miał zdrowsze zęby big_smile

Czy na pewno, to by musiał jeszcze jakiś znawca potwierdzić ! big_smile, ale jakieś prawdopodobieństwo jest ! big_smile wink

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

13

Odp: ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...

TNT'omek napisał/a:

Znalazłem taką czaszkę w strumieniu na Ukrainie, w Bieszczadach Wschodnich. Może ktoś z Was wie co mogło być jej posiadaczem za życia ??
https://lh6.googleusercontent.com/-y2LN … 520494.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-rKGQ … 520495.jpg
https://lh4.googleusercontent.com/-TyF6 … 520496.jpg

I sprawa nr 2...co to za roślina? również z tamtych stron...
https://lh6.googleusercontent.com/-vYMF … 520398.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-gpTb … 520399.jpg

Obie sprawy wyjaśnione smile
A czy na jakąś relację pisaną można liczyć?  wink Bo godana pewnikiem się kiedyś zdarzy!  lol

EDIT wink

Juz do niej dotarłam big_smile Nadrabiam zaległości w forumowej lekturze i czytam chronologicznie tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile